Tottenham rozwiązał kontrakt z Benoit Assou-Ekotto. Ekotto dołączył do klubu w 2006 roku i zaliczył w barwach Spurs 204 występy, zdobywając 4 bramki.
Życzymy Benoit wszystkiego najlepszego w dalszej karierze. Może się okazać, że niekoniecznie będzie związana z piłką nożną.
Koniec drogi dla Assou-Ekotto
2 lutego 2015
michaoo
1 min czytania
5 621
Dyskusja
Komentarze (10)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
obrazki z hasłami typu "freedom", które wrzucił na swoje internetowe profile (twitter/insta), świadczą o jego podejściu do pracy, o stosunku do klubu i kolegów z drużyny. O ile mi wiadomo pieniądze cały czas dostawał, nie robił absolutnie nic, ale nie przeszkodziło mu to w takim ... pożegnaniu. Żenada, cieszę się, że ten pajac opuścił już nasz klub i nie będzie miał choćby cienia szansy na przekazanie jakiemukolwiek młodemu zawodnikowi swoich "wartości" i życiowych mądrości. Dawno żaden piłkarz (choć tutaj może lepszym słowem jest piłkarzyna) mnie tak nie zirytował.
no dobra, zirytował mnie jaśnie pan Kaboul, który pomimo swojej żenującej boiskowej postawy stawia jakieś kosmiczne warunki Romie 
Jego podejście do zawodu było znane od lat więc nie wiem skąd to nagłe zdziwienie/rozgoryczenie
Ekotto gdy był w formie dla mnie był jednym z najelpszych lewych obrońców w Anglii. Nie wiem co się nagle stało że tak upadł sportowo. I myślę mosaj że te obrazki freedom na jego twitterze nie mają żadnych negatywnych podtekstów. Ot po prostu rozwiązał kontrakt i jest wolny. Zresztą wystarczy prześledzić kilka jego poprzednich wpisów żeby zobaczyć że Spurs raczej darzył sporą sympatią (chociażby ten filmik na jego twitterze: https://twitter.com/AssouEkotto/status/515908313389993984). Myślę że za jakiś czas poznamy prawdziwą historie jego sportowego upadku. Bardzo go lubiłem gdy dla nas grał i dla mnie jest to zdecydowanie jasna i pozytywna postać w ostatnich czasach w tym klubie. Jego wywiad z wykałaczką w zębach to już chyba legenda 
Ciekawe gdzie teraz wyląduje? To że BAE już nie pogra było wiadomo od samego powrotu z QPR ale myślałem że będzie żerował do końca sezonu. Ciekawe co się stało że ostatecznie rozstali się wcześniej?
Jeszcze w ostatnim sezonie Harry'ego był kapitalnym bocznym obrońcą, absolutną czołówką w Premier League. No ale to jednak było już 3 lata temu. Miał ten plus co Lennon, kojarzył mi się z pierwszymi latami mojego kibicowania Kogutom (przyszedł do nas w pierwszym okienku jakie śledziłem będąc już emocjonalnie związany z Tottenhamem), tym niemniej on już absolutnie nic do gry zespołu nie mógł wnieść. Dobrze, że chociaż parę miesiecy udało się urwać z płacenia mu za nicnierobienie.
Zawodnik o bardzo specyficznym podejściu do życia . Najlepszy okres miał u nas zdecydowanie za Redknappa , kiedy grał naprawdę na wysokim poziomie . Zmarnował trochę na własne życzenie swoją dalszą piłkarską drogę. Raczej w piłce nic większego juz nie osiągnie.
Widzę mosaj, że jesteś z tych co lubią jak im piłkarze słodzą nie ważne, że czasami to czysta wazelina bez pokrycia w rzeczywistości. Nie został zgłoszony do żadnych rozgrywek, to co miał powiedzieć, że super było mu u nas. Ja zawsze będę go wspominał z symaptią, bo lubie takich ludzi jak Ekotto, którzy wiedzą, że są ważniejsze w życiu rzeczy niż football. Mam dla niego większy szacunek niż do piłkarskich celebrtów, dla których football jest wszystkim, a tak naprawdę tylko jednym, sposobem na łatwe, wygodne życie.
varba, absolutnie nie, nie lubię sztucznego słodzenia i też potępiam takie zachowanie, po prostu uważam, że w tej sytuacji BAE powinien darować sobie taki "przekaz", tą internetową radość i po cichu odejść z klubu. Oczywiście istnieje możliwość, że Ekotto miał coś innego na myśli, ale dla mnie jego zachowanie ma jednoznaczny wydźwięk.
Ekotto doznał poważnej kontuzji w 2? kolejce w pierwszym sezonie za AVB z WBA(zdążył chyba nawet wtedy gola jeszcze zdobyć). A potem wrócił tak jakby jego cień.chociaż dla mnie to wyglądało ,jak potem wrócił ,ze nie dostał poważnej szansy na udany powrót,a potem z czasem bylo juz tylko gorzej.
Zawsze będę pamiętał jego początki u nas, kiedy mu nie wychodzilo ,a ze zul gume i wygladal jakby wszystko mial gdzies ,to strasznie mnie irytował i w życiu nie przypuszczałem ,że potem przez krotki moment bedzie moze nawet najlepszy w lidze na swej pozycji.
Zawsze będę pamiętał jego początki u nas, kiedy mu nie wychodzilo ,a ze zul gume i wygladal jakby wszystko mial gdzies ,to strasznie mnie irytował i w życiu nie przypuszczałem ,że potem przez krotki moment bedzie moze nawet najlepszy w lidze na swej pozycji.
Czytaj dalej