O wszystkim i o niczym
1367 wpisów · 146576 odsłon
17 grudnia 2011, 20:54
jin_tae napisał(a):W pracycentrum sportu w amsterdamie dla mlodych pilkarzy(glownie niepelnosprawnych)
Po pierwsze to co mówi twoja Pani na "to był najlepszy dzień w moim życiu" ??
Po drugie zazdroszczę.
Po trzecie, to oni mają centrum dla niepełnosprwnych piłkarzy?? Ja pie... ale my jesteśmy w dupie.
18 grudnia 2011, 01:05
No maja centrum(takie centrum ma budzet na poziomie 20 mln euro rocznie). Z tego co wiem sa nawet ligi niepelnosprawnych(z transferami). Synek mojego brata ma 4 lata a juz smiga w szkolce pilkarskiej u nas w miescinie. Nasza miescina ma okolo 24 567 mieszkancow a mamy 3 rywalizujace ze soba kluby(kazdy z dobrym stadionem i zapleczem) Te maluchy maja nawet prysznice wielkosci odpowiedniej. Na przychodne dostal stroj, ochraniacze, korki oraz pilke made by PUMA. Brat placi za to 35 czasami 45 euro na miesiac, a juz byl z maluchem(jako opiekun) na obozie w Mediolanie(inter) i Monachium(bayern). Te dzieciaki raz na tydzien trenuja na jednym z wiekszych stadionow(glownie AZ bo najblizej) a tak to na takich orliko podobnych centrach i w swojej siedzibie. Kiedys porobie zdjecia.
Co jeszcze Ci powiem odnosnie bycia w dupie to rzecz takowa:
ten maly w wieku 16 lat bedzie znal srednio zaawansowany poziom trzech jezykow(nie liczac holenderskiego). Od czternastego roku zycia nie ma typowej szkoly. W zaleznosci do jakiego gimnazjum/collegu pojdzie ma 3 dni szkoly dwa dni praktyk lub na odwrot(moze tez zrezygnowac z czesci praktyk, jesli chce sobie dorobic troche grosza np na kasie w supersamie)
Wracajac do tego co mnie tez uswiadomilo, ze jestesmy w dupie. Mianowicie kara za nieobecnosci:
Jak dziecko bez usprawiedliwienia(tych poza zdrowotnych jest ograniczona ilosc - bardzo mala) nie przychodzi do szkoly to sa nakladane kary finansowe na rodzicow(z tego co pamietam brat za 2 dni nieobecnosci malucha dostal 70 euro kary) a tylko dlatego maly nie byl w szkole, bo brat pojechal w delegacje a nie mial go kto zawiezc.
18 grudnia 2011, 01:07
18 grudnia 2011, 09:31
jin_tae napisał(a):Wracajac do tego co mnie tez uswiadomilo, ze jestesmy w dupie. Mianowicie kara za nieobecnosci:
Jak dziecko bez usprawiedliwienia(tych poza zdrowotnych jest ograniczona ilosc - bardzo mala) nie przychodzi do szkoly to sa nakladane kary finansowe na rodzicow(z tego co pamietam brat za 2 dni nieobecnosci malucha dostal 70 euro kary) a tylko dlatego maly nie byl w szkole, bo brat pojechal w delegacje a nie mial go kto zawiezc
A dla mnie to się nazywa opresja. Zresztą jestem zdania, że zachodnie społeczeństwa są najzwyczajniej w świecie rozpuszczone. Dostają wszystko na tacy, stąd biorą się francuskie postawy roszczeniowe wobec rozbuchanego socjala, brytyjskie burdy na ulicach Londynu, południowoeuropejskie bankructwa etc. Bo, bardzo upraszczając, ludziom się w dupach poprzewracało, robic się nie chce, a kaska niech płynie i przywileje się rozrastają...
18 grudnia 2011, 11:11
W NL nikt nigdy nie dostanie nic za darmo. Ba urzad podatkowy zwrocil mi przy rozliczeniu podatku 900 euro za rok 2008 a w piatek dostalem pismo, ze mam ta kase oddac bo cos zle naliczyli ;D
To nie jest opresja tylko pilnowanie porzadku. Tu kazdy nawet bez szkoly(wszystko dzieki tym praktykom i podstawom jezykow) znajdzie robote(Nieskomplikowana ale znajdzie)
Przejdz sobie kiedys ulicami nie wiem warszawy(czy gdzie tam mieszkasz) i sprobuj zagadac do kogos Francusku czy Hiszpansku. Tutaj mi bez problemu odpowiedza(problem maja z niemieckim bo niemiaszkow nie lubia i nie chce im sie wysilac aby pogadac po niemiecku)
W polsce? Kumpel z NL wybral sie sam do tesco i laska nie umiala mu po angielsku wytlumaczyc ze "cash only" bo sie automat do kart zepsul
20 grudnia 2011, 09:36
Chodzilo mi raczej o fakt, ze panstwo ma czelnosc karac rodzicow finansowo za ich suwerenna decyzje o nieobecnosci dziecka danego dnia w szkole. Zeby wszystko bylo jasne, nie mowimy tu o notorycznych nieobecnosciach, ktore zarowno w Holandii jak i Polsce sa zapewne przedmiotem zainteresowania szkoly, a w skrajnych przypadkach opieki spolecznej. Natomiast czepianie sie rodzicow ze dziecka nie bylo jeden dzien w szkole to opresja pelna geba. Znowu, zeby nie bylo - argument, ze "pozniej jest wieksze prawdopodobienstwo ze takie dziecko bedzie korzystac z socjala" jest do pewnego stopnia uprawniony, ale z drugiej strony jest kwestia zachowania umiaru. Jak dla mnie bzdurny przepis.
Gość
20 grudnia 2011, 10:05
PS. Wiem, znowu zarzucę temat z Hitlerem, wybaczcie, ale gdy wrzuciłem tekst o Redknappie z Hitlerem, podniosły się głosy oburzenia. Ja wtedy powiedziałem, że niedługo o Hitlerze już się pamiętać nie będzie, tak jak zapomniało się o wielu innych tyranach z przeszłości. Kolega robił klasówkę w gimnazjum (3 klasa). Na pytanie o Adolfie Hitlerze odpowiedziały 3 na 35 osób. Reszta nie umiała napisać kim on tak naprawdę był. Przypadek czy logiczna kolej dziejów?
20 grudnia 2011, 10:35
20 grudnia 2011, 13:22
Gość
20 grudnia 2011, 13:40
20 grudnia 2011, 14:18
Paweł napisał(a):zgnilizna zachodu i wyższość prostego ludu chińskiego, bo mnie baba dla chinola zostawiła?ciekawa definicja, muszę ją głębiej zakodować, jak popiję kiedyś, to ją przetoczę
i nie jest prawdą, że ja aż tak nie lubię zachodniej cywilizacji, no bez przesady
parę rzeczy mi się może nie podoba
Po tym co pisałeś , w te kolcki, to podaję liste "podobających się ', będzie duzo szybciej
20 grudnia 2011, 14:54
Paweł napisał(a):zgnilizna zachodu i wyższość prostego ludu chińskiego, bo mnie baba dla chinola zostawiła?ciekawa definicja, muszę ją głębiej zakodować, jak popiję kiedyś, to ją przetoczę
i nie jest prawdą, że ja aż tak nie lubię zachodniej cywilizacji, no bez przesady
parę rzeczy mi się może nie podoba
Pawle, czy Marcus kreci beke, czy tez naprawde baba Cie dla Chinola zostawila?
Gdyby Pawel byl takim naprawde antyzachodnim hardcorem, to nie kibicowalby Spurs a, dajmy na to, Kamazowi Niznyj Nowgorod
Gość
20 grudnia 2011, 14:57
A co do zostawienia przez babę dla chinola, to nie dla chinola tylko dla japończyka i to akurat prawda
20 grudnia 2011, 17:16
-Mamo, ale wy mieszkacie w Azji.
-Nie, my mieszkamy w Japonii.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.