Z tego punktu widzenia absolutnie się z Tobą zgadzam dla odmiany

Naszym problemem nie jest rozeznianie - zawodnicy CHCĄ z nami rozmawiać jednakże to tygodniówki właśnie zmuszają ich do przemyślenia sprawy przeprowadzki. Od kilku dni Redknapp bulgocze o tym w mediach, Levy też chyba widzi co się na świecie dzieje i jeśli naprawdę chce wzmocnić drużynę (abstrahując od obiecanek dla Luki) zmieni swoje podejście. Musi, Tottenham nie zmieni sytuacji na rynku, to rynek zmieni nas. Mark my words....
Jednakże - przyjmijmy przykładowo, że w swej łaskawości Levy podnosi górną granicę zarobków na 110-120k.
Będzie trochę FM'owo, ale pamiętaj że tylko próbuję ukazać scenariusz "no like chicken badge" który może nam się opłacić.
Chelsea wraca z ofertą, Pastore przepadł. Przy pomyślnych wiatrach nie dostajemy żadnego Drogby, tylko około 40m bądź, jeżeli Roman naprawdę musi się sprężyć, niezłe pieniądze i bardzo dobrego Sturridge'a (scenariusz wymarzony). W jednej chwili WRESZCIE MAMY NAPASTNIKA i całkiem sporo pieniędzy do wydania (zależy ile dojdzie z kasy klubu). Ściągnięcie Damiao nie byłoby problemem, jakby trochę sypnąć można wreszcie poważnie podejść do Llorente. Linia ataku, czyli bariera dzieląca nas w tej chwili od walki o LM (możemy mieć ośmiu Chorwatów, a z naszymi napastnikami nie zajdziemy wyżej niż 6 miejsce przy wzmacniających się Liverpoolu i City) zostaje pokonana, a my :
-wracamy do 4-4-2 i gramy z VdV w środku, X za jego plecami. Nie ma wielkiej wyrwy, dwóch napastników to to czego nam w wielu momentach brakuje (+)
-zostajemy z najlepszym chyba Jokerem w składzie - Kranjcarem (+)
-nie mamy świadomości że po boisku hasa nasz mały blond niewolnik (który może nagle zacząć grać gorzej, morale) (+)
-za pozostałe fundusze możemy załatać i Lukę (Martinem z Sochaux w środku możnaby się szarpnąć) i Woodgate'a (+)
Może nie podzielasz Zbingo mojej wizji, ale gdyby tak się to skończyło skakałbym do tego nocnika na główkę...
PS
Wiem, że na drodze do takiego rozwiązania jest jeszcze z 30 przeszkód, ale tylko pokazuję - odejście Luki nie musi oznaczać ogólnego osłabienia. Będę się tego trzymał.