29 listopada 2013, 16:56
Dlatego też nie widzę niczego złego w tym, że kibic, który wydaje sporą część swych ciężko zarobionych pieniędzy na oglądanie ukochanego klubu, jęczy przez tydzień po meczu, gdy "najemnicy" robią sobie jaja z herbem jego klubu na piersi.........
Napisałeś o kibicach, których przywiodła piłka za czasów Harrego. Zapomniałeś jednak o tych (takich jak ja choćby), którzy przeżyli wiele wiele więcej i widzieli wiele wiele więcej, a wciąż przy Tottenhamie zostali i życia sobie bez niego nie wyobrażają. Przeżyliśmy sporo, cierpliwości nam odebrać nie można i myślę, że (nie po raz pierwszy) mamy ten przywilej, aby móc krytykować w momencie, gdy jest powód do krytyki