Tottenham wyjaśnił, jakie kroki podjął latem, żeby nie powtórzyć scenariusza z poprzednich sezonów, w których lista kontuzjowanych w praktyce nigdy się nie opróżniała. Informacje padły na spotkaniu Fan Advisory Board, a ich zapis trafił do protokołu.

Punkt wyjścia jest znany: przez ostatnie dwa lata kolejni trenerzy niemal nigdy nie mieli do dyspozycji w pełni zdrowej kadry, a klub dwukrotnie z rzędu zakończył rozgrywki na 17. miejscu. Wewnętrzny przegląd prowadzi dyrektor ds. performance Dan Lewindon, a jego zakres objął także pion medyczny.

Przebudowa pionu performance

Według protokołu klub wprowadził istotne zmiany w zespole performance — w obszarze medycznym, przygotowania fizycznego i samego performance — pozyskując nowe kompetencje i zmieniając sposób pracy. Zmodernizowano również siłownię pierwszego zespołu oraz zaplecze służące przygotowaniu zawodników do meczów.

Vinai Venkatesham tłumaczył, że Tottenham przestał traktować urazy jako osobny problem i zaczął patrzeć na dostępność piłkarzy przez pryzmat całego środowiska treningowego. Stąd zmiany rozłożone na kilka obszarów naraz, a nie jedna punktowa korekta.

Zmiany w Hotspur Way

Ośrodek treningowy doczekał się nowej sali do odpraw taktycznych oraz poprawek w restauracji dla zawodników, na siłowni i w szeroko rozumianym otoczeniu. Klub podkreśla, że dotyczy to zarówno męskiego, jak i kobiecego zespołu, i opisuje to hasłem „performance first, people always".

Osobny wątek to akademia. Choć latem uwagę przykuło dziesięć transferów do pierwszej drużyny, Tottenham ściągnął też kilku utalentowanych nastolatków. Klub zapewnił radę kibiców, że akademia pozostaje centralnym elementem planów, a priorytetem jest skauting i pozyskiwanie najlepszych zawodników w kategorii do lat 16. Inwestycje objęły grupy wiekowe od U-10 do U-17.

Lista kontuzjowanych wciąż długa

Deklaracje deklaracjami, ale bieżąca lista absencji nie wygląda dobrze. Z kontuzjami kolana zmagają się Wilson Odobert i Xavi Simons, Mykhajło Mudryk pauzuje z urazem kostki, Pedro Porro ma problem z mięśniem dwugłowym uda, a Jan Paul van Hecke — ze stopą. Dejan Kulusevski pracuje nad powrotem do pełnej dyspozycji i według klubu jest najbliżej powrotu.

To właśnie ten obrazek jest najlepszym testem dla zmian wprowadzonych latem. Efekty przebudowy pionu medycznego widać dopiero po kilku miesiącach, więc realną ocenę tego, czy Tottenham faktycznie zerwał z serią kryzysów zdrowotnych, da się wystawić najwcześniej wiosną.