Spurs vs. Stoke
157 wpisów · 12901 odsłon
9 listopada 2014, 15:37
Najgorszy jest fakt, że Stoke gówno grali a i tak nas pokonali. Bojan przebiegł pół bosika i nie spotkał żadnego oporu.
załamany jestem tym naszym graniem. Tylko Chadli pokazuje jakieś objawy formy, reszta jest tragiczna. Nie wiem jak oni ich przygotowali do sezonu. Jak dla mnie każda formacja wymaga wzmocnienia. Boki obrony, środek obrony, skrzydła, rozgrwający i napastnik.
9 listopada 2014, 15:43
Krótka jakze ważna ocena naszego meczu to.
OBRONA -0 Faza T.R.A.G.E.D.I.A
POMOC -0 Lamelinio i Drewninio AUT!!
ATAK -0 Ade hmm







M.A.S.A.K.R.A - Pierwszy do odstrzału.
LORIS - Ujdzie ale powoli zaczyna grać jak cały zespół. Jedno co mozna powiedzieć HK- Walczył brawo. I Nacer jak co mecz bramka
.. reszcie nie wypłacił bym pensji za ten mecz
OBRONA -0 Faza T.R.A.G.E.D.I.A
POMOC -0 Lamelinio i Drewninio AUT!!
ATAK -0 Ade hmm
LORIS - Ujdzie ale powoli zaczyna grać jak cały zespół. Jedno co mozna powiedzieć HK- Walczył brawo. I Nacer jak co mecz bramka
9 listopada 2014, 15:55
No i cały mecz w arsenal.
podzielę się przemyśleniami, choć może zacznie to jakąś dyskusję - choć pewnie nikt nie przeczyta
Brakuje Dużego Tomka. Big Tom robił spokój w pomocy i obronie, wybijał długą, dokładną piłkę, gdy było trzeba. Tymczasem Fazio, Kaboul, Capoue, Rose, Naughton i cała reszta ferajny przy znikomym pressingu ze strony kogokolwiek (czy to Stoke, czy Newcastle czy ktokolwiek) załączają opcję 'panic'a gaming' i biją piłę byle gdzie - zazwyczaj pod nogi przeciwników. Dziś straciliśmy tak dwie bramki (choć w zasadzie pierwsza to akurat z krótkiego podania, chodzi jednak o to, że spokoju nie ma za grosz).
Kolejna sprawa, to ofensywa. Wszyscy chyba zgadzają się co do tego, że potencjał ofensywny jest ogromny. Wszyscy zgodzą się co do tego, że groźnych akcji, jakie wypracowują [dla siebie, wypracowywanie groźnych akcji podbramkowych przeciwnikom zazwyczaj wychodzi doskonale] jest mało. Piłka zazwyczaj jest wrzucana w pole karne i przelatuje nad głowami Hurrikane'a lub ew. Ade, czasami doskakuje do nich Chadli, żeby z mocą pierwszej kosmicznej wysłać piłę na orbitę (choć dzisiaj piłka została zatrzymana przez siatkę), ale mimo wszystko - wszyscy wiedzą, co Spurs spróbuje zagrać. I nie budzi to strachu szeregach wroga. Brakuje szybkich zagrań z klepki 2on1, np. Lamela -> Kane jako odgrywający z obrońcą lub dwoma na plecach -> Lamela sam na sam.
Kolejna sprawa - czy w ogóle obrońcy trenują z pomocnikami? Dziura pomiędzy tymi liniami jest olbrzymia, z wyjątkiem skrzydłowych i Kaboula [który chyba chciałby zostać skrzydłowym, może nie byłoby to takie głupie z resztą], kiedy to wbiegają najpierw w linię pomocy z piłką i stracić ją przy polu karnym. Tak czy inaczej, chłopaki z pomocy zdają się nie wspierać należycie obrony - dobry przykład to bramka Bojana, choć trzeba oddać sprawiedliwość - chłopaki mieli mało czasu na reakcję.
Podsumowując - jest lepiej, niż było niedawno, choć mecz przegrany, to nie wszystko było tragiczne, ale Poch musi jeszcze wiele pracować nad tymi bzdurnymi stratami przez obrońców i pomocników. Może wystarczy chłopakom sezon, żeby się dograć? Bo w końcu cały garnitur prawie został wymieniony w ciągu 3 sezonów, z paroma wyjątkami, więc o zgraniu ciężko mówić.
podzielę się przemyśleniami, choć może zacznie to jakąś dyskusję - choć pewnie nikt nie przeczyta
Brakuje Dużego Tomka. Big Tom robił spokój w pomocy i obronie, wybijał długą, dokładną piłkę, gdy było trzeba. Tymczasem Fazio, Kaboul, Capoue, Rose, Naughton i cała reszta ferajny przy znikomym pressingu ze strony kogokolwiek (czy to Stoke, czy Newcastle czy ktokolwiek) załączają opcję 'panic'a gaming' i biją piłę byle gdzie - zazwyczaj pod nogi przeciwników. Dziś straciliśmy tak dwie bramki (choć w zasadzie pierwsza to akurat z krótkiego podania, chodzi jednak o to, że spokoju nie ma za grosz).
