Walka o trzecie miejsce w tabeli Premier League nabiera rumieńców. Ostatnio pozycję tę zajmują zawodnicy Arsenalu, lecz pomocnik czwartego Tottenhamu, Gareth Bale, jest przekonany, że on i jego koledzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
Jeszcze miesiąc temu, Tottenham ze spokojem patrzył na rywalizujące z nim zespoły. Podopieczni Harry'ego Redknappa mieli dziesięć punktów przewagi nad Arsenalem i nic nie zapowiadało nadchodzącego kryzysu formy zawodników z White Hart Lane. Tymczasem, od momentu derbowej porażki z "Kanonierami" 2:5, Spurs nie potrafią wrócić na ścieżkę zwycięstw. W miniony weekend Tottenham zremisował bezbramkowo na wyjeździe z Chelsea i do trzeciego Arsenalu traci już trzy punkty.
Pomimo to Gareth Bale, skrzydłowy Tottenhamu, jest przekonany, że jego drużyna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.- Nie graliśmy najlepiej w minionym miesiącu, lecz to jest już za nim. Wiemy, o co walczymy. Naszym celem jest zajęcie trzeciego miejsca w tabeli - przyznał walijski internacjonał.
W nadchodzący weekend, zespoły z Londynu zmierzą się z beniaminkami Premier League: Tottenham podejmie Swansea City, natomiast Arsenal czeka trudny wyjazd do Queens Park Rangers.
Gareth Bale: "Walczymy o podium"
27 marca 2012
Marcin
1 min czytania
5 481
Dyskusja
Komentarze (11)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Qpr jest slabe a arsenal na gazie ale czasem qpr potrafia sie niezle zamurowac, dobrze, ze swansea gra na wyjezdzie a nie u siebie to dla nas duzo lepiej, mam nadzieje, ze lennon szybko wroci bo prawe skrzydlo bez niego wyglada slabo
a ja bym chciał żeby Bale nie tylko w wywiadach, ale i na boisku pamiętał że nie ON walczy tylko ONI. że nie jest sam na boisku.
Walijski Zczezny kontratakuje. Mam nadzieję, że ego jego ego na chwile chociaż wylądowało i będzie grać dla drużyny, nie dla siebie.
Przed poprzednim meczem z Boltonem też się pompował i na otwarcie meczu walnął sobie swojaka. Można by pomyśleć zdarza się przypadek, ale nie do końca, bo rzut rożny został sprokurowany przez brak zaangażowania Walijczyka w grę obronną
Dobrze, niech kłapie ktoś pyskiem w stronę Anali --- poza-meczowe gierki jak najbardziej - mile widziane! Jeszcze powinien dodać "że mimo 3 pkt straty do Wolwich nie uważa żeby Ars - był lepszy od Tott - bo na każdej pozycji mamy mocniejszych piłkarzy" ;-] --- patrz wypowiedź Szczenki po meczu na WHL...
Będzie AZZA - będzie szansa na 3top
Bale jasno stawia sprawę i tak powinno być . Mamy lepszy zespół od Anali i jesteśmy w stanie zająć miejsce na podium , choć dla mnie najważniejsze jest utrzymanie miejsca w top 4 .
O ile Chelsea nie zdobędzie LM, jaroszy...
O kurcze, tuczi faktycznie - wtedy czwarte miejsce nie dawaloby Champions League...Wprawdzie perspektywa ta jest bardzo ale to bardzo niewyobrazalna, ale nie takie cuda sie zdarzaly. Powiem szczerze, gdyby faktycznie do tego doszlo, czyli my na czwartym a Chelsea wygrywajaca CL, to mimo tragizmu sytuacji, chybaby mnie ona wrecz rozbawila...
Piłka jest przewrotna halabala , ale nie wierzę w takie rzeczy jak zwycięstwo Chelsea w LM .
Dobrze gadasz halabala. Wtedy już nawet nie płakać, tylko się śmiać
.
Czytaj dalej