Steven Pienaar powraca na Goodison Park. Były zawodnik Tottenhamu Hotspur związał się z Evertonem czteroletnim kontraktem.
Steven Pienaar trafił na White Hart Lane zimą 2011 roku z Evertonu właśnie. Od momentu transferu do Londynu były zawodnik Ajaxu Amsterdam nie potrafił sobie jednak wywalczyć miejsca w podstawowym składzie popularnych "Kogutów" i wystąpił w raptem dwunastu spotkaniach.
Ostatnie pół roku Pienaar spędził na wypożyczeniu do Evertonu. Reprezentant Republiki Południowej Afryki spisał się na Goodison Park na tyle dobrze, że David Moyes postanowił ściągnąć go z powrotem na stałe.
We wtorek Pienaar związał się z Evertonem czteroletnim kontraktem. Piłkarz kosztował "The Toffees" 4,5 mln funtów. Rok wcześniej na transfer Pienaara Tottenham przeznaczył zaledwie 3 mln funtów.- Jestem szczęśliwy, że mogę być tu z powrotem. Transfer przeciągał się przez kilka tygodni, lecz ostatecznie trafiłem na Goodison z powrotem - stwierdził Pienaar po parafowaniu umowy.
Pienaar wraca do Evertonu
31 lipca 2012
halabala
1 min czytania
3 776
Dyskusja
Komentarze (8)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
dobrze, że chociaż stratni nie jesteśmy 
Tu milionik, tam milionik i za jakieś 563 lata zagramy szejkom na nosie.
Hehehehe, respect Daniel, respect
. Nie zdziwię się, jeśli w okresie zimowym, Levy zarobi dla nas fortunę... na sprzedaży śniegu Eskimosom 
albo piachu arabom ;-]
Tyle, że taki talent działa w dwie strony. Przez to jego "żydostwo" (bez obrazy
) prawdopodobnie Ade już nie powącha WHL.
To tylko Levy jest temu winny? A Ade to święta krowa czy co? Jeśli ciśnie się wciąż o takie kolosalne wynagrodzenie, to niech w kontrakcie będzie zaznaczone, że będzie dostawał je pod warunkiem zdobycia 30+ bramek... Bo tylko tacy snajperzy są warci tak "megaogromnych" kurwa zarobków.
Mam wielką prośbę do Was, fanów Tottenhamu. Pomożecie nam, kibicom Liverpoolu w głosowaniu na mecz WBA-Liverpool? Będę wdzięczny za każdy oddany głos. Dziękuję
http://www.canalplus.pl/sport/oferta-sportowa
http://www.canalplus.pl/sport/oferta-sportowa
szkoda...
Czytaj dalej