30 czerwca 2012, 17:10
aapa napisał(a):Przeginasz ginola. Jak sobie założysz, że ma być źle to będzie źle choćby skały srały. Powiesz, że się poprawiło, albo, że jest jakaś zmiana na plus- źle, bo to minimalizm. Może o czymś nie wiem, może po ojro wszystkie drogi zostaną zamknięte?
Ja sobie nic nie zakładam. Ja uważam, że jest nieźle, ale mogłoby być dużo lepiej (a powinno choć trochę). Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać jak widzę, że premier/wicepremier/minister przyjeżdża na oficjalne otwarcie pięciu kilometrów drogi. W tym momencie staram się wyobrazić sobie taką sytuację z Merkel czy Obamą i... nie jestem w stanie. A wyobraźnię mam bujną
jin_tae napisał(a):Francja - A1 budowali 19 lat(dopiero po 19 latach zaczęli ją etapami oddawać co zresztą zacytowałem)
Paryż opuszczamy autostradą akwitańską A10, oddawaną w latach 1960-1981
Mówisz portugalia to masz : Jeśli zgodnie z guglem, pojedziemy kombinacją A23/A1, budowaną w latach 1961-2003. 42 lata. Strasznie krótko Portugalia budowała te autostrady
Dajesz dalej, myślę że znajdzie się jeszcze np. jakaś droga z Oregonu do Nevady, którą budowali jeszcze dłużej. Znajdźmy ten przykład i powiedzmy sobie, że mamy tempo lepsze niż Amerykanie, wtedy już chyba w ogóle Naród będzie zobowiązany zbiorowo i pojedynczo zrobić laskę Donaldowi, postawić mu pomnik i pochować go na Wawelu. Ale nie w krypcie z jakimiś tam raptem królami, wieszczami, wodzami etc. tylko w osobnym mauzoleum. Dawaj, naprawdę gra jest warta świeczki!