Spursmania.org

Forum · Transfery

2014 - lato transferowe

2272 wpisy · 251461 odsłon

Robert

5 lipca 2014, 10:53

@trzaskal, James Rodriguez? nie, co kontakt on cierpi, zresztą według bodajże Laskowskiego mówił ze woli do hiszpani bo on taki techniczny a nie siłowy. Brazylijczycy mocno go wczoraj przestawiali, a w anglii takich orczykow bedzie miał co tydzien;p
zresztą chcą za niego kosmiczną kase jak na nas

Lovren za 20, to drogo? ktoś wcześniej pisał ze te 20 baniek zostało odrzucone jak dał je liverpool

@Dzosef daj spokój, jak dla mnie to byś potencjalnie osłabił zespół;p

Poważnie? Lukaku wyceniłeś na 10-15 mln? Jak by nam dali Lukaku za Paulinho bez dopłat to byłbym zadowolony

A co do Sandro, jeśli sie wyleczył i złapie rytm meczowy powinien być nie do wyjecia

tuczi

5 lipca 2014, 12:20

A kto mówi o transferze? Być może zamówił sobie prywatny "Stadium Tour" :F

Walu

5 lipca 2014, 23:09

Sawik napisał(a):
http://www.touchlinetalk.com/liverpool-spurs-target-force-move/95748/?

Widać, że Lovren bierze lekcje u samego Luki Modricia.

Nie miałbym nic przeciwko, aby trafił do nas, ale.. coś czuję, że po dobrym sezonie, czy dwóch starałby się wymusić transfer do większego klubu. Tutaj pojawia się spory dylemat


Z jednej strony, faktycznie zachowanie w stylu Modricia, ale z drugiej, też bym sie wynosił jakby wyprzedawali najlepszych kolegów z drużyny jednego za drugim. A to jeszcze nie koniec wyprzedaży na St. Mary's Stadium. Lovren widzi, ze drużyna jest w rozsypce więc nie ma ochoty tam dłużej grać, Święci sami sobie są winni.

Jeszcze Lovren, Schneiderlin i Rodriguez i nic nie zostanie z trzonu drużyny z poprzedniego sezonu. Cała trójka jest mocno łączona z różnymi klubami.

Sawik

6 lipca 2014, 02:51

Walu napisał(a):
Z jednej strony, faktycznie zachowanie w stylu Modricia, ale z drugiej, też bym sie wynosił jakby wyprzedawali najlepszych kolegów z drużyny jednego za drugim. A to jeszcze nie koniec wyprzedaży na St. Mary's Stadium. Lovren widzi, ze drużyna jest w rozsypce więc nie ma ochoty tam dłużej grać, Święci sami sobie są winni.

Jeszcze Lovren, Schneiderlin i Rodriguez i nic nie zostanie z trzonu drużyny z poprzedniego sezonu. Cała trójka jest mocno łączona z różnymi klubami


Wiem o tym, ale ze względu na szacunek do klubu powinien załatwić to w sposób bardziej kompromisowy. Nie znam zamiarów klubu i nie wiem czy chcą i w jaki sposób załatać dziurę po zawodnikach, których już nie ma.

Osobiście przyznam, że nie spodziewałem się, iż pozwolą na odejście trzech zawodników i jestem pewien, że na trzech się nie skończy. Tutaj wina leży po stronie klubu, ale zawodnik musi mieć klasę. Modrić i Bale wymusili transfer, i moim zdaniem Lovren nie będzie miał większych problemów, aby obrać podobną drogę.

Problem polega na tym, że z takiego klubu jak Tottenham, czy Liverpool można wskoczyć na pułap wyżej i po prostu boję się, że jeśli do nas trafi, to historia na White Hart Lane może powtórzyć się po raz któryś, bo Lovren mimo wszystko ma spory potencjał.

Od zawsze powtarzam, że chcę, aby Tottenham się rozwijał i nie bardzo widzę w klubie zawodnika, który zachowuje się w tak haniebny sposób. Powtarzaliśmy to w ostatnich dwóch latach i takim zawodnikom, mimo sporego potencjału mówię: Nie. Któryś prezes musi pokazać, że ma jaja, bo takie kluby jak Tottenham, czy Soton będą robiły za akademie piłkarskie.

