16 grudnia 2012, 15:27
Tottenham - Swansea
164 wpisy · 19623 odsłony
Marcin chyba o to że Andros poszedł z akcją a nie wybił piłki
I Gdy Janek w środku jest inaczej i co najważniejsze na zero
16 grudnia 2012, 15:29
No Pan Prezes tj Gylfi coś tam dał tylko JD wszystko jebał
Ale Andros to prawie Lennon się robi cóż za technika
16 grudnia 2012, 15:30
Brawo, dobry mecz w naszym wykonaniu (ale jak zwykle powinni nam dawać jakąś herbatke na uspokojenie pod koniec meczu
) W końcu spokojnie zagrała para środkowych obrońców dziś. Dobra zmiana Townsenda. A Defoe może i strzela bramki ale mózgu nie używa takie jest moje zdanie.
16 grudnia 2012, 15:38
W końcu mądrze rozegrana końcówka
Do 90. minuty się nie broniliśmy tylko wysoko zakładaliśmy pressing i próbowaliśmy strzelić kolejną bramkę. Dopiero w doliczonym czasie nas odrobinę przycisnęli, ale widać, że pracujemy nad tymi końcówkami i nie cofamy się. AVB mnie do siebie coraz bardziej przekonuje, bo potrafi identyfikować nasze błędy i stara się je eliminować. Uczy się an błędach 
Bardzo, ale to bardzo podobał mi się Townsend, ma mega ciąg na bramkę i tymi swoimi rajdami nam dobrych kilka minut zarobił. Ciągle absorbował obronę Swensea. Ogólnie dobry mecz w naszym wykonaniu, cieszy to, że potrafiliśmy zagrać dwie dobre połówki
Bardzo, ale to bardzo podobał mi się Townsend, ma mega ciąg na bramkę i tymi swoimi rajdami nam dobrych kilka minut zarobił. Ciągle absorbował obronę Swensea. Ogólnie dobry mecz w naszym wykonaniu, cieszy to, że potrafiliśmy zagrać dwie dobre połówki
16 grudnia 2012, 15:38
deiak To Tottenham zagrał wspaniale i dlatego Swans tak słabo wypadli
16 grudnia 2012, 16:12
Eidur napisał(a):Na livesports zanotowali, że Livermore dostał żółtą kartkę poza boiskiem w 96 minucie. Widzieliście może o co chodzi? Mi się mniej więcej wtedy transmisja zaczęła jebać i nie wiem o co poszło
Na pewno wbiegł na boisko i brał udział w jakiejś przepychance , gallas też brał w tym udział , ale o co dokładnie chodzioło to nie mam pojęcia bo sie w tym pogubiłem
16 grudnia 2012, 20:50
Eidur, było tak. Hugo piąstkował pikę i tułowiem zderzył się z kimś ze Swansea. Tamten padł, a nasi poszli z akcją. Nikt z nich się nie oglądał, więc nie widzieli, że tamten leży. Obrońca Łabędzi, zaczął się plumkać do Kyle N ,że nie wybili piłki i go chamsko odepchnął. Walker się wpienił, podbiegł i ostro odepchnął tamtego. Zaczęła się przepychanka i Jake nie wytrzymał i wbiegł. Co pozytywne z całej sytuacji, to widać było, że grupa jest mocno za sobą. P.S. Kto nie był na WHL gorąco polecam. Dla mnie magia. Mimo tego, że było trochę cicho.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.