11 lipca 2012, 22:42
Iwan napisał(a):Ha, miałem wtedy napisać "I nie liczy się Friedel", ale jednak zastanowiłem się, czy aby na pewno? Czterdziestolatek grający dotąd w klubach przeciętnych, teraz w aspirującym do laurów, ale dalej baaardzo mocnym śreniaku, dostaje ofertę z jednego z największych klubów świata... Resztę dopowiedz sobie sam, choć rzeczywiście jest ten minimalny procent szans, że ofertę odrzuca
Ale nie mówiłeś, żeby nie brać pod uwagę tego, że gra tam ktoś lepszy na danej pozycji. Jeśli brać pod uwagę szansę gry to taki James Yeboah też nie chciałby teraz grać w realu
Dziś w pracy usłyszałem od sekretarki szefa:
Kupcie se Cisse. Strzela bramki, ma złość sportową, w każdym meczu daje z siebie wszystko a w dodatku jest zajebiście przystojny. Mowa nie o Papissie z NU tylko o Djibrilu z QPR