Liverpool vs. Tottenham 10.03.13r
381 wpisów · 38486 odsłon
10 marca 2013, 18:13
10 marca 2013, 18:14
PatricziwwersjiBeta napisał(a):Ja pierdole ludzie ogarnijcie się! Porażka musiała kiedyś przyjść, skończcie z tymi głupimi textami! Kurwa każdy robi błędy. No kurwa trochę pokory. Dobrze że z Liv a nie wigan znów
Dokladnie. Tylko, ze Defoe i tak powinien zawiesic buty na kolku. Obserwuje go naprawde bardzo dlugo i zastanawiam sie dlaczego on gra? Szczerze - wolalbym Dempseya nawet..
10 marca 2013, 18:22
10 marca 2013, 18:25
10 marca 2013, 18:32
10 marca 2013, 18:35
smackey napisał(a):koniecznie trzeba kupić w oknie dwóch napastników i bocznego obrońce bo i walker i bea dzisiaj poniżej przeciętnej :/
Kurwa przestań bo się czytać nie da, co roku piszemy to samo i co roku jest wielkie gówno. Czekamy do ostatniego dnia okna a potem okazuje się że nie starczyło czasu. Będzie wielki chuj jak zawsze, pogódź się z tym!!!
10 marca 2013, 19:27
SpursFan09 napisał(a):I jak nie będzie Ligi Mistrzów sezon 13/14 to będą sobie przypominać ten mecz który genialnie rozegrał Walker razem z Defoe. Jan powinien ich tam ochrzanić dziś porządnie
To nie będzie Bale'a, BAE, Sandro, Kaboula i będzie jedna wielka sraka - "pacz" 7 miejsce.
10 marca 2013, 20:02
10 marca 2013, 20:02
Ludzie nie dramatyzujcie przegraliśmy pierwszy mecz po 12 kolejkach bodaj a wy że to koniec Lm Baj Baj spokojnie
10 marca 2013, 20:07
Teraz bramkarz. Gdyby nie 2 głupie błędy to nie byłoby dwóch bramek dla Liverpoolu. Dobrze, że jest młody i jeszcze nabierze doświadczenia. Musi się nauczyć kiedy może wychodzić, kiedy ma zostać w bramce. Ale z wiekiem mu to przyjdzie, a błędy się zdarzają. Dzisiejszy występ za te dwa niepotrzebne wyjścia na minus, chociaż to była jego wina tylko w małej części. Teraz najgorsza formacja w dzisiejszym meczu. Obrona. Jeśli można tak to nazwać. Walker wraca do tego co nas kosztowało punkty i nerwy w pierwszej połowie sezonu. Nie wiem skąd mu takie głupoty przychodzą do głowy, ale AVB musi zrobić to, co zrobił wtedy, żeby się ogarnął. Dobrze, że Kyle też jest jeszcze młody, bo przez takie głupoty będzie wiedział czego nie robić w przyszłości. Przy pierwszej bramce też się nie popisał. Dawson zagrał nieźle w obronie, ale te długie, wysokie podania wołały o pomstę do nieba. Jak można tak chujowo wprowadzać piłkę do gry? Czasem mu to wyjdzie, ale sumując to niech lepiej podaje po ziemi. Kaboul dopiero wraca do formy na siłowni, więc będziemy musieli z miesiąc poczekać zanim jednego z powyższej dwójki będzie mógł zmienić. Vertonghen dzisiaj udowodnił, że pierwszym do wyboru na środku obrony będzie jeszcze przez długie lata. Dwie bramki w jednym meczu, więcej o 2 niż nasi kochani napastnicy w tym roku. Klasa. W obronie też dawał z siebie wszystko. Jedna sytuacja w której mógł być karny dla Liverpool'u, ale w porównaniu do reszty obrońców to nic takiego. Świetne odbiory, podłączał się do ataków i strzelał bramki. Najlepszy piłkarz Tottenhamu dzisiaj. Gratulacje. Benoit Assou-Ekkoto trochę niewidoczny. Mógł się zachować lepiej przy bramce spierdolonej przez Walkera+Llorisa i nie musiał faulować przy karnym, ale to jest głównie wina patafiana Defoe. W każdym razie do najlepszych tego meczu na pewno nie zaliczy. Parker nie grał źle, ale nie był aż tak świetny jak w meczu z Interem. W kontraście z Livermorem był w sumie wspaniały. Jake to jest przeciętniak i nie wiem co on robi