Polska piłka....
462 wpisy · 51328 odsłon
16 września 2010, 19:10
a) Pan Jacek mam nadzieje ze przestal grac swoim zespolem asekurancko i zauwazyl ze warto zagrac do przodu bo ryzyko zadne przy wyniku 3-2, najwyzej będzie 4-2 albo 3-3. Brawa za odwagę. Pozostawienie Rudnevsa to znakomity ruch.
b) Bosacki wroc. Djurdjevic przyprawial mnie czasem o mdłości.
c) Peszko przestal pyskowac i faulowac, brawa za mądrość i po tym meczu widac ze chlopak wraca do formy, to samo sie tyczy Kriweca
d) Jesli Rudnevs dalej tak bedzie pykał to znajdzie sie notesach kilku waznych osób i pewnie od stycznia trzeba bedzie szukac tym razem następcy Rudnevsa.
e) wreszcie Lech nie oddychał rekawami i nogawkami, chociaz kiedy Juve przyspieszalo to widac bylo roznice pomiedzy naszym swiatkiem pilkarskim a swiatem pilkarskim na Zachodzie.
Brawa dla Lecha, tu nie chodzi nawet o wywiezienie tego 1 pkt z trudnego terenu, ale taki mecz musi wplynac pozytywnie na mentalnosc zawodnikow. A ze prawidlowy stan łba jest wazny i wspolnota zawodnikow jako druzyny to widac to po tym co sie dzieje w Legii czy Wisle.
16 września 2010, 19:50
Kosa, ja nie twierdzę, że Sobiech jest kiepski, tylko, że na raqzie do Lewego mu daleko. Nie mówię, że to nieosiągalne (w Polonii wątpliwe), po prostu musi cholernie dużo jeszcze zrobić, żeby ktoś taką ofertę złożył. Z tej perspektywy to dla mnie nieporozumienie płacić za niego melona.
I teraz tak ładnie przejdę (ale sobie wlałem, ale co mi tam Kolejorz mi humor poprawił, co Kosa nawet słyszał do słuchawki jak bardzo
16 września 2010, 20:01
goal.com napisał(a):
Ciekawe, jak wymawia się po angielsku: 'The Kolejorz'
16 września 2010, 20:40
md18 napisał(a):Jak to co ??? Najsłabiej w Juve zarabia Manniger.
haha Manninger to akurat koleś któremu nasi kopacze wyjątkowo zaleźli za skóre. Wystarczy przypomnieć sobie mecz Austria-Polska za czasów Janasa w ramach MŚ 2006, gdzie austriackiego bramkarza po prostu skompromitowaliśmy na całego. Dzisiaj dostał lekcję od Lecha, chociaz przy trzeciej bramce był bez szans. Swoją drogą Kotorowski dzisiaj też dał z lekka dupy :/
A bramka Del Piero, kurde ten facet to esencja piłkarza w 100%, wierny klubowi na całego, umiejetnosci mimo wieku takie ze czapki spadają z głów. Tak wygląda człowiek-ikona i symbol bądź co bądź kultury narodowej (bo sport to jak najbardziej jeden z elementów kultury)
16 września 2010, 20:41
MARCUS napisał(a):Własnie o to Ginola mi chodzi z Rutkowskim. Z jednej strony Rudnevs - myślę, że koleś dużo lepiej przygotowany od razu do grania "o coś", więc zaryzykuję, że lepszy transfer niż Sobiech (wiem, wiem , że za późno, ale to nie zmienia faktu, że kierunek ok), z drugiej ciągłe trzymanie Kotora,to wielkie nieporozumienie od lat. Właśnie to jest to , że częściowo jestem za ,a częściowo kompletnie przeciw
Co do Kotora - zabrzmi to dziwnie, ale nie winię go za pierwszego gola. Przewidzenie tego, że Arboleda tak beznadziejnie zagra było trudne, a ułamek sekundy na reakcję tak mały, że żaden bramkarz nie zdążyłby zareagować. Oczywiście drugi gol już jest częściowo jego, przy trzecim też mógł się trochę lepiej zachować. Spójrzcie jednak na to tak, że gdyby nie było jego, to zagrałby Bieszczad, bo Burić i Kasprzik kontuzjowani.
Co do genialnej polityki Rutkowskiego. Prawda jest taka że po poznańsku przykisił 50 tys. ojro drocząc się o Rudnevsa. Pogorzelczykowi udało się stargować tą kwotę w ciągu trzymiesięcznych negocjacji. Brawo, po co go było mieć w eliminacjach LM? Przykiszenie 1,5 mln ojro na Sobiecha i Sadloka też było świetnym ruchem. Po co móc do gonienia wyniku wpuścić Artka, jak można Tshibambę i Wichniara?! Po co w obronie miałby grać Sadlok (Jodłowiec/Glik), skoro mógł Djurdjevic i Arboleda?! Manu był dzisiaj najgorszy na boisku, zawalił pierwsze dwie bramki (i częściowo trzecią). Nie pierwszy zresztą raz gra słabo, kiedy nie ma koło siebie Bosego. Chęci i woli walki ma wiele, nigdy jednak nie grzeszył koncentracją i inteligencją boiskową.
Konkluzja jest taka, że wynik jest wielki, a hattrick Rudnevsa pójdzie w świat. Gdyby jednak Rutkowski nie postanowił nadrobić swojego manka z pralek, to jeśli Lech nawet nie grałby w LM, to dziś by Juve puknął, bo był bardzo słabe. I wcale nie sądzę, że grało na pół gwizdka. No, może do 0:1. Po prostu ma niezgranych ze sobą graczy, a niektórzy z nich z takimi umiejętnościami kilka lat temu nie zmieściliby się w tym klubie nawet do szerokiej kadry.
Muszę przyznać, że jestem podjarany strasznie, aż sobie musiałem nalać szklaneczkę łychy żeby wyluzować. Tym się właśnie różni zwycięski remis od przegranego remisu, jaki odnotowaliśmy z Werderem. Zwycięski remis klubu, który od rywala dzieli przepaść i przegrany remis z rywalem równorzędnym lub nawet trochę słabszym. Brawo za charakter, ambicję i walkę. No i dla Zielińskiego za bardzo dobre ustawienie zespołu. Bo w sumie Juve wielu więcej tych sytuacji nie miało. A to, że Krasić jeździł jak po Henriquezie jak po szmacie, było do przewidzenia. Gancarczyk jest w jeszcze słabszej formie.
16 września 2010, 21:44
17 września 2010, 11:55
17 września 2010, 13:13
MARCUS napisał(a):Przy drugiej bramce, to jeżeli ty twierdzisz, że to jest wina Arboledy, to... sądź tak dalej.
A gdzie ja to napisałem?! Sensie, że TYLKO Arboleda, bo tak mogę wywnioskować z Twojego tekstu. Robisz ze mnie kolejny raz debila i zaczyna mnie to wkur***ć, ogarnij się. Oczywiście, że druga brama to 60-70% Kotor. Ale jeśli w ogóle nie ma przy niej winy Arboledy to... no nie wiem, ku**a, chyba inne mecze oglądaliśmy.
I jeszcze robisz ze mnie obrońcę Kotora, kiedy ja gościa od zawsze nie trawię i jak grał w eliminacjach LM, a Burić grzał ławę, to pukałem się w czoło.
MARCUS napisał(a):Nie obraź się Ginola, ale takich pierdół nie mogę zostawić bez komentarza. Bardzo krytycznego. Widać, że za wiele na temat Lecha nie wiesz. Jak jest w bramce Kotor, to Arboleda, ogólnie cała defensywa, zapierdala 2-3 razy tyle co przy kimś innym.
Myślę, że wiem nie mniej niż Ty, ale o to nie będę się kłócić. Odpiszę tak, widać że za wiele na temat Lecha nie wiesz. Jak w obronie gra Arboleda i Djurdjević, to grają słabiej niż Ferdinand i Vidić. A jak w pomocy gra Injac, to jest słabszy niż Gattuso. Kumasz? Do czego Ty mnie chcesz przekonać? Przecież wiem i nie raz wcześniej to pisałem, że Kotor jest beznadziejny. Przedstawiłem tylko prostą, niezaprzeczalną prawdę, według której gdyby go nie było, to dziś zagrałby Bieszczad! A może tu też się nie zgodzisz? Może zagrałby Rutkowski i rozłożył w bramce 8 milionów ojro, żeby trochę ją zasłonić.
W temacie wydawania kasy się nie dogadamy. Kiedyś było tak, teraz ma tak nie być. Ku**a, te kiedyś o którym mówisz to już i tak wydajecie więcej na pensje, zawodników etc. Ale nie wiem, może nie zauważyłeś, trochę zmieniły się okoliczności. Bogaty właściciel, dziesiątki tysięcy kibiców kupujących bilety i gadżety, wysokie umowy sponsorskie. Widzę niestety u Ciebie stosowanie podwójnych standardów. Kiedy Spurs kupią dwóch gości za 6 baniek, to zawsze piszesz że lepiej było kupić jednego za 12 (z czym się zgadzam, żeby nie było). Kiedy Lech kupuje Wichniara i Tshibambę, to spoko, po co jednego porządnego (potraktuj Sobiecha jako przykład, możesz go sobie zastąpić Laciną Traore, Rodionowem etc.). Trochę jak gadanie z varbą o Redknappie. Na wszystko, nawet najdurniejsze błędy, znajdujesz wytłumaczenie. Nawet na transfer Rudnevsa. Jak się Pogorzelczyk chwalił, że dogadali się "tylko" w trzy miesiące, to byłem przekonany, że kumaci fani Lecha (jak Ty czy moi kumple z Poznania) wywiozą go za to na taczkach. A jednak nie, wszystko jest git. Dobrze, że sobie przypomniałem o tym Traore, to jest świetny przykład geniuszu Twoich włodarzy. Cluj grało dwa lata temu w grupie LM, teraz znów gra, swoje zarobili. A Twoi wyjeżdżają z tym, że oferują za ich najlepszego napastnika milion ojro. Faceci w tym Klużu w pierwszej chwili pomyśleli pewnie, że to jakiś żart primaaprilisowy! I nie musisz tego też usprawiedliwiać, bo się nie dogadamy, a mi, z całym szacunkiem, nie obraź się, tego różowego słodzenia nie chce się czytać.