Pamiętam, że Joachiam Watzke próbował, ale Lewemu został tylko rok do końca kontraktu. Jakby miał cztery, to byłoby ciekawiej :cwaniak:

Tottenham to nie trampolina w drodze do kariery, tylko klub, który trzeba szanować.

Robert

6 lipca 2014, 08:00

miedzy Bale i Modricem a Lovrenem jest mała różnica, oni chcieli LM i zapewne sporej kasy, a u Lovrena sypie sie drużyna

na stronie Southampton jest wpis z kwietnia ze Shaw nigdzie nie odejdzie (słowa Pochettino). Władze nie zapewniły Pocha ze zatrzymają najlepszych, to odszedł (zakładam ze tak było;p), później Shaw, Lalana, Lambert, a mamy dopiero 6 lipiec, a mówi sie o kolejnych, jak widzicie, Lovren mógł sie troche zdziwić, odchodzą juz 4 osoby z klubu, a jemu nie pozwalają:P

RAFO THFC

6 lipca 2014, 08:12

Robert napisał(a):
miedzy Bale i Modricem a Lovrenem jest mała różnica, oni chcieli LM i zapewne sporej kasy, a u Lovrena sypie sie drużyna

na stronie Southampton jest wpis z kwietnia ze Shaw nigdzie nie odejdzie (słowa Pochettino). Władze nie zapewniły Pocha ze zatrzymają najlepszych, to odszedł (zakładam ze tak było;p), później Shaw, Lalana, Lambert, a mamy dopiero 6 lipiec, a mówi sie o kolejnych, jak widzicie, Lovren mógł sie troche zdziwić, odchodzą juz 4 osoby z klubu, a jemu nie pozwalają:P


dokładnie tak

.

Sawik

6 lipca 2014, 10:09

Nie wiem czy jest taka różnica, bo Lovren przyznał, że obiecano mu, iż zostanie stworzony zostanie projekt drużyny, która zagra w Lidze Mistrzów. Zależy mu na tym samym, na czym każdemu zawodnikowi, ale rozumiem jego frustrację :) Problem polega na tym, że trzeba umieć się jeszcze zachować z klasą.

Kolejna kwestia jest taka, że zawodnicy muszą nauczyć się wierzyć tylko w to co mają na umowie. Pamiętają o wielkich obietnicach, ale zapominają o wiążących kontraktach. To jest problem.

Oczywiście nie usprawiedliwiam właścicieli, że w tak krótkim czasie oddali takich trzech zawodników, ale koleś też popełnił znaczący błąd, bo może pozwoliliby mu odejść. Jakiś czas temu powiedział, że w kwestii jego przyszłości może decydować klub, to zadecydował.. że zostaje. Trzeba zwracać uwagę na to co się mówi publicznie, a nie rzucać słowa na wiatr. A teraz się właśnie dziwi, że mu nie pozwalają. Nikt nie wie co się dzieje za drzwiami, a prasa zawsze wypomni mu jego słowa.

http://bleacherreport.com/articles/2093895-dejan-lovren-transfer-rumours-latest-gossip-surrounding-southampton-star

Przypominam, że u nas też Daniel Levy obiecywał AVB, że Gareth Bale zostanie w klubie i wiemy jak to się skończyło. Nie dziwiła mnie frustracja Portugalczyka, bo w międzyczasie miał dobrą ofertę ze strony PSG. Levy nie tylko w królewskim stylu wyciągnął kasę od Realu, ale również wyrolował trenera. Nasz Daniel :kotek:

Mówi się o kolejnych, ale mówi się też o wzmocnieniach. Nie potrzebujemy w drużynie kolesia, który jak tylko coś się zacznie psuć ucieknie niczym szczur z tonącego statku. Niech zachowa trochę godności i się po prostu dogada z klubem, aby pozwolili mu odejść, albo niech zwraca uwagę na to co mówi.

U nas też już przerabialiśmy wątek o tym, że Daniel Levy obiecywał zawodnikom złote góry. Myślicie, że Chorwatowi obiecałby co innego? A co jakby nie było Ligi Mistrzów? To chyba wiemy jakby to się skończyło :)

Ale możemy być spokojni, bo dla nas raczej nie zagra. Napisał list, w którym pojawiła się informacja, że myślami znajduje się w Liverpoolu. Piłkarze muszą się oduczyć tego dziecinnego myślenia, że jak ktoś im coś obiecał to tak musi być. Trzeba zawierać pewne klauzule w kontraktach, jak to robią inni :)

Nie potrzebujemy kolejnych buntowników, którzy będą płakali jak to klub blokuje im rozwój, albo nie spełnia obietnic. Życie to nie bajka, nawet dla osób, które zarabiają gruby szmal. Potrzebujemy facetów z jajami, którzy za klubowe barwy dadzą się pokroić na boisku. Jak będziemy bazować na rzemieślnikach i karierowiczach, to nigdy nie wskoczymy na pewien pułap.

Robert

6 lipca 2014, 10:59

ciężko bedzie znaleźć takich ludzi w dzisiejszej piłce

no a jak juz mamy takiego Sandro który jak wejdzie to widać ze ma jaja a nie jak Janek cipka, to widze ze może być sprzedany, no to słabo to widze.

Jak Sandro normlnie przepracuje przedsezonowe przygotowania, to bedzie mocnym punktem, bo kolano ma już wyleczone do konca

Walu

6 lipca 2014, 11:45

W tym konkretnym przypadku schowałbym na miejscu Lovrena klasę do kieszeni. Jak Southampton Lovrenowi, tak Lovren Southamptonowi. Oni mu rozpieprzają drużynę, to czemu on miałby w niej zostać?

Wolff

6 lipca 2014, 12:21

Trochę się z Tobą Walu nie zgadzam. Piłkarz to przede wszystkim PRACOWNIK klubu,a nie żadna gwiazda, robiąca łaskę, że gra tu i teraz. Ja zawszę będę powtarzał, że po to są kontrakty by w nich się zabezpieczyć na wszystkie sposoby, piłkarze mają przecież własny rozum i do tego sowicie opłacanych agentów. Mogą zażądać wpisu o odejściu z klubu gdy jakieś warunki zostaną lub nie spełnione, wykupu za określoną kwotę, podwyżki pensji itp. Jeśli podpisał kontrakt to powinien albo po cichu dogadać się z prezesem o rozwiązaniu albo wypełnić go do końca i odejść za darmo. W przeciwnym wypadku mamy sytuację gdzie to piłkarze - pracownicy rządzą klubem robiąc co chcą. Odpowiadając na Twoje pytanie Walu czemu miałby zostać kiedy drużyna jest rozprzedawana ? Bo ma ważny kontrakt gdzie nie ma zapisu, że gdy sprzedadzą gwiazdy on ma wolną rękę, a właściciel ma prawo rozprzedać drużynę zostawiając jego jeśli ma taką wizję.

tuczi

6 lipca 2014, 13:18

Wolff :brawo:


Piłkarze podpisują kilkuletnie kontrakty. To jest gwarancja sowitych(!!!!!) zarobków i pewność stabilizacji. Ale te kontrakty nie są tylko dla nich! To jest również gwarancja dla klubu, że tenże zawodnik, za którego zapłacili jednak pewne pieniądze, nie odejdzie sobie od tak po jednym sezonie. Ma ważny kontrakt? Żadnych dodatkowych, zawartych w nim, zapisów dotyczących LM/wyprzedaży etc? To morda w kubeł i zapierdalaj do swojej roboty!!!!!

Hades

6 lipca 2014, 14:18

Niby tak, ale piłkarz to też człowiek i jak coś mu nie pasuje lub źle się czuje, to forma spada i nie jest wart wydanych pieniędzy.
A przez ten długi kontrakt Soton na nim może zarobić multum kasy. Kupili za ~9 mln, a mogą sprzedać po roku za ponad 20 mln. Ofiarami raczej nie są.

Sawik

6 lipca 2014, 14:39

Piłkarze to ludzie, ale nie są to małe dzieci, czy terroryści, a wielu tak się zachowuje. Był w pełni świadomy jak podpisywał kontrakt? Był w pełni świadomy. Ma ważną umowę i TYLE!

W piłce nożnej mamy nagminnie do czynienia z przypadkami, kiedy to zawodnicy wymuszają coś płaczem, bądź szantażem, co jest komiczne. Niech uwzględniają specjalne klauzule w kontraktach i będzie po sprawie. Ma ważny kontrakt i tyle. Tutaj nie ma dyskusji.

Ale po co mieli sprzedawać Lovrena? Sprzedali Lamberta, bo koleś to dziadek, a można było fajnie zarobić. Sprzedali Lallanę za kupę kasy, bo może już nigdy nie zagra tak świetnego sezonu. To była prawdziwa okazja. Sprzedali Shawa, bo również pojawiła się bardzo dobra cena. W przypadku tych zawodników przebitka była o wiele większe niż mogłaby być w przypadku Lovrena. Jeśli bierzemy pod uwagę tylko aspekt finansowy, to ten deale im się opłacały.

W piłce nożnej dochodzi do absurdu, kiedy to pracownik jest ważniejszy od pracodawcy. Zacznijmy ludzi, w szczególności dorosłych ludzi traktować normalnie, a nie jak małe dzieci. Już mi się nie chce słuchać o tym jacy oni są ciągle niezadowoleni.

Sprawa powinna być prosta: masz kontrakt z klubem - jesteś jego zawodnikiem. Jesteś jego zawodnikiem-klub decyduje o Twojej przyszłości.

Oczywiście jak zawodnik nie chce przedłużyć kontraktu, to nie przedłuży, ale nie powinien mieć prawa do tego, aby zmuszać klub do sprzedaży. Takie zachowanie powinno być surowo karane. Również surowo karani powinni być agenci, którzy za kulisami prowadzą rozmowy z klubami.

tuczi

6 lipca 2014, 14:52

Dlaczego " Pan Piłkarz" ma być większy od klubu, Hades?

Przykład Dawsona. Przyjęliśmy ofertę QPR? Przyjęliśmy. Co zrobił Dawson? Powiedział, że nigdzie nie idzie, bo nie i chuj... Może? Może. Dlaczego, więc klub kurwa nie może?

Nikt nie twierdzi, że S'ton na tym straci. Ale żaden piłkarzyna nie ma prawa wymagać od nich takiego ruchu. Jego sprzedaż i przyszłość, gdy ma ważny kontrakt, zależy tylko od władz klubu...

Wolff

6 lipca 2014, 15:20

Hades ok klub może na nim zarobić i rozumiem, że piłkarz to też człowiek ale co z klubami, które nie potrzebują pieniędzy i chcą zbudować drużynę walczącą o jakieś większe cele, wspiąć się na wyższy poziom na dłuższy czas ?. Wielu patrzy na to jaki biedny piłkarz ale czy równie wielu patrzy na to od strony klubu, który traci piłkarzy i zamiast walczyć o jakieś cele staje się średniakiem lub walczy o utrzymanie bo już komuś nie chce się pracować w klubie.Dlatego w pełni identyfikuje się z tym co na temat kontraktu napisał Sawik i Tuczi bo ja też tak myślę. W tej chwili przyszła mi do głowy też głupia myśl, że jeśli czegoś nie zacznie się z tym robić to może dojść do sytuacji gdzie lepszy klub kupujący będzie dyktował cenę za zawodnika bo jak nie to zawodnik odmówi gry i treningów bo chce odejść. I w świetle transferów bardziej cenię na przykład decyzję "judasza" Campbella o dograniu do końca kontraktu i nie przedłużeniu go niż Berbatowa o opuszczeniu nas bo zgłosiło się MU.

Damian88

6 lipca 2014, 17:20

Najlepszym przykładem dla innych klubów jest Liverpool, który zatrzymał w poprzednim sezonie Suareza. To nie jest tak, że tylko klub traci na tym, że dany piłkarz nie chce grać. Jeżeli klub się uprze i pozostawi piłkarza, to ten w końcu przyjdzie na kolanach błagać o regularną grę. Wyobraźcie sobie perspektywę pozostania w klubie do końca kontraktu na ławce rezerwowych, albo w ogóle poza kadrą. W ostateczności każdemu dobremu zawodnikowi zależy na tym, aby grać jak najwięcej, bo to daje możliwość zauważenia przez większe kluby, powoływania do kadry, a nawet spełnienia ambicji.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła