8 października 2012, 20:47
Tottenham vs Aston Villa 7.10.12r
246 wpisów · 30669 odsłon
najgorsze jest to że do Defoe w zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Jak gra, wiemy od lat. Zawsze taki trochę bezmyślny piłkarz, słaby fizycznie i egoistyczny. Ale strzela, fakt że fuksem, fakt że w meczu z AV trafił w Caulkera, ale otworzył wynik i myślę że gdyby nie on, moglibyśmy się męczyć z AV do ostatnich minut. Też chętnie widziałbym Adebayora w meczu z Chelsea. Ale dopóki Defoe trafia do siatki, nie ważne ile rykoszetów jest po drodze, to powinien grać według mnie. Zagrajmy dwoma napastnikami. Chyba że AVB pobawi się z Defoe tak jak z Friedelem. COYS!
11 października 2012, 20:09
wersus napisał(a):skąd to cytat?
ale prawda, się rozbestwił Walijczyk :/
http://bleacherreport.com/tb/d8FFs?utm_source=newsletter&utm_medium=newsletter&utm_campaign=tottenham-hotspur
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.