Friedel: Tottenham zrobił świetny interes
11 lipca 2012
Marcin
2 min czytania
5 822
Brad Friedel jest przekonany, że fani Tottenhamu Hotspur powinni być zadowoleni z objęcia przez Andre Villasa-Boasa schedy szkoleniowca londyńskiego klubu.
34-letni Portugalczyk zastąpił na tym stanowisku Harry'ego Redknappa, który w połowie czerwca pożegnał się z Tottenhamem. Andre Villas-Boas prowadził wcześniej między innymi FC Porto oraz Chelsea.
Tottenham treningi z Villasem-Boasem rozpoczął przed kilkoma dniami. Zdaniem Brada Friedela, golkipera popularnych "Kogutów", który dodatkowo jest o siedem lat starszy od obecnego menedżera Spurs, zatrudnienie Portugalczyka pokazuje, że Tottenham to ambitny klub.- Z moich obserwacji wynika, że Villas-Boas to niezwykle ambitny, dobrze zorganizowany menedżer. Już pierwszego dnia powiedział nam, że przyszedł tu, by wygrywać. Na razie wszystko wygląda bardzo dobrze. Klub zrobił świetny interes zatrudniając kogoś tak ambitnego - stwierdził Amerykanin.
Friedel dodał także, że nie obrazi się na klub, gdy ten ściągnie na White Hart Lane jeszcze jednego bramkarza. Tottenham od dłuższego czasu łączony jest z kupnem Hugo Llorisa.- Z chęcią powitamy każde wzmocnienie składu. Kiedy podpisywałem kontrakt wiedziałem, że któregoś dnia Tottenham będzie poszukiwał nowego golkipera. Mam już 41 lat i być może to mój ostatni sezon. Będę robił dla tego klubu wszystko, o co mnie poproszą. Mogę być numerem jeden, ale równie dobrze numerem dwa czy trzy. Gdy stajesz się starszy dochodzisz coraz częściej do wniosku, że piłka nożna to sport zespołowy - dodał Friedel.
34-letni Portugalczyk zastąpił na tym stanowisku Harry'ego Redknappa, który w połowie czerwca pożegnał się z Tottenhamem. Andre Villas-Boas prowadził wcześniej między innymi FC Porto oraz Chelsea.
Tottenham treningi z Villasem-Boasem rozpoczął przed kilkoma dniami. Zdaniem Brada Friedela, golkipera popularnych "Kogutów", który dodatkowo jest o siedem lat starszy od obecnego menedżera Spurs, zatrudnienie Portugalczyka pokazuje, że Tottenham to ambitny klub.- Z moich obserwacji wynika, że Villas-Boas to niezwykle ambitny, dobrze zorganizowany menedżer. Już pierwszego dnia powiedział nam, że przyszedł tu, by wygrywać. Na razie wszystko wygląda bardzo dobrze. Klub zrobił świetny interes zatrudniając kogoś tak ambitnego - stwierdził Amerykanin.
Friedel dodał także, że nie obrazi się na klub, gdy ten ściągnie na White Hart Lane jeszcze jednego bramkarza. Tottenham od dłuższego czasu łączony jest z kupnem Hugo Llorisa.- Z chęcią powitamy każde wzmocnienie składu. Kiedy podpisywałem kontrakt wiedziałem, że któregoś dnia Tottenham będzie poszukiwał nowego golkipera. Mam już 41 lat i być może to mój ostatni sezon. Będę robił dla tego klubu wszystko, o co mnie poproszą. Mogę być numerem jeden, ale równie dobrze numerem dwa czy trzy. Gdy stajesz się starszy dochodzisz coraz częściej do wniosku, że piłka nożna to sport zespołowy - dodał Friedel.
Dyskusja
Komentarze (11)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Stary, poczciwy Brad. Dobrze gada , ważniejszy jest zespół niż indywidualne osiągnięcia. Fajnie jakby po zakończeniu kariery złapał u nas jakąś fuche.
Jak Lloris do nas przyjdzie to powinien się cieszyć, że będzie miał tak doświadczonego kolegę, który oprowadzi go po podwórku.
Nie sposób nie lubić Brada!
Po prostu zajebisty człowiek
W przypadku pozyskania Llorisa, aż żal chłopa na ławkę posyłać ...
łady profesjonalizm, tylko pogratulować
corey - popieram. a co do Ciebie Barti89 to tez uwazam ze nalezalaby mu sie fucha np trenera bramkarzy 
Po ostatnim zdaniu , które wypowiedział friedel , sądzę iż jest to nie tylko znakomity bramkarz , ale także człowiek - ilu powiedziałoby , że chcą grać nie ważne jakim kosztem , a on chce jak najlepiej dla klubu
zaje gość
No no
Prawie wywołał w mym oku łezkę
, jestem dumny że ten Pan gra z kogutem na piersi
)
100% profesjonalista. Chociaż ciekaw jestem czy 20 lat temu też by się tak wypowiadał. Co jak co ale 20-latkom na grze zależy bardziej bo muszą się wypromować i wyrobić markę na całą karierę a on już jest u schyłku i jasne - fajnie byłoby pograć jeszcze rok w pierwszym składzie, ale to już nie jest przecież priorytet.
Czytaj dalej