11 grudnia 2009, 13:26
A książki to co? Gorsze?
171 wpisów · 23508 odsłon
11 grudnia 2009, 13:46
Żeby nie było, myli się aapa twierdząc że jaram i stąd jakieś dziwne pytania i koncepcje. Nie paliłem już ze dwa miesiące, po prostu mam ostatnimi czasy taki nastrój i potrzebę "poszukiwania"
11 grudnia 2009, 13:53
11 grudnia 2009, 14:09
11 grudnia 2009, 14:43
11 grudnia 2009, 14:50
11 grudnia 2009, 14:55
11 grudnia 2009, 14:59
11 grudnia 2009, 15:04
11 grudnia 2009, 15:08
11 grudnia 2009, 15:20
Schmitt dorzucił na końcu swój dziennik z pisania tej książki. Przytoczę wam parę cytatów:
"Błąd, jaki popełniamy w stosunku do Hitlera polega na tym, że traktuejmy go jako wyjątkowe indywiduum, wykraczającego poza normę potwora, nieporównywalnego barbarzyńcę. Otóż jest to istota banalna. Banalna jak zło. banalna jak ty i ja. To mógłbyś być ty, to mógłbym być ja. Kto zresztą wie czy jutro to nie będziesz ty albo ja? Kto może uznać, że jest raz na zawsze impregnowany?"
"Dzisiaj ludzie karykaturują Hitlera, by zaświadczyć o swojej niewinności. Obciążanie go winą jest odwrotnie proporcjonalne do zrzucania winy z siebie."
"Oczywiście, Hitler postępował jak łajdak (...) pozostaje niezasługującym na wybaczenie kryminalistą, oczywiście, nienawidzę go, brzydzę się nim, ale nie mogę go wykluczyć z człowieczenstwa. Jeżeli jest człowiekiem, jest mi bliski, a nie daleki."
"Rozumieć nie znaczy usprawiedliwić. Zrozumieć nie znaczy wybaczyć. Co więcej, jedynie przez bliskie, głębokie zrozumienie wroga możesz z nim walczyć."
I jeszcze bardzo ciekawa koncepcja, z którą chyba trudno się nie zgodzić:
"Tymczasem nie mogę się powstrzymać id myśli, że bez Hitlera i emocji wywołanych strachem nie wybudowano by Izraela w Palestynie w takim pośpiechu i czasami przy braku poszanowania dla mieszkającej tam ludności."
Więcej nie piszę, przeczytajcie sami
11 grudnia 2009, 18:58
PS. Ginola, nie zrozumiałeś wcale co zarzucam Schmittowi. Ja nie twierdzę, że on napisał teorię spiskową (te akurat lubię czytać, oczywiście zachowując odpowiednią optykę). Po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że Hitler stał się kim się stał bo się jego obrazy nie podobały. W taką konstrukcję psychologiczną bohatera nie wierzę, uważam, ze jest naciągana. I nudna, bo to już było. A co do fantastyki to ja wierzę Ginola, że to co o tym zjawisku piszesz to jaja. Bo, sorry, ale walisz kocopoły na ten temat. Jutro/pojutrze wieczorem udowodnię Ci to. Też mam odpowiednie cytaty, nawet skan pewnego felietonu Ci pokażę. Ale nie teraz bo nie mam czasu.
Na razie tylko takie małe pytanie-znasz 'Solaris' Lema? 'Ślepowidzenie' Wattsa? 'Mgły Avalonu" Zimmer Bradley? Albo 'Lwy Al-Rassanu' Kaya? A 'Mistrz i Małgorzata'? Przecież klasyka literatury, dzieło powszechnie cenione i poważane-a co to jest jeśli nie fantastyka? To też bajki o smokach, skrzatach i kosmolotach? A Sapkowski, którego przecież znasz?
PS2. A pozostając w temacie-słyszeliście o teori jakoby naród żydowski został wymyślony? Tak twierdzi pewien historyk, który opisał to w swojej pracy. Nie pamiętam jak nazywa się on ani jego dzieło a nie mam czasu sprawdzać, jutro doprecyzuję. Generalnie to twierdzi, że mitem jest wygnanie Żydów z ich ojczyzny przez Rzymian bo ci takiej metody nie stosowali(tj. wysiedleń ludności podbitego kraju), poza tym ten historyk twierdził, że w tym wypadku nie opłacało by im się to. Po drugie, twierdzi ten typ, że mit o narodzie izraelskim (pewnie motam teraz terminy-naród żydowski, izraelski itp. ale trudno, chyba wiecie o co chodzi) został wymyślony w XIX wieku, kiedy jakoby kształtował się "nowoczesny nacjonalizm". No, i wg niego Żydzi do Polski przybyli nie z Zachodu a z okolic Krymu. Podobno odstetek Żydów w społeczeństwach zachodnich był zbyt mały, żeby polscy Żydzi przyszli stamtąd. Aha, i wg tego historyka, dzisiejsi palestyńczycy są najblizej spokrewnieni ze starożytnymi plemionami żydowskimi. Co Wy na to? Zwłaszcza Ginola-archeolog i Aapa-jako "nakierunkowany".
11 grudnia 2009, 19:07
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.