u nas na boisku. Co drugie dotknięcie piłki strata, praktycznie same podania do tyłu. Niech wraca Sandro, to będzie mógł iść na wypożyczenie. Najlepiej do 30 roku życia. Ale przynajmniej się trochę starał. Dembele dzisiaj grał dobrze. Drugi najlepszy gracz po Janku. W innej niż zwykle roli zaprezentował się nieźle, ale widać było jego brak na środku. Szczególnie, że grał tam Livermore... Te jego dryblingi, jak pojawiał się w środku, to widać od razu gra nabierała tempa. Bale dzisiaj słabo. Jak na niego. Na pewno skupienie się na nim obrony mu nie pomagało. Ładnie wyprzedzał Carraghera, Leivę i Gerrarda jak zostawiali mu trochę miejsca, ale jego strzały, niektóre podania były po prostu śmieszne. Tak jakby specjalnie wybierał najtrudniejszą rzecz jaką można zrobić. Dośrodkował ładnie, wolne też były całkiem groźne. Jak przestanie tak gwiazdorzyć, bo tak mi to wygląda, to będzie jeszcze lepszy. Gylfi w sumie wielkiego pola do popisu nie miał, a brak możliwości dogrania do kogokolwiek(BAE, Jake, Defoe mu się nie pokazywali) mu tylko grę utrudniał. Próbował coś robić, ale też mu to jakoś nie wychodziło specjalnie. Miał 2 dobre sytuacje do zdobycia gola. Szkoda, że mu nie wyszło ani razu. I na deser mój faworyt do najgorszego gracza meczu. JERMAIN DEFOE. No po prostu mistrz. Cały mecz gówno robi, oczywiście poza spierdalaniem dobrych akcji gównianymi strzałami, to jeszcze zalicza asystę przy wygrywającej mecz bramce dla The Reds. Jak Levy nie widzi tego, że nie mamy napastnika? To jest po prostu śmieszne, że w tym roku jeszcze ani Adebayor, ani Defoe nie strzelili bramki. A jeszcze dodatkowo pierdolą dobre mecze. Jak kupimy kogoś kto będzie potrafił po prostu strzelić bramkę raz na dwa mecze i podać co jakiś czas, to będziemy o wielki krok bliżej walki o najwyższe cele. Aż się płakać chce. Gra Adebayora jest słaba, przychodzi Defoe - wcale nie jest lepiej. Narzekam, narzekam, ale liczę, że część zespołu odpocznie w czwartek i na następne mecze będą wychodzić zmotywowani i skoncentrowani cały mecz. Bo tylko o to chodzi. Oni mają umiejętności, ale czasem nie są skoncentrowani. Oby Dempsey wrócił, bo on po kontuzjach/przerwach zwykle gra niezły pierwszy mecz. Wtedy będzie jakaś głębia wreszcie. Niech Holtby dostanie cały mecz, Carroll, Naughton. Nie spodziewałem się, że będziemy bez przerwy wygrywać. Wiedziałem, że możemy przegrać z Liverpoolem, ale taka porażka na własne życzenie boli o wiele bardziej. Ciekawe co muszą czuć nasi piłkarze. Teraz trzeba się ogarnąć na Inter i spokojnie to wygrać, bez jakiejś nerwówy. No i nasi będą chcieli pokazać, że to był tylko taki wypadek. Liczę na ładne 4:0 z Fulham u siebie za tydzień, żeby nie wprowadzać znów zeszłorocznych nerwów.
10 marca 2013, 20:10
Sądzę, że jesteśmy w stanie zając 3 lub 4 miejsce. Zdobyć punkty na Fulham, zniżkującym ostatnio Evertonie, słabej Chelsea, Man City też się da spokojnie ograć.
Zresztą, teraz klniecie na niektórych zawodników, a jak zaprezentują się dobrze z Fulham, to będziecie ich wychwalać pod niebiosa. Każdy ma lepszy czy gorsz dzień (choć de facto Defoe i Walker ten sezon mają bardzo słaby).
Lloris, ok, pomylił się, jednak to jeden z najlepszych transferów ostatniego lata na Wyspach i nie raz ratował nam dupę. Mało kto tak gra na przedpolu jak on. Błąd mógł się mu zdarzyć.
10 marca 2013, 20:12
Gość
10 marca 2013, 20:20
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.