M.City - Tottenham
249 wpisów · 24044 odsłony
24 listopada 2013, 15:25
Mecz doskonale podsumowuje pracę avb w tym sezonie jest zwieńczeniem jego dokonań i ciężkiej bez owocnej pracy
Gość
24 listopada 2013, 15:32
Hades Ty chyba nie pamietasz dawnego Tottenhamu skoro uwazasz, ze Defoe potrafi strzelać tylko słabym zespołom. Ja nie mam zamiaru twierdzić, ze defoe powinien być naszym podstawowym napastnikiem, on ma swoje lata, zna swoje miejsce w szeregu, każdy z Nas zna jego miejsce w szeregu. Tylko martwi to, ze on nie dostaje szans w lidze mimo iż Soldado gra piach jeszcze wiekszy niż Ade w tamtym sezonie wiec dlaczego Soldado jest wystawiany? No powiedz mi dlaczego, co on takiego w tych 12 meczach pokazał? NIC! Dno! I ileż można go tłumaczyć ze podan nie dostaje, on prawie w ogole strzałów z dystansu nie oddaje. Mówi sie że defoe to samolub, i generalnie mozna powiedzieć że dobrze. Defoe gra co 2 tyg a strzelił 9 goli, a mimo to kolejny mecz cały przesiedział na ławce. Wkurwia mnie AVB, jego taktyka bo to nie chodzi tylko o napastników. Widocznie jest sła atmosfera w klubie a po takim meczu bedzie jeszcze gorsza, lamela nie nadaje sie na 1 skład, już wole Townsenda który schodzi i oddaje strzały.
24 listopada 2013, 15:33
W sumie jeśli wyjąć Garetha w poprzednim sezonie i jego niekonwencjonalne zagrania (w sensie do założeń taktycznych trenera) to gramy taktycznie to samo. Wolno, bez charakteru, przewidywalnie i równie nieskutecznie. Nie przychodzi mi drugi taki trener, który z z piłkarzami będącymi bardzo solidnymi na papierze dostawałby tak upokarzającej porażki w tej lidze. AVB wygląda jakby przeczytał tylko pierwszy rozdział poradnika Mou jak trenować pod tytułem gra na zero i nic więcej. Choć dziś to też wygląda jak karykatura przy 6 straconych bramkach ...
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.