Mido, który w Tottenhamie grał w ataku, a w sezonie 2016/17 prowadził Marmousha w egipskim Wadi Degla, twierdzi, że De Zerbi już teraz wykorzystuje Egipcjanina w niewłaściwej pozycji. Jego zdaniem 27-latek najlepiej czuje się jako dziesiątka lub na lewym skrzydle, a nie jako punkt odniesienia w polu karnym.

De Zerbi mówił wcześniej, że Marmoush ma cechy potrzebne do gry na szpicy i przypominał, że wielokrotnie prowadził atak w Eintrachcie Frankfurt. Mido widzi to inaczej i wskazuje konkretny mankament: gra tyłem do bramki.

„Jego wyczucie momentu jest przerażające"

W rozmowie z „The Sun" Mido chwalił charakter zawodnika, jego znajomość gry i odporność na presję, po czym dodał, że Marmoush potrafi zdobywać bramki i już to udowodnił. Kluczowe według niego jest to, kiedy i jak dostaje piłkę.

„Jego wyczucie momentu przy wbieganiu za obrońców jest przerażające, jeśli dostaje właściwe podania" — stwierdził były napastnik Spurs, zaznaczając, że napastnik nie jest mocny w grze plecami do bramki i że trener zapewne już to zauważył.

Marmoush wciąż czeka na pierwszego gola w barwach Tottenhamu po dwóch spotkaniach. Presja na nim jest tym większa, że Richarlison — najlepszy strzelec drużyny w minionym sezonie — nie znalazł się w zgłoszonej kadrze na Premier League, a Dominic Solanke nie udowodnił jeszcze, że jest w stanie przejść cały sezon bez przerw zdrowotnych.

Górna połowa tabeli zamiast Europy

Mido pozytywnie ocenił letnie okno transferowe Tottenhamu i sam wybór De Zerbiego, ale wprost powiedział, że mówienie dziś o walce o pierwszą szóstkę jest przedwczesne. Realnym celem ma być górna połowa tabeli i miejsce w pierwszej dziesiątce, co byłoby postępem.

„Nie można przez dwa sezony walczyć o utrzymanie i mówić o Europie. Musimy być realistami" — podsumował 43-latek, dodając, że kadra i trener wystarczają, by zamknąć sezon w górnej części tabeli.

Na razie te słowa brzmią wyjątkowo ostrożnie w kontekście tego, co pokazuje tabela. Po bezbramkowym remisie z Nottingham Forest Spurs mają jeden punkt po trzech kolejkach, bilans bramek minus pięć i osiemnastą lokatę. Do dyskusji o pozycji Marmousha dochodzi więc znacznie pilniejszy problem: drużyna De Zerbiego wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo.