Polska piłka....
462 wpisy · 51323 odsłony
8 maja 2010, 16:17
8 maja 2010, 16:33
MARCUS napisał(a):Kosa nie przesadzajPo tym co było wczoraj w Białym to chyba nie za bardzo w te puchary wierysz??
Nie wiem też za bardzo na jaką cholere by to wam bylo nawet potrzebne? Mi się tam podoba to co Ruch robi, ale gołym okiem widac, ze w pucharach kołderka będzie za krótka, a na transfery raczej was nie stać. W tym kontekscie to raczej taki Sobiech, Sadlok powinni zostac wytransferowani za dobre pieniadze. Dla własnego dobra uporzadkujcie wszystko na swoim podwórku to i "europa" się przyda
Mam nadzieję że zakończony mecz dał Ci droga poznańska Koso
8 maja 2010, 19:28
Ps. Najlepsze było jak Legia dostawała baciory a kibice co podanie: OLE, OLE
Najważniejsze , że Kolejorz odpowiedział jak trzeba.
Ps 2. Mańka Arboledy nie da sie nie lubić. Zajebisty koleś.
9 maja 2010, 08:04
PS. Chyba przyjaciele z craxy wam pomogą w walce z wisłą
9 maja 2010, 15:00
aapa napisał(a):Słuchajcie, ja się nie znam, odpowiedzcie mi na proste pytanie: ta Legia taka słaba czy się podłożyli?
Sam już nie wiem. Wyglądało tak, jakby chcieli dopiec Lechowi, ale gdyby się podłożyli, to nie aż tak ewidentnie. Szczególnie że Ruch zebrał baty i znów mieli szansę na puchary. Prawda jest chyba taka, że Grzelakowi, Szali, Jarzy i kilku innym kończą się kontrakty, kilku innych wie że tak czy inaczej wyleci i mają wszystko w dupie
10 maja 2010, 08:39
10 maja 2010, 10:36
aapa napisał(a):(...) Dziś w gazecie przeczytałem wypowiedź Matusiaka: "Fizycznie nie czuliśmy się zbyt dobrze. Treningi były zbyt ciężkie". Polski piłkarz ma wolne przez większa cześć roku, a i tak jest mu zbyt ciężko
Polecam link do wywiadu z fizjologiem Janem Chmurą:
http://archiwum.polityka.pl/art/pilkarz-zpoziomu-piwnicy,426483.html
Fragment:
"Mając do dyspozycji badania zawodnika, fizjolog ocenia tzw. obciążenie progowe, czyli górną granicę wysiłku tolerowanego przez organizm w danej chwili. Sporządza dla zawodnika zestaw ćwiczeń i jeśli ten się do nich stosuje, to granica stopniowo będzie się przesuwać ku większym obciążeniom. U przeciętnego piłkarza, grającego w dobrej europejskiej lidze, wartości progowe występują przy biegu z prędkością 4 m/s, w najlepszych klubach – nawet do 4,5. Średnia w naszej lidze to ok. 3,7. Kilka lat temu, gdy pracowałem w Odrze Wodzisław z trenerem Ryszardem Wieczorkiem, przekonałem piłkarzy do odpowiedniego przepracowania okresu przygotowawczego i aż 80 proc. z nich przekroczyło 4 m/s. Po raz pierwszy udało mi się osiągnąć efekt na taką skalę."
Przy okazji w jakims innym wywiadzie wspomniał on,że w Liverpool'u minimum które musi mieć piłkarz, jeśli chodzi o tę wartość progową to 4,0.
10 maja 2010, 16:23
aapa napisał(a):Jeszcze rozumiałbym gdyby jakieś pieniądze za to wzięli, bo jak za darmo to już w ogóle jest paranoja. Craxa, z taka grą to nie wiadomo czy sobie potrafi pomóc, nie mówiąc o Lechu. Dziś w gazecie przeczytałem wypowiedź Matusiaka: "Fizycznie nie czuliśmy się zbyt dobrze. Treningi były zbyt ciężkie". Polski piłkarz ma wolne przez większa cześć roku, a i tak jest mu zbyt ciężko
Najlepszy był Podstawek, ten z Bytomia, który strzelił, że:
Grzegorz Podstawek napisał(a):Każdy z nas ma jakieś wakacyjne plany. Im dłużej byśmy grali, tym nasze urlopy byłyby krótsze.
11 maja 2010, 11:32
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.