Jermain Defoe potwierdził, że jest gotowy do wznowienia treningów i nie może doczekać się na odnowienie współpracy z Robbie Keanem.
Defoe, z powodu złamania kości w stopie, nie zaznał smaku gry od końcowych dni stycznia.
W międzyczasie, dokładnie tak jak kilka tygodni wcześniej Jermain z Portsmouth, na White Hart Lane powrócił z Liverpoolu Robbie Keane. Para nie grała ze sobą od momentu, gdy Defoe odszedł do Pompey w 2008 roku.
Kiedy duet napastników Defoe - Keane występował razem w barwach Spurs, wielu twierdziło, że ta dwójka grać ze sobą nie potrafi i nie może. Jednakże reprezentant Anglii nie widzi żadnych powodów, dla których nie mógłby stworzyć z Irlandczykiem "superataku" pod wodzą Harrego Redknappa.
"W Portsmouth grałem z Milanem Barosem, który nie jest żadnym olbrzymem, ale fantastycznie porusza się na boisku i razem sprawialiśmy obrońcom wiele problemów. Z jakiegoś powodu ludzie uważają, że nie możemy grać wspólnie z Robbiem. Jednak oboje stwierdziliśmy, że to są tylko krytyczne ludzkie opinie. Cudownie wspominam swój pierwszy pobyt w drużynie Spurs i byłem z niego bardzo zadowolony".
Słowami : "Chcę znów cieszyć się grą dla Tottenhamu. Nie mogę już doczekać się powrotu na boisko. Szczególnie, że cała drużyna gra teraz naprawde dobrze." - zawodnik zakończył wywiad dla Sky Sports News.
Jermain Defoe gotowy do powrotu!!!
10 kwietnia 2009
tuczi
2 min czytania
2 045
Dyskusja
Komentarze (6)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Defoe zawsze był Yido!!! nawet jak grał dla Portsmouth w sercu miał tylko Spurs, wiem że dla nie których nie wiele to znaczy, ale ja podchodzę do naszego klubu bardziej sentymentalnie. Wracaj Defoe czekamy!!!
no nareszcie,mam nadzieje,że atak Defoe-Keane będzie błyszczał tak jak Berbatov-Keane.
Takie pytanie nie na temat. Co się dzieje z Mido?
Sprzedaliśmy go do 'Boro i ma tam kontrakt do 2011 roku. Teraz jednak (chyba tylko do końca bieżącego sezonu) jest wypożyczony do Wigan. Chyba tyle 
jasiowaty nie dodałeś jeszcze że w poprzednim sezonie ważył chyba ze 200 kilo
ale miał nosa do strzelania bramek West Hamowi - i to nie najgorszej urody
zwłaszcza przelobowanie Carrolla główką z 16 metrów było ciekawe 
Czytaj dalej