Kolejna sprawa, to ofensywa. Wszyscy chyba zgadzają się co do tego, że potencjał ofensywny jest ogromny. Wszyscy zgodzą się co do tego, że groźnych akcji, jakie wypracowują [dla siebie, wypracowywanie groźnych akcji podbramkowych przeciwnikom zazwyczaj wychodzi doskonale] jest mało. Piłka zazwyczaj jest wrzucana w pole karne i przelatuje nad głowami Hurrikane'a lub ew. Ade, czasami doskakuje do nich Chadli, żeby z mocą pierwszej kosmicznej wysłać piłę na orbitę (choć dzisiaj piłka została zatrzymana przez siatkę), ale mimo wszystko - wszyscy wiedzą, co Spurs spróbuje zagrać. I nie budzi to strachu szeregach wroga. Brakuje szybkich zagrań z klepki 2on1, np. Lamela -> Kane jako odgrywający z obrońcą lub dwoma na plecach -> Lamela sam na sam.
Kolejna sprawa - czy w ogóle obrońcy trenują z pomocnikami? Dziura pomiędzy tymi liniami jest olbrzymia, z wyjątkiem skrzydłowych i Kaboula [który chyba chciałby zostać skrzydłowym, może nie byłoby to takie głupie z resztą], kiedy to wbiegają najpierw w linię pomocy z piłką i stracić ją przy polu karnym. Tak czy inaczej, chłopaki z pomocy zdają się nie wspierać należycie obrony - dobry przykład to bramka Bojana, choć trzeba oddać sprawiedliwość - chłopaki mieli mało czasu na reakcję.
Podsumowując - jest lepiej, niż było niedawno, choć mecz przegrany, to nie wszystko było tragiczne, ale Poch musi jeszcze wiele pracować nad tymi bzdurnymi stratami przez obrońców i pomocników. Może wystarczy chłopakom sezon, żeby się dograć? Bo w końcu cały garnitur prawie został wymieniony w ciągu 3 sezonów, z paroma wyjątkami, więc o zgraniu ciężko mówić.
9 listopada 2014, 16:10
W takim razie co konkretnie nie było tragiczne? Gol Chadliego ?
Mamy ten sam problem, co przed przyjściem Harrego- poziom techniczny wysoki, koncentracja i waleczność niska. Poza tym brak def. pomocnika i napastnika z klasą. Aha i co oczywiste dla polskich kibiców flaga tęczowa, która jak powszechnie w Polsce i Rosji wiadomo, każdego może zamienić w ...
Mamy ten sam problem, co przed przyjściem Harrego- poziom techniczny wysoki, koncentracja i waleczność niska. Poza tym brak def. pomocnika i napastnika z klasą. Aha i co oczywiste dla polskich kibiców flaga tęczowa, która jak powszechnie w Polsce i Rosji wiadomo, każdego może zamienić w ...
9 listopada 2014, 16:13
MatMar napisał(a):Nie wszystko było tragiczne? W takim razie co konkretnie nie było tragiczne?
Lamela zaczyna się przełamywać. Nie kopał już takiego piachu, jak zazwyczaj w BPL. To najważniejszy z pozytywów i jeden z niewielu. Lamela był bardzo bliski bramki z wolnego, ale Begovic stanął na wysokości zadania.
W pierwszej połowie także było sporo strzałów i parę groźnych akcji, niestety - wszystkie szablonowe, czyli wrzutki.
Nie było wiele plusów, gdyż było za mało zespołu, za wiele indywidualności, ale gdy tylko Poch zdoła ich wszystkich poustawiać, będzie nadzieja. Tylko, żeby go nie zwolnili, jak to Levy lubi robić.
EDIT I najważniejsza sprawa, która mi daje najwięcej nadziei - chłopaki nie załamali się po drugiej bramce, jak to zwykli robić. Próbowali nadal kopać swoją piłkę, choć bez efektów. Szkoda, że nie zaliczyli come-backu, bo to mogło dać im pewność, że z każdego gówna da się wyjść, a tej pewności brakuje.
9 listopada 2014, 17:36
szkoda tej kartki dla Naughtona, jak dla mnie mógł dać żółtą, ale za to wcześniejsze jego granie mi sie podobało, walczył
ja tam chyba jednak wole być skopany kilka razy w sezonie przez mocne drużyny a nie przez byle kogo co kilka dni kiedy gramy mecz
co do wyprzedawania graczy z jajami, nie tylko tak robił AVB, Poch zrobił tak samo
i po chwili zastanowienia nie wiem jaki był sens zwolnienia AVB, przecież po jego zwolnieniu jest jeszcze gorzej, a moze by sobie poradził
a co do tych co sie podoba flaga, jak dobrze mi sie zdaje to te lgbt, w takim wypadku zapiszcie sie do teczowej armii ...
Mateuszek napisał(a):Co ty... pierdolisz ziomeczku? Przypomnieć te gwałty 0:6, 0:5? Jak się wtedy czułeś? Bo ja jakbym był wykastrowany... Jeśli to dzisiejsze gówno < 0:5, 0:6 za AVB to chyba się w główkę uderzyłeś
ja tam chyba jednak wole być skopany kilka razy w sezonie przez mocne drużyny a nie przez byle kogo co kilka dni kiedy gramy mecz
co do wyprzedawania graczy z jajami, nie tylko tak robił AVB, Poch zrobił tak samo
i po chwili zastanowienia nie wiem jaki był sens zwolnienia AVB, przecież po jego zwolnieniu jest jeszcze gorzej, a moze by sobie poradził
a co do tych co sie podoba flaga, jak dobrze mi sie zdaje to te lgbt, w takim wypadku zapiszcie sie do teczowej armii ...
9 listopada 2014, 18:01
gdybysmy grali nieżle albo ,zeby chociaz byly jakies widoki na przyszlosc to bym sie cieszyl ze przegrali i ze mamy tylko 4 punkty do 4 miejsca,a w takiej sytuacji to i tak nie ma sensu,naprawde jest fatalnielukempire napisał(a):Dobra panowie, ważne, że Anale tez w plecy ze Swansea no i Gylfi strzelł
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.