Tottenham zakończył przygodę z Pucharem Ligi na trzeciej rundzie. Na Anfield Spurs przegrali z Liverpoolem 1:3 i wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo z rywalem z Premier League w tym sezonie.
Gospodarze otworzyli wynik po trafieniu Alexisa Mac Allistera, a w drugiej połowie podwyższył Cody Gakpo. Kontaktową bramkę zdobył w końcówce Conor Gallagher, ale kilka chwil później Dominik Szoboszlai huknął z dystansu i ustalił rezultat.
Zmarnowane okazje w pierwszej połowie
Spurs mieli swoje momenty jeszcze przed przerwą. Dobre sytuacje zmarnowali Mohammed Kudus i Lucas Bergvall — gdyby któryś z nich trafił, obraz spotkania mógłby wyglądać inaczej.
W końcówce świetną interwencją popisał się Giorgi Mamardashvili, który wyciągnął piłkę po strzale Omara Marmousha. Wypożyczony z Manchesteru City reprezentant Egiptu celował w dalszy róg, ale Gruzin zdołał dosięgnąć uderzenia rękawicą.
Rosnąca presja po letnich wydatkach
To kolejny mecz bez wygranej z ligowym rywalem, co w połączeniu z letnimi wydatkami przekraczającymi 300 mln funtów zwiększa presję na Roberto De Zerbim. Spurs do tej pory nie strzelili gola drużynie z Premier League poza trafieniem Gallaghera na Anfield.
Liverpool pozna rywala w czwartej rundzie w losowaniu zaplanowanym na środę. Tottenham wraca natomiast do gry ligowej — w sobotę 19 września o 13:30 na Tottenham Hotspur Stadium podejmie Aston Villę, zespół, który podobnie jak Spurs szuka w tym sezonie stabilizacji.