jin_tae napisał(a):
Baro a co jakbym Ci powiedział, że mogę Ci załatwić randkę z Aryane ?
Powiem Ci od razu, że nic z tego, Baro i tak by się naje**ł i po jakimś czasie już tylko coś do niej bełkotał. Ale jak masz jakieś dojście to dawaj
halabala napisał(a):
HB - mów co chcesz, ale z łóżka byś nie wypędził. I nie mów mi tu o swojej żonie/lasce, bo od zawsze uważam, że ani mężczyzna, ani kobieta nie są stworzeni do monogamii. Każde zwierze puka się z różnymi, tak samo było z ludźmi, dopóki kilku gości nie uznały, że Boga (czy jakikolwiek inny byt) obchodzi kto w kogo wsadza. Najlepiej, że duża część z tych kolesi zabawia się między sobą albo co gorsza z dziećmi i wszystko jest git, każdy odwraca wtedy wzrok w inną stronę.
Co do Natalii Siwiec - niestety, każdy ma jakąś słabość, moją zawsze były takie pukadła. Jak mieszkałem w Szczecinie to kumałem się z "ziomami", a co za tym idzie też i z najlepszymi laskami. I było fajnie

Teraz widuję się na co dzień z tymi niby inteligentniejszymi (jeśli to w ogóle możliwe, śmiem wątpić), ale za to walory estetyczne są słabiutkie. Zbingo potwierdzi jaki sort z trzeciego tłoczenia kręci się na archeologii, z kolei jak poznajesz jakieś znajome kumpli to też są to "te, dla których wygląd nie jest najważniejszy."
Także kombinuję jak wrócić do pukadeł. Ale żeby nie było, nie dam się dymać jak Gorawski, Żurawski czy inny Boruc. Jak dotąd mój życiowy rekord to cztery miesiące