MARCUS napisał(a):Lech jako jedyny radzi sobie w coraz gorszej dla nas rzeczywistości, zarówno sportowo , jak i marketingowo-organizacyjnie, a tu padają zarzuty o jakimś skąpstwie! Logika wskazuje, że to trzeba odnosić do tego, któ ma wzglednie sukcesy , a nie w drugą stronę i gdybać do tego, przypuszczać i filozofować
Skoro Ci to wystarcza, w sensie być troszkę lepszym od poziomu gówna, to ok, myślałem że jesteś ambitniejszy. Jeśli tak samo myślą u Ciebie w klubie, to niestety moje nadzieje, że wyrośnie nam w lidze Dynamo Kijów, legły w gruzach. Co do tych sukcesów - kiedyś uważałem, że warszawiacy są najbardziej nadęci w Polsce, ale to jednak nie jest prawda. Ku**a zdobyliście pierwsze mistrzostwo od 17 lat, do następnego bardzo daleko. Już widzę symptom Wisły "jesteśmy najlepsi". Tylko to się bardzo szybko kończy.
[MARCUS=]Dla przykładu faktycznie Sadlok w nieligowym graniu pod tytułem reprezentacja (a to same kurewsko ważne mecze idą
BO ma zbyt inteligentnego selekcjonera, którego zawiłości taktyczne ciężko zrozumieć. Ja też nie wiem czy bym zrozumiał dlaczego mam grać na lewej obronie, skoro całe życie gram na środku. Pietras też miał chyba niezły ubaw, że właśnie pierwszy raz w życiu zagrał w pomocy.
Dobra, cała ta dyskusja nie ma sensu, bo w żaden sposób się nie dogadamy. Różnią nas i to o 180 stopni kwestie podstawowe. Mam tylko nadzieję, że nie zmieniły się Twoje ambicje w stosunku do Tottenhamu. Bo w sumie czy Lech ma się super rozwijać czy nie, na dłuższą metę mnie to je**e. Kibicuję mu tylko i aż w europejskich pucharach. Jak za trzy lata zamiast niego będzie tam grała Concordia Knurów, to dla mnie różnica będzie taka co żadna. My tu sobie możemy tak gadu gadu, ale jeśli zależ Ci na trwałym przodowaniu naszej lidze to pamiętaj, że rywale nie śpią. Legia wydała teraz 2,5 mln ojro i wyszło średnio (choć z Vrdoljaka i Knezevicia może jeszcze będą ludzie)? Spoko, za rok wyda 5 baniek. Fajny artykuł napisał z miesiąc temu w poznańskiej Wybie Nawrot (tak, wiem bojkot). Pogorzelczyk mówi, że LM i tak była nierealna a na ligę wielkich wzmocnień nie potrzeba, bo Lech ma lepszych piłkarzy od konkurencji. Komentarz był prosty - tyle że konkurencja raczej tego nie akceptuje i Lech zamiast utrzymywać lub powiększać przewagę to czeka aż go dogonią.
Jeśli chcesz coś odpisywać to tylko jedna prośba, nie przekręcaj!
17 września 2010, 13:18
Artur Sobiech - cena 1 mln, kontrakt 250 tys, kwota za podpisanie pewnie z 200. Razem 1,45 mln w pierwszym sezonie. Ale z czasem to już jest tylko stałe 250 tys, podczas gdy Tshibamba z Wichniarem za rok będą was kosztować 530. Dwa lata Tshimamby i Wichniara = dwa lata Sobiecha. Tyle w temacie mądrego zarządzania i inteligentnego wydawania kasy.
17 września 2010, 14:42
17 września 2010, 21:52
MARCUS napisał(a):Po drugie, co wazniejsze, mam dosyć tego ciąglego 'poznaniakowania". Skoro tak namiętnie używasz takich argumentów, to w zasadzie nie ma o czym mówić, mi takie kategorie sa obce
Sorry, nie chciałem Cię urazić. Byłem pewny, że zrozumiesz to, iż miał być to tylko dowcip
Gość
17 września 2010, 22:00
18 września 2010, 08:19
18 września 2010, 11:14
MARCUS napisał(a):Jednak muszę oddać, że czy to zrobi czy nie zrobi, to jednak bułgarska będzie pełna i ten stan rzeczy nie powinien się zmienić
Czego życzę z całego serca, nie tylko Lechowi, ale każdemu polskiemu klubowi. Tym optymistycznym akcentem zakończmy naszą dysputę. Tylko jeszcze jedno pytanie. O co chodzi z tą laleczką voodoo bo nie skumałem?
Gość
8 października 2010, 18:43
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.