16 lutego 2010, 01:25
11th Hour action
13 wpisów · 3024 odsłony
Wybaczcie wiem że to nie najlepsze miejsce na ten temat, ale wklejam to gdzie popadnie. Film zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo celem było uświadomić ludzi, którzy tak naprawdę już o tym wiedzą od dawna, ale nie zdają sobie sprawę jakie to ważne. Mam nadzieję że Administratorzy się nie pozłoszczą że zaśmiecam, ale to temat dla mnie bardzo ważny i bezczynność w tym przypadku to wróg. Nie chciałem tego wrzucać w spam bo bałem się że przejdzie niezauważone! dzięki za odrobinę miejsca na moją prywatę i polecam się z tym zapoznać, ważne żeby zmieniać ludzkie umysły bo na tym polega problem według autorów filmu!
16 lutego 2010, 11:21
Nie widze filmu,jest za to zdjecie Leonardo
Jaki autorzy maja pomysl na 'zmiane ludzkich umyslow'?
Moj brat mowil ze 'Avatar' to robota greenpeace.Ciekawe,moze w taki dyskretny sposob zaczeli 'zmiane ludzkich umyslow'.
Moj brat mowil ze 'Avatar' to robota greenpeace.Ciekawe,moze w taki dyskretny sposob zaczeli 'zmiane ludzkich umyslow'.
16 lutego 2010, 16:48
Dobry, dobry. Jesli sie do niego odpowiednio podejdzie. Bo rozbrajaja mnie narzekania, że płytki, że naiwny, że nachalne moralizatorstwo, że bohaterowie głębi pozbawieni itp., że przerost formy nad treścią. Tak jakby to miał być w założeniu dramat psychologiczno-metafizyczno-obyczajowy czy inny nadety wynalazek a nie baśń.
16 lutego 2010, 17:10
Ja sie slinilem na tym filmie,jak jakies dziecko wstalo do wc i szlo przed ekranem w trakcie ostatniej scenie to myslalem ze sie do niego przejde
21 lutego 2010, 14:32
ginola napisał(a):No ale przerost formy nad treścią był zajebisty. Może to ja mam takie staroświeckie podejście ale jednak wolę porządne kino, które ma na celu przekazanie czegoś więcej niż tylko informacji o dzisiejszym stanie technologii cyfrowej
haha ja nie byłem i nie pójdę. cenię filmy z efektami specjalnymi, a nie efekty specjalne z odrobiną filmu
21 lutego 2010, 14:41
ginola napisał(a):No ale przerost formy nad treścią był zajebisty. Może to ja mam takie staroświeckie podejście ale jednak wolę porządne kino, które ma na celu przekazanie czegoś więcej niż tylko informacji o dzisiejszym stanie technologii cyfrowej
To o tym właśnie pisałem. Że taki był najprawdopodobniej zamiar Camerona. Fabuła miała tylko być pretekstem do zachwycania się wizją świata przedstawionego. Jak by była o "czymś więcej" to rozpraszałaby uwagę. Myślisz, że czemu Cameron tyle czekał ze zrobieniem tego filmu? Jeśli się od "Avatara"
oczekiwało roztrząsania dylematów moralno-psychologicznych albo innych jakiś, czy tam wartkiej, wciągającej akcji albo innego klimatu, to można było się rozczarować. Kwestia optyki, pisałem o tym. Ja poszedłem, w zasadzie pojechałem, z nastawieniem na popodziwianie zajebistych efektów, pozachwycanie się uniwersum filmu i jestem cholernie zadowolony
21 lutego 2010, 14:59
Ja powiem tak,jak nie bylo fabuly jak byla.Jakby tak patrzec to przynajmniej 90% filmow nie ma fabuly.Ale to zdanie Ginoli a on syci sie filmami kryminalnymi z tego co pamietam.
Skaju zamiast sam ocenic to opierasz sie na opiniach innych.
Skaju zamiast sam ocenic to opierasz sie na opiniach innych.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.