Koguty, newsy, wszystko
7135 wpisów · 693642 odsłony
14 marca 2014, 10:00
varba napisał(a):Nie rozśmieszaj, ta statystyka zawiera mecze w lidze europy z takimi ogórkami, co pospadali w słabiutkich ligach. Odejmij te 6 meczy i wtedy sobie podlicz. Jedna wielka manipulacja, na którą nabierają sie tylko amatorzy nie znający tematu
Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może.
15 marca 2014, 13:52
MatMar napisał(a):Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może
Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski
15 marca 2014, 18:53
varba napisał(a):Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski
otóż to...
16 marca 2014, 06:27
varba napisał(a):Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę
Właśnie tego nigdy nie zrozumiem. Czepiać się możemy i powinniśmy wyników, a nie stylu gry. Możemy grać autobusy, tramwaje i bronienie się do 84 minuty żeby strzelić gola pod koniec meczu i zapewnić sobie 3 punkty. Styl w tym momencie gówno mnie obchodzi. Ktoś kto uważa, że tak samo jak wyniki ważny jest styl jakim się punkty zdobywa niech sobie idzie oglądać riki tiki takę. Liczą się 3 punkty, a czy tak czy śmak czy po karnym z dupy czy po obronie Częstochowy i golu Kabsa z rożnego to akurat mało ważny szczegół
16 marca 2014, 07:39
jin_tae napisał(a):Nie ma czegoś takiego jak Tottenham = synonim jakiegoś stylu gry i nigdy nie było(niestety)
Jeśli Spurs mają kibiców z taką wiedzą, to się nie dziwię, że piłkarze im to "wynagradzają". Proponuję zaglądnąć do historii klubu w okolice chociażby początku lat 50-tych.
16 marca 2014, 09:36
Sto razy bardziej wolałem Tottenham Jola, o Harrym już nie wspominając. Z tęsknotą wspominam czasy gdy mając na ławce 4-5 młodziaków z akademii, Livermore'a i Cudiciniego, byliśmy w stanie wygrywać mecze seriami. Teraz co? Mamy lepszych piłkarzy, którzy bardziej jednak irytują swoją grą niż powalają. Nie mam nic przeciwko zajmowaniu 5-6 miejsca co rok ALE mamy pokazywać charakter, nie tak jak teraz, że jak strzelamy gola na 1:0 to stajemy i nawet takie Cardiff jest w stanie stworzyć sobie kilka dobrych okazji na wyrównanie.
16 marca 2014, 10:24
Raptus1 napisał(a):Jeśli Spurs mają kibiców z taką wiedzą, to się nie dziwię, że piłkarze im to "wynagradzają". Proponuję zaglądnąć do historii klubu w okolice chociażby początku lat 50-tych
Mówimy o ostatnim 10 leciu. Kiedyś to nie było w stanach pozwolenia na pracę i każdy mógł zostać milionerem(każdy z głową na karku)
To nigdy nie było to takie moje uogólnienie do moich Tottehnahmowskich czasów. 27 lat na karku nie pozwala mi pamiętać lat 80 tych i wstecz
16 marca 2014, 13:59
Ja właśnie byłem szalenie ciekaw tego typu czy znowu 5:2. Ktoś chyba kiedyś mówił że od tamtych meczy to będą do usranej śmierci dawać taki typRamzes napisał(a):Atmosfera napięta jak bicek Defoe.
Nasi przyjaciele tzw. anusiaki stawiają 2:4...
I tak nie 2:5 przynajmniej :/
16 marca 2014, 14:39
jin_tae napisał(a):Właśnie tego nigdy nie zrozumiem. Czepiać się możemy i powinniśmy wyników, a nie stylu gry. Możemy grać autobusy, tramwaje i bronienie się do 84 minuty żeby strzelić gola pod koniec meczu i zapewnić sobie 3 punkty. Styl w tym momencie gówno mnie obchodzi. Ktoś kto uważa, że tak samo jak wyniki ważny jest styl jakim się punkty zdobywa niech sobie idzie oglądać riki tiki takę. Liczą się 3 punkty, a czy tak czy śmak czy po karnym z dupy czy po obronie Częstochowy i golu Kabsa z rożnego to akurat mało ważny szczegół
Ty będziesz mi człowieku mówił co ja mam oglądać? A skąd ty się urwałeś? Zupełnie nie rozumiesz filozofii tego klubu, więc przestań mnie pouczać. Większość twoich postów wygląda jakbyś zbyt dużo czasu spędził grając w Football Managera, zamiast przejść się na stadion. Zacznij jeździć na mecze i oglądać totalne dno co tydzień. Myślisz że można coś ugrać wygrywając wiecznie na farcie po przypadkowym golu, albo niezasłużonym rzucie karnym. Żeby były wyniki to najpierw musi być dobra gra, a jak ma być dobra gra to trzeba wypracować sobie jakiś styl. Drużyna miała styl za Redknappa, możesz robić z siebie pajaca i zaprzeczać faktom, ale każdy kto nas oglądał ten wie.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.