Kilka dni temu podaliśmy informację, że trójce nowych graczy przydzielone zostały numery z którymi będą występować w barwach SPURS. W nawiązaniu do tej informacji warto zwrócić uwagę, iż piątce zawodników mających już za sobą występy w pierwszej jedenastce Klub w ogóle nie przydzielił numerów. Są to: Ricardo Rocha,Paul Stalteri, Ghaly , Kevin Prince-Boateng i Adel Taarabt.
Czyżby oznaczało to całkowity koniec kariery tych graczy na WHL? O ile pierwsza czwórka nie stanowi zaskoczenia o tyle obecność w tym gronie Adela jest dla wielu kibiców SPURS zaskakujące.
Czyżby Martin Jol miał rację mówiąc że Taarbatowi wiele jeszcze brakuje aby zostać dobrym graczem w takiej lidze jak Premier League?
Piątka bez numerów
8 września 2008
Spursmania
1 min czytania
4 348
Dyskusja
Komentarze (4)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
z Taarabtem to jest zdziwienie ciekawe co z nim zrobia wypozyczenie czy jednak rezerwy? W towarzyskich meczach gral...
Ciekawe co z nim nie tak. Może ma much w nosie? Może nie potrafi grac zespołowo,może nie pasuje Ramosowi,może....
Ja osobiście, wypożyczyłbym go, lecz do klubu o jakiejś tam klasie... i po roku można by było już dawać mu więcej szans na WHL.
...może wcale nie jest taki utalentowany?Może przyszła wielomilionowa oferta od Citizens?Może zabrakło numerków?
''Są to: Ricardo Rocha,Paul Stalteri, Ghaly , Kevin Prince-Boateng i Adel Taarabt.'' To Ghaly juz tak podpadł, że na imie nie zasługuje?
''Są to: Ricardo Rocha,Paul Stalteri, Ghaly , Kevin Prince-Boateng i Adel Taarabt.'' To Ghaly juz tak podpadł, że na imie nie zasługuje?
Czytaj dalej