Harry Redknapp przyznaje, że przez dwa, proste błędy jego drużyna przegrała sobotnie spotkanie derbowe przeciwko Arsenalowi.
Dwie bramki strzelone tuż przed przerwą w odstępie niecałej minuty całkowicie odmieniły obraz meczu na Emirates. Najpierw Robin Van Persie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, a chwilę później oszołomione "Koguty" pogrążył Cesc Fabregas, ogrywając przy tym Huddlestone'a, Palaciosa oraz Kinga. Van Persie po upływie godziny gry strzelił jeszcze jednego gola, którym ustalił wynik spotkania.
Redknapp drugą bramkę opisuje jako "skandaliczną" z naszego punktu widzenia.
"Dwa błędy kompletnie odmieniły grę w tym meczu".- mówi Harry.- "Myślałem, że Arsenal był poirytowany, grali daleko od naszego pola karnego, kibice z niesmakiem krzyczeli przy każdym błędzie, dlatego sądziłem, iż na drugą połowę to my wyjdziemy w znakomitych nastrojach".
"Od 42 minuty nie widziałem już nic dobrego. Siedziałem na Emirates i myślałem, że rozerwą nas na strzępy swoją dobrą grą. Druga bramka była dla nas bolesnym ciosem, pokazującym różnicę między nami. Z 1:0 do przerwy można było jeszcze coś ugrać, ale dwubramkowa różnica dla Arsenalu to naprawdę spora zaliczka".
"Arsenal schodził do szatni myśląc, że grają wspaniały futbol, tłum śpiewał, po tym co się stało, a my mieliśmy już opuszczone głowy".
"Gole zawsze zmieniają obraz gry. Na nasze nieszczęście dzisiaj to my nie potrafiliśmy się po nich podnieść. Myślałem, że jesteśmy blisko, jednak te dwie bramki zmieniło wszystko".
"Siedziałem na ławce trenerskiej trzy minuty przed przerwą i myślałem co by tu zrobić. Było kilka błędów, które musieliśmy po zmianie stron naprawić, ale drugi gol nas znokautował".
Redknapp dodaje również, że Sebastien Bassong doznał urazu w ostatnich minutach derbowego meczu.
Redknapp: "Znokautowali nas"
1 listopada 2009
gaizka
2 min czytania
2 210
Dyskusja
Komentarze (18)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Jakbyś ruszył dupsko i zagrzał naszych wcześniej do lepszej gry, oraz nie odpier**lał eksperymentów taktycznych to może udałoby się chociaż punkt wywieźć ://
Jestem daleki od takiej krytyki Redknaapa Nylon.Ja jestem tylko kibicem,porażka boli z tymi mendami jak cholera,ale uważam że Harry lepiej się zna na piłce,taktyce o demnie.Moge mu buty co najwyzej czyścić...
Oczywiście nalezy krytykować jak cos jest nie tak.Ale uważam że wszyscy z tutaj obecnych forumowiczów łącznie ze mną ,mogłoby co najwyżej "B" klase trenować,taką posiada wiedzę i doświadczenie...każdy jest mądry przed telewizorem lub na trybunach.
Ja tam nawet B Klasę chciałbym prowadzić ;D
"Redknapp dodaje również, że Sebastien Bassong doznał urazu w ostatnich minutach derbowego meczu." - Kurde, zastanawia mnie kiedy wreszcie wyjdziemy w składzie z Woodgatem i Kingiem w obronie, Lennonem i Modriciem w pomocy i Defoe w ataku w jednym meczu...
Artur78 rozumiem Cię ale nie można z przeciwnikiem tak ważnym jak arsenal grać zachowawczo. Graliśmy tą samą taktyką przy 0-0 jak i przy 2-0 jak i przy 3-0. Nawet nie wprowadziliśmy żadnych zmian aby odwrócić losy spotkania = napastnik/napastnik ; pomocnik/pomocnik ; obronca/obronca
szkoda przegranej musimy sie zmobilizować i grac dalej
Rozumiem cię Nylon.Sam jestem zły i sfrustrowany jak łatwo z nami pojechały anale.Najbardziej wkur..ł mnie fakt że paru naszych graczy przeszło obok meczu tak jakby tydzień nie spali lub mieli po 20 kg kupy w spodenkach...
Faktem jest, że do 40 minuty graliśmy całkiem dobrze, no ale futbol to futbol, w przeciągu 120 sekund arsenal nas znokautował no i nie zdołaliśmy się podnieść ... szkoda tylko, że w drugiej połowie nie potrafiliśmy nawiązać choćby walki, graliśmy bez jakiejkolwiek wiary w końcowy sukces (a byłby nim remis), a większość graczy myślami była chyba w innym miejscu ... szkoda, wielka szkoda, mam nadzieję że taki zimny prysznic zmobilizuje chłopaków i za tydzien położą Sunderland ...
Oni grali sobie od tak ,kolejny meczyk popykali piłeczką o tco ,co tam...TO BYŁY DERBY!!!arsenal wygrał na luziku ,bez żadnej zbytniej napinki,zagrali spokojny mecz i nas wypunktowali.
oj Harry, Harry. Myślałem że masz większe jaja. Kontuzje niczego nie usprawiedliwiają. Na Arsenal nie wychodzi się z nastawieniem "stajemy walczymy i może coś wpadnie" Trzeba pójść na wymianę ciosów. Inaczej kończy się 0-3.
Liverpool-dobry mecz,WHU-slaby ale 3pkt,Hull-dobry mecz 3pkt,Birmingham-sredni mecz 3pkt,Mu slaby mecz 3 bramki w plecy,Chelsea slaby mecz 3bramki w plecy,Burnley-dobry mecz,Bolton-slaby mecz remis,Portsmounth-nic specjalnego ale wygrana,Stoke slaby mecz porazka,Arsenal slaby mecz 3 bramki w plecy.
Miejsce w tabeli nie oddaje tego jak gramy-powinnismy byc nizej..To oczywiscie moje zdanie.
Miejsce w tabeli nie oddaje tego jak gramy-powinnismy byc nizej..To oczywiscie moje zdanie.
jakby tak spojrzeć to faktycznie TataPsychopata... nie ma co narzekać że jesteśmy tam gdzie jesteśmy
oczywiśćie w tabeli bo w stylu jesteśmy w czarnej murzyńskiej (bez urazy) dupie
TataPsychopata masz racje... ale nie widze jakoś zespołu znacznie lepiej grającego od nas poza Top4...
No tak ale z druzyn z pierwszej 10 pokonalismy tylko Liverpool(5)... i Burnley(10).Zobaczcie miejsca druzyn z ktorymi wygralismy-Hull,WHU,Portsm.,Birmingham-to jest dno tabeli.
A wiecie co mnie boli? Teskt o opuszczonych głowach. Dsotali po ryju i już się nie podnieśli :/ Mimo, że to derby. Gdyby nie to, że jakiś pajac nazwie mnie zaraz dupowłazem to... -a zresztą niech się te pajace od mojego życia erotycznego odwalą- trochę w tym winy Harry'ego. On powinien natchnąć swoich ludzi do walki. Przecież to derby.
Powiem szczerze, że podzielam pogląd Harryego do 40 minuty, uważam, że pomysł był dobry. Ta beznadziejna taktyka na 0:0 to była jedyna szansa tego dnia. Zarzucacie, że nie jest to taktyka na Arsenal i w pewnym sensie to racja, ale przy brakach kadrowych, słabej formie Pawliuczenki i Keanea po prostu nic więcej z przodu nie mieliśmy do zaoferowania. Przypomnijcie sobie mecz sprzed 3 lat, też w Meczecie i też 3:0. Wtedy siłę ognia mieliśmy duuużo większą, poszliśmy do przodu i skończyło się tak samo. Trochę tam Graham Poll dołożył od siebie, ale to już inna sprawa. Niestety sprawdziło się porzekadło, że jak grasz na remis to przegrywasz, ale naprawdę nie mieliśmy lepszych atutów tego dnia.
tatapsychopata, zgadzam sie ze wszystkimi ocenami, oprocz spotkan z chelsea i stoke, w obydwu mimo porazki nie zagralismy zle
Czytaj dalej