Harry Redknapp w wywiadzie udzielonemu The Independent wyznał, że Jermain Defoe skorzystał mocno na pomocy byłych Kanonierów, żeby powrócić do formy, którą zgubił w zeszłym sezonie.
JD wygląda dużo lepiej w tym sezonie, gdy w ataku partneruje mu Emmanuel Adebayor. Jednak Anglik zawdzięcza wiele nie tylko zawodnikowi z Togo, ale takze Ianowi Wrightowi, z którym się przyjaźni. Wright polecił mu trenera Tiberiusa Darau z Francji, z którym Defoe spotykał się w wakacje. Dzięki swojej determinacji i silnej woli, Defoe po wielu sesjach poczuł się znowu silny i zdolny do strzelania wielu bramek.
- Jermain miał mocny spadek formy rok temu, gdy nie strzelał bramek. Ian Wright spędził z Jermainem wiele czasu, przyjaźnią się bardzo mocno. Polecił mu 70-letniego trenera Tiberiusa Darau. On był w Arsenalu przed laty, jest bardzo blisko zaprzyjaźniony z Wengerem i Vieirą. Jermain spędził większość wakacji na treningu z nim: trzy sesje dziennie - jedna bardzo wcześnie rano, druga popołudniu i ostatnia wieczorem. Dzięki temu wrócił silniejszy niż zwykle. Obecnie Jermain nadal się z nim spotyka. Widzi się z nim przez godzinę rano, a następnie przyjeżdża na trening do nas - powiedział Redknapp.
Defoe powrócił do formy dzięki... trzem Kanonierom
24 września 2011
Anel
2 min czytania
5 000
Dyskusja
Komentarze (7)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Przyznam, że zaimponował mi Defoe w tym momencie. Skreśliliśmy go, a on zebrał się do kupy, poszukał pomocy i wiele czasu spędził, żeby powrócić do formy. Defoe zawsze miał problemy z "głową", a teraz widać, że gra na totalnym luzie i cieszy go strzelanie bramek.
Szacunek dla Defoe po słabym poprzednim sezonie postanowił wziąć się ostro do pracy i poprawić przede wszystkim skuteczność . Efekty już są , widać że ciężka praca popłaca .
Brawo! Nic tylko brać z niego przykład!
Pełny profesjonalizm.
racja - profesjonalizm - a gol na 2-0 z LFC potwierdza to
Rzeczywiście JEŚLI TO WSZYSTKO PRAWDA, w co akurat w przypadku JD strasznie ciężko uwierzyć, to jest to zachowanie godne pochwały.
Nie wiem w co tu wierzyć/nie wierzyć skoro dowody są na boisku. Zbliżają się mistrzostwa europy wiec mnie to wcale nie dziwi, każdy piłkarz, który ma szanse na nich zagrać chce być w optymalnej formie w tym sezonie, żeby zapewnić sobie powołanie. Dwa sezony temu Defoe zrobił podobną rzecz, pracował w siłowni na swoją siłą fizyczną, żeby lepiej znosić presję obrońców (i nie leżeć na murawie co 5 minut jak Romek) i wystrzelił z formą. To jest jego praca, lepsza forma większa kasa!
Czytaj dalej