Spurs vs Sunderland
119 wpisów · 9597 odsłon
16 stycznia 2016, 13:35
kombinujemy jak koń pod górę, na siłę chcemy być efektowni, zamiast strzelać to cofamy, klepiemy, cofamy, w końcu g**** z tego wychodzi ... nie podoba mi się nasza gra, trochę mydlimy oczy, mam nadzieję, że na drugą połowę wyjdziemy z większymi jajami i będziemy po prostu STRZELAĆ w światło bramki.
16 stycznia 2016, 13:39
Przed meczem w komentarzach pisalem, ze obawiam sie cofnietego Sunderlandu i meczenia buly z naszej strony. Nie potrafimy grac atakiem pozycyjnym i to sie potwierdza. Ktos tu dobrze zauwazyl - cisniemy srodkiem zamiast skrzydlami. Pamietacie czasy AVB? Tez strasznie meczylismy, bo nie uruchamialismy skrzydel. Obroncy robiacy za skrzydlowych nie zawsze zdaja egzamin.
16 stycznia 2016, 13:43
Mecenas napisał(a):Pierwszy mecz z Leicester, drugi mecz z Leicester. Mecz z Newcastle, mecz z Evertonem pierwszy i drugi. Mecz ze Stoke. Tottenham to Tottenham
Styl porażek jest lepszy, od dawna nie mieliśmy takiej koncertowej wtopy jak 0:1 z Wigan w 2012/13 czy 0:1 z Wolves w 09/10 (wtedy rywale - kompletne dzbany - mieli przewagę na naszym stadionie, nie były to porażki pechowe, czy w końcówce).
Inna sprawa, że punktowo wcale lepiej to nie wygląda, w ostatnich sezonach mieliśmy takie wyniki po 21 meczach:
2009/10 - 38
2010/11 - 36
2011/12 - 46
2012/13 - 39
2013/14 - 40
2014/15 - 34
2015/16 - 36
16 stycznia 2016, 13:47
A te mecze to nie były koncertowymi wtopami? Pierwszy mecz z Leicester strzelamy gola w końcówce żeby stracić punkty minutę później. Drugi mecz z Leicester co tu dużo mówić, wszyscy oglądali w niedzielę. Beznadzieje Newcastle dobija nas w końcówce. Pierwszy mecz z Evertonem podział punktów bo Kane sam na sam nie pokonał Howarda. Drugi mecz z Evertonem słupek, poprzeczka i masa niewykorzystanych sytuacji z naszej strony znowu podział punktów. Mecz ze Stoke genialny faul Alderweirelda w polu karnym i poczuli krew na remis. Piękne to były wtopy. I zdaj sobie sprawę że to nieco ponad półmetek sezonu a ile wtop głupich.
16 stycznia 2016, 13:53
No właśnie, "masa niewykorzystanych sytuacji z Evertonem", "bo Kane nie pokonał Howarda sam na sam", czyli generalnie mecze z naszą przewagą. Pierwsze połowy z N'Caste i Evertonem (drugi mecz vs Baszty) to chyba najlepsze w tym sezonie w naszym wykonaniu jeśli chodzi o styl. Sezon bez starty punktów się nie zdarzy, ale jest różnica między pechem, a zasłużoną porażką z drużyną ze strefy spadkowej.
PS: żeby nie było, ja nie przepowiadam lepszego wyniku w tabeli niż w latach ubiegłych, pewnie skończymy albo na P5, albo na P4 i Chelsea wygra Ligę Mistrzów.
PS: żeby nie było, ja nie przepowiadam lepszego wyniku w tabeli niż w latach ubiegłych, pewnie skończymy albo na P5, albo na P4 i Chelsea wygra Ligę Mistrzów.
16 stycznia 2016, 14:01
Jak niby zmienili? Nic się nie zmieniło. Klub który wygra LM ale nie zajmuje mijsca w tabeli gwarantującego gry lub eliminacji w niej zabiera miejsce ostatniemu zespołowi który zajmuje miejsce w eliminacjach.Lotar napisał(a):@ Wduwek; odnośnie wygrania ligi mistrzów... Sytuacja z Chelsea się nie zdarzy. Po tym "wypadku" zmienili przepisy
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.