27 sierpnia 2012, 14:44
2. Okej wystarczyło napisać. Nie wiem w jakim stopniu się angażuje właściciel Szachara w sprawy klubu, ani jak bogaty jest sam Szachtar. Nie interesuję się ligą ukraińską, a sam Szachtar co jakiś czas mi się pojawiał w fazie grupowej LM.
3. Nie porównuj Chelsea do Szachtara, bo tak nie wypada. To są dwa inne światy piłkarskie.
4. Sam przyznajesz, że mogą negocjować, więc co w tym złego? Jak nie uda się Levy'emu zbić ceny, to jak będzie chciał wyłoży potrzebną kasę.
5. Rozumiem doskonale, że nie jesteśmy bogatym klubem. Co logicznie tłumaczy to, dlaczego Levy jest w pewnego rodzaju sknerą. Dlatego warto popróbować powalczyć o dodatkowy milion czy dwa. Nic na tym nie stracimy.
Widzę, że Tobie nie da się tego wytłumaczyć.
Sawik napisał(a):Im nie przetłumaczysz. Dla nowych kibiców Tottenhamu (czytaj, tych od kiedy Tottenham zagrał w LM), to ta umowa jest jak "partnerska" umowa Polski z USA. Większość się cieszy, że mamy umowę z jednym z największych klubów na świecie, parę procent myśli i wie, że z tej umowy nie wyniknie nic dobrego i będą nas doić, aż miło. Polacy (czytaj, Ci niemyślący) też cieszyli z umowy z USA, bo to najsilniejszy kraj pod wieloma względami, a już wyszło jak nam się ta współpraca opłaca
Po pierwsze, Szachtar też stać na trzymanie drogich zawodników, nie widzę nic w tym złego, że porównałem ich do Chelsea, bo mają bogatszego właściciela. Po prostu liga angielska jest dużo bardziej atrakcyjna od ukraińskiej, a właściciel Szachtara to taki lokalny patriota. Oczywiście, że można negocjować, ale za kilka dni zostanie zamknięte okno transferowe, nie mamy początku lipca, spójrz na kalendarz, każdy chce ugrać dla siebie jak najwięcej, a na to czasu może zabraknąć i Tottenham zostanie w czarnej dupie. Zobacz ile czasu toczyła się telenowela z Modriciem o kilka milionów w dwie strony. Po raz kolejny zapomniałeś, że jak pojawia się oferta z takich klubów jak Barca czy Real, to piłkarzom odbija, z reguły jeszcze świetna finansowo. Po raz kolejny ukażę Modrica, przestał trenować tylko po to, żeby odejść, dla wielu piłkarzy Tottenhamu taka umowa daje do myślenia, że niedługo może będą grać na Bernabeu, to jest kwestia psychologiczna, takie umowy dają zawodnikom do myślenia, co jest z korzyścią dla Realu, a nie dla nas. Dlatego uważam, że klub powinien podpisać taką umowę z Valencią czy Atletico Madryt.