Tottenham - LFC
193 wpisy · 18078 odsłon
31 sierpnia 2014, 13:19
Powoli zaczyna się u nas Gallasomania. Pewnie, że Kabul jest słaby i popełnia błędy ale robi się nudne obwinianie jego za wszystkie błędy naszej drużyny. Z naszych obrońców jedynie jakiś poziom trzyma Dier reszta gra piach dziś. Rose więcej wiatru z przodu niż jako obrońca, przy bramce dublował pomocnika i zabrakło go tam gdzie poszło podanie - na lewej obronie. Może ten styl jest dobry na słabe zespoły ale przy dobrych takie dziury są bardzo groźne. Janek też przegrał walkę i poszło dośrodkowanie, a i dziś nic wielkiego nie pokazuje. Kabul słabo popełnia błędy i też jego wina bo nie upilnował przy golu. W środku też nędza, defensywni pomocnicy grają jak by ich nie było i mało rozbijają w środku pola akcji. Gramy piach jako cały zespól i nie mamy za bardzo pomysłu na grę pozwalając Liverpoolowi się rozpędzić. Oby Poch to ogarnął na drugą połowe.
31 sierpnia 2014, 13:20
I niech mi ktoś jeszcze powie, że Daws jest gorszy od Kaboula. Od tego faceta NIE MOŻNA być gorszym. Ogólnie to mało kto dobrze gra w tym meczu z Tottenhamu. Próbują walczyć, coś tam szarpią, ale za grosz w tym efektywności. Pomyśleć, że gdyby nie indolencja Balotellego w paru sytuacjach, wynik mógłby być dużo gorszy...
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.