Panowie, ja nie mogę i nie chcę wpływać na wasze zdanie. Ja mam po prostu swoje i (żeby nie było) nie twierdzę, że jest mądre... Być może dlatego, że jestem uparty, ale tego nawet moja narzeczona zmienić nie może

.
Moim sąsiadem jest koleś, który pracuje w klubie. Nie nie jest żadnym prezesem czy coś w ten deseń. Jest zwykłym pracownikiem, który na codzień robi dla nas. Wiem, bo byłem z nim na WHL i na kilku meczach. To on przekazuje mi różne informacje, które widzi/słyszy/podsłucha itp.itd. Naturalnie zawsze najwięcej "newsów" jest w trakcie okienek transferowych. Są dni, gdy mówi mi, że coś jest bardzo blisko, aby następnego dnia powiedzieć, że wiele zjebało się podczas ostatnich rozmów. Ale nie o to mi chodzi... Chodzi mi o te powody, dla których trzymamy się swego stanowiska względem LM. Nie mam pojęcia jakie one są, ale on twierdzi, że Levy jest wręcz rozsierdzony całą sytuacją i nie ma zamiaru (jak narazie) zmieniać swojej decyzji. Dlaczego? Nie wiem. Wierzę, że nie jest to tylko kwestia honoru. Ale czy napewno? Też nie wiem. Ostatnio "wujaszek" Lewis był przez chwilę w Londynie i mieli dość długie spotkanie z DL. Wiem tylko tyle, że kwestia szczurka była poruszana. Jak się zaakończy ta saga? Ch... go wie.........