MŚ RPA
328 wpisów · 45156 odsłon
25 czerwca 2010, 20:25
varba napisał(a):Szkoda mi Chilijczyków, bo zaczęli ten mecz lepiej niż Hiszpanie, ale niestety przegrywają po błędzie bramkarza
Czy to błąd bramkarza to nie wiem. Zrobił co mógł, a to, że Villa był idealnie ustawiony to inna kwestia, ale mimo wszystko, nie popisał się.
25 czerwca 2010, 22:09
Zoolander napisał(a):Czy to błąd bramkarza to nie wiem. Zrobił co mógł, a to, że Villa był idealnie ustawiony to inna kwestia, ale mimo wszystko, nie popisał się
Jeżeli Torres byłby przy tej piłce sam to wtedy bramkarz musiałby wyjść, żeby się ratować. Ale Torres miał obrońce na plecach, więc bramkarz nie musiał wychodzić. Wyszedł zaryzykował i wybił piłkę bardzo słabo bo wprost pod nogi Villi. Jakby któryś z obrońców wybił tak piłkę nikt by się nie zastanawiał czy to błąd czy nie, sprawa byłaby oczywista. Poza tym mógł tą piłkę wybijać w out!
Gość
27 czerwca 2010, 14:39
27 czerwca 2010, 14:54
P.S.: postęp jednak jest bardzo widoczny, przynajmniej Gerrard i Lampard nie boją się grać piłką, choć taki Barry zbyt dobry mistrzostw nie gra.
27 czerwca 2010, 15:58
Stateczna gra Anglików w drugiej linii przyczyniła się do braku kolejnych bramek in plus. W sumie to ja nie wiem, co robili Barry i Gerrard. Ładny mecz Roo oraz Lamparda. Obrona też dała ciała w kilku momentach. Nasz Defoe raczej niewidoczny, no ale wiadomo, on zawsze żył z tego, co dała mu pomoc. Tylko po jaką ciężką cholerę Capello wprowadził Heskeya?
Jeden pozytyw: nikt z Tottenhamu nie złapał ciężkiej kontuzji (Ledleya nie liczę, bo to było wiadome
27 czerwca 2010, 16:17
1966 it`s payback time...
4 mecze, jedna wygrana. cos mi sie wydaje ze anglicy pojechali na mistrzostwa bedac pewnymi wygranej. wystarczylo tylko dopelnic formalnosci... a tu zonk... zadziwiajace jest jak pilkarze ktorzy co weekend graja wspaniale w pl, nagle traca wszystkie talenty. gerrard, lampard, terry, johnson, cole a przede wszystkim rooney, ktory NIGDY nie strzelil gola w finalach ms, wszyscy oni zawiedli. zaloze sie ze teraz w anglii zacznie sie obwinianie capello. wedlug mnie wloch byl najlepszym menago jaki mogl sie im trafic. jesli taki wybitny fachowiec nie potrafil pomoc anglii, znaczy to ze cala ta banda przecenionych i przeplacanych pilkarzykow jest do niczego.
27 czerwca 2010, 17:13
27 czerwca 2010, 17:32
MARCUS napisał(a):Nieuznana bramka nic nie zmieni. Jak dla mnie oczywistym było, że Angole nic nie osiągną na Mś, bo po prostu nie mogą.
Zgoda, ale jednak wolałbym żeby Niemcy pokazali dobry futbol w drugiej połowie przy stanie 2:2. Gra przeciwko 4 obrońcom jest cięższa, aniżeli kontrowanie na 3 defensorów. Nie zmienia to faktu, że Loew jest dobrym strategiem. Nie rozumiem wprowadzenia Heskeja, on miał walczyć w pojedynkach główkowych z Mertesackerem?
27 czerwca 2010, 18:04
27 czerwca 2010, 18:04
27 czerwca 2010, 18:09
No, dobra, tak bardziej "pokojowo". Chyba najlepszy mecz na Mundialu. A pod względem emocji to tylko pojedynek Włochy-Słowacja może się równać. Niemcy zagrali fenomenalną piłkę-polot, fantazja, no wszystko, wszystko
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.