Według portalu Fichajes Barcelona nadal ma Pedro Porro na swojej liście nazwisk na pozycję prawego obrońcy. Kontakt w sprawie 27-latka Katalończycy nawiązali już latem, po dobrym turnieju Hiszpana na mistrzostwach świata, i — jak wynika z doniesień — temat nie został zamknięty.
Sytuacja Tottenhamu nie pomaga w studzeniu takich spekulacji. Po pięciu kolejkach drużyna zajmuje 20. miejsce w tabeli Premier League z dwoma punktami i bilansem bramkowym minus sześć. To punkt wyjścia, którego przed sezonem nie zakładał chyba nikt.
Kontrakt do 2031 roku komplikuje sprawę
Porro przedłużył umowę z Tottenhamem jeszcze przed mistrzostwami świata. Obowiązuje ona do 2031 roku, a klub ma opcję wydłużenia jej o kolejny sezon. W Barcelonie zdają sobie sprawę, że przy takim zabezpieczeniu żadna transakcja nie będzie prosta.
Stąd nacisk na inny argument. Fichajes pisze wprost o nadziei Katalończyków, że słaba sytuacja sportowa w Tottenhamie otworzy drzwi do odejścia zawodnika. Doświadczenie Porro w Premier League i jego występy w reprezentacji Hiszpanii na największej imprezie miały przekonać sztab Hansiego Flicka, że to profil pasujący do Barcelony.
Na razie bez negocjacji i bez ceny
Hiszpańskie źródło zaznacza, że obecnie nie toczą się żadne formalne rozmowy, nie padła też żadna kwota. Decyzja ma zapaść dopiero po zakończeniu sezonu, a wpłynąć na nią mają wyniki zespołu Roberto De Zerbiego w najbliższych miesiącach.
Jeśli sytuacja Tottenhamu się nie poprawi, Barcelona może spróbować wykorzystać okazję i sprowadzić wychowanka akademii Manchesteru City. Na ten moment to jednak obserwacja, a nie konkretna oferta.
Porro nie jest jedyny
Spekulacje dotyczą zresztą nie tylko prawego obrońcy. Według doniesień Liverpool i Manchester United mają przyglądać się sytuacji Mickey'ego van de Vena. To naturalna konsekwencja miejsca w tabeli — im dłużej Tottenham będzie na dole, tym więcej takich tekstów pojawi się w najbliższych dwóch oknach transferowych.
W bieżącym sezonie Premier League Porro rozegrał trzy spotkania i spędził na boisku 199 minut, bez gola na koncie. Na razie nie ma podstaw, by mówić o czymkolwiek więcej niż zainteresowaniu, ale Barcelona najwyraźniej uznała, że warto trzymać ten temat otwarty.