Spurs vs Man Utd 1.12.2013
137 wpisów · 13964 odsłony
1 grudnia 2013, 13:53
1 grudnia 2013, 13:54
1 grudnia 2013, 13:55
Nasze bramki to cuda. Byliśmy lepsi mimo wyniku i posiadania i to United bardziej cieszy jeden punkt nie tylko ze względu na tabelę ale sam przebieg meczu.
Wola walki była, Chadli mało widoczny ale bez głupich strat i coś tam pociągnął grę.
Vlad pare błędów a Verthongen za mało zwrotny na takiego Valencię i miałem wrażenie że swoimi wystepami chce pokazać,że LO to nie jego ulubiona pozycja.
Za to po AVB było widac, że w klubie źle się dzieje, mało ekspresyjny był po bramkach i w ciągu całego meczu. Wiele tez mówiła mina Levy'ego po bramce Sandro. Chyba AVB ten mecz nie uratuje.
Gość
1 grudnia 2013, 13:56
olivier napisał(a):Ten "stary" Tottenham na długo nie będzie, u siebie potrafimy się zmotywować, ale na te lepsze zespoły. Jak dla mnie zmiany beznadziejne. Townsend nic nie wniósł do gry, Chadli całą drugą połowe niewidoczny a i tak grał. Soldado, to nie napastnik, dziś coś tam pokazał%, ale więcej wywracania i machania rękoma niż grania. Dziś chłopaki się postarali, lecz 4 mecz w Premier League i nadal bez wygranej. Czarne chmury unoszą się nad AVB, a z Sunderlandem np. wcale łatwiej nie będzie
Tak sie wlasnie zastanawialem, co dzisiaj bedziemy krytykowac. A podobno glupota nie jest zarazliwa...
Gość
1 grudnia 2013, 13:57
I co do napastników to po prostu czy by nie grał Soldado czy defoe to nasza taktyka jakoś nie pasuje Naszym napastnikom, nie potrafią sie odnalezc. Defoe nie można sie czepiać bo jak sie gra raz na 2 czy 3 tygodnie, 20 minut to cięzko jest forme utrzymać, i wie to kazdy ktoś choć troche pogrywał w piłkę. Widać że AVB nie zamierza na Niego stawiac wiec jedyną konkurencja dla Soldado jest Adebayor, tylko nie wydaje mi sie aby on był lekiem na całe zło, Ade dobrze czuje sie jako cofniety napastik, nie jako snajper.
1 grudnia 2013, 14:05
Adriano napisał(a):Niby remis z manu to niezly rezultat ale jakis niedosyt pozostaje gdy dwa razy sie obejmuje prowadzenie, po czym w kilka chwil sie je traci. Man Utd był spokojnie do ogrania a zwyciestwo byłoby idealnym przełamaniem, a tak remis o czołówka odjezdza bo wątpie aby Liverpool czy City stracili pkt. W tym sezonie zajecie 4 miejsca to bedzie cud przy takiej rywalizacji i z taką grą.
I co do napastników to po prostu czy by nie grał Soldado czy defoe to nasza taktyka jakoś nie pasuje Naszym napastnikom, nie potrafią sie odnalezc. Defoe nie można sie czepiać bo jak sie gra raz na 2 czy 3 tygodnie, 20 minut to cięzko jest forme utrzymać, i wie to kazdy ktoś choć troche pogrywał w piłkę. Widać że AVB nie zamierza na Niego stawiac wiec jedyną konkurencja dla Soldado jest Adebayor, tylko nie wydaje mi sie aby on był lekiem na całe zło, Ade dobrze czuje sie jako cofniety napastik, nie jako snajper
To najgorszy z mozliwych remisów. To ten w którym traci się 2 pkt a nie zdobywa jeden. Dziś