Dejan Kulusevski wrócił do pełnych treningów po półtora roku pauzy spowodowanej kontuzją kolana. Szwed nie został jednak powołany na listopadowe mecze reprezentacji w Lidze Narodów — sztab kadry i klub podchodzą do jego powrotu ostrożnie.

De Zerbi: będzie jak nowy transfer

Roberto De Zerbi mówił w zeszłym tygodniu, że Kulusevski w pełni sił będzie dla drużyny jak nowe wzmocnienie. Trener podkreślał też, że przerwa na mecze reprezentacji może być dla pomocnika ważnym okresem pracy nad formą.

— Musimy prowadzić Dekiego najlepiej, jak potrafimy, ale to świetna rzecz dla nas, bo to dobry piłkarz i dobry człowiek — powiedział szkoleniowiec Tottenhamu. Dodał, że Szwed zasłużył na to, by znów grać, a praca ma iść dzień po dniu.

Ayari o sile psychicznej Szweda

Yasin Ayari, przyjaciel i reprezentacyjny kolega Kulusevskiego, przyznał w rozmowie z Fotbollskanalen (cyt. za Football.London), że przez ostatnie półtora roku 26-latek kilkukrotnie napotykał na przeszkody w rehabilitacji. Pomocnik Brighton najbardziej chwalił jednak nie fizyczną, lecz psychiczną odporność kolegi.

— Zaczął trenować i robi postępy. Cieszę się, że może wrócić i robić to, co kocha — mówił Ayari. Jego zdaniem najbardziej imponujące jest to, że Kulusevski przez cały ten czas zachował uśmiech, mimo kolejnych nawrotów problemów, i codziennie wracał do walki. Ayari dodał, że sam się od niego uczy.

Termin powrotu wciąż nieznany

Na pytanie, kiedy Szwed znów pojawi się na boisku, Ayari nie potrafił odpowiedzieć. — Nie wiem, nie widzę go codziennie, tylko z nim rozmawiam. Mam nadzieję, że wkrótce — przyznał 25-latek, zaznaczając, że po powrocie do treningów wszystko idzie krok po kroku.

Po tak długiej przerwie należy się spodziewać, że Tottenham nie będzie ryzykował i da byłemu zawodnikowi Juventusu tyle czasu, ile trzeba. Konkretnej daty powrotu do gry nikt na razie nie podaje.