"Nie przerażasz mnie" - taką wiadomość w mediach przekazał Bassong Fernando Torresowi. Reprezentant Kamerunu zapytany o następny mecz z Liverpoolem odparł, że wizja gry przeciwko Torresowi wcale go nie przeraża, a Hiszpan jest tylko człowiekiem.
Bassong na początku roku strzelił gola Liverpoolowi. Na inaugurację Tottenham wygrał 2:1.
"Torres jest dobry, jednak wielu jest dobrych zawodników w Anglii. Nie można się ich bać, w przeciwnym razie nie potrafisz grać w piłkę.
"Co tu dużo ukrywać, trenujemy codziennie bardzo ciężko.
"Mamy drużynę pełną świetnych zawodników, a atmosfera w naszym teamie jest niepowtarzalna. Gra w piłkę sprawia nam przyjemność." - zakończył Bassong.
Mecz z "The Reds" odbędzie się 10 stycznia o godzinie 17:00. Ekipa Rafy Beniteza zdobyła w 20 meczach 33 punkty i stara się gonić uciekającą czołówkę. Do "Kogutów" tracą 4 punkty i z pewnością będą zmotywowani jak nigdy w tym sezonie by osiągnąć korzystny rezultat.
"Torres? Też mi coś ..."
5 stycznia 2010
Sajmon
1 min czytania
2 944
Dyskusja
Komentarze (20)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Żeby się za mocno nie jarać i potem nie rozczarować, to uprzejmie donoszę, że godzina rozegrania meczu podana została według czasu Greenwich.
redaktor jednak czuwa, poprawił na czas GMT +1
Widać że Torres nie jest w optymalnej formie i jak zagramy dobry pressing to jest szansa na korzystny wynik.
no i dobrze powiedział
Jeśli ten błąd, o którym mówi aapa był w terminarzu to przepraszam najmocniej, wypadek przy pracy ;/ Dzięki za czujność.
A wiecie może czy mecz będzie w canal+??
Mecze między nami a Liverpoolem zawsze są gdzie transmitowane, podejrzewam że na C+ też będzie!
Mecz bedzie na canal+ .
Właśnie sprawdziłem, bedzie na c+ sport o 16:55.
Niech Bassong się tak nie rozpędza. Nie jeden obrońca w Europie mówił, że zatrzyma Torresa. Nie kazdemu sie udawało, ale fakt, jest w slabej formie i trzeba to wykorzystac.
Niech Bassong się tak nie rozpędza. Nie jeden obrońca w Europie mówił, że zatrzyma Torresa. Nie kazdemu sie udawało, ale fakt, jest w slabej formie i trzeba to wykorzystac.
no tak, tylko The Reds zawsze w meczach z nami są w słabej formie, niech no sprawdzę kiedy ostatni raz wygralismy z inmi w lidze na anfiled ... no tak 1993. 2 bramki Sheringhama. Daj boże remis, chłopaki się pewnie tak podjarały że złoją Liverpool, że The Reds pewnie pierwszy raz w tym sezonie zdominują rywala na swoim boisku bo wyjdą 100 razy bardziej zmotywowani niż nasi.
Bassong nie powiedział że zatrzyma Torresa, tylko że się go nie boi. A czy zatrzyma czy nie to się okaże w meczu.
Paweł - też biorę remis w ciemno. A Torres? Cóż, może i jest w słabszej formie, może i Bass się go nie boi, a i tak pewnie dwie brameczki wsadzi. Jak to Torres. Bylebyśmy tylko my odpowiedzieli na to dwoma golami. Większych szans upatruję w słabej dyspozycji Gerrarda - ten jak nie jest w formie, to jest porównywalny do naszych środkowych pomocników w formie. Torres bez formy i tak jest lepszy od całego naszego napadu razem wziętego w życiowej formie. Dobrze że Liverpool ma tylko (aż?) dwóch takich gości.
Czytasz Okonskiego ginola co? ;D http://republika.pl/blog_hb_4264814/6029941/tr/wsc.jpg
Maxi Rodriguez powinien zadebiutować właśnie z Tottenhamem :/ Mają go sprowadzić w ciągu 48 godzin. Podobno wszystko ustalone.
Jeszcze mają Benayouna Ginola, i biorąc słabą formę Stevena i Fernando, to właśnie Izraelczyka najbardziej się obawiam.
A poza tym to nie wiem skąd ten pesymizm. Oglądacie ostatnie mecze LFC? Ja kilka widziałem i one wcale nie były lepsze niż wyniki. To co the Reds wyczyniali z Villą to pokaz chaosu i bylejakości. AV mogła to czemu akurat my mielibyśmy drżeć o wynik?
Ja tam nastawiam się pozytywnie i myśle,że jak kilka miesięcy temu pokonaliśmy The Reds 2:1 to teraz też damy radę zwłaszcza że wicemistrz naprawde jest w słabszej formie niż kiedyś.W pewnym senscie to mi szkoda Torresa,bo to nie on jest bez formy tylko jego koledzy, bo to oni mu podają piłki, a jak piłek nie ma to wygląda na to jakby to on był bez formy, a według mnie tak nie jest.Po prostu może ostatnio miał jakieś pechowe dni,ale zawsze go za grę podziwiałam i jest dla mnie guru(ale oczywiście nie w sobote!)
no w sobote na pewno nie,bo gramy w niedziele ;d
sory pomyliły mi się dni
miałam na mysli oczywiście niedzielę
)
wiem,wiem ;d
Czytaj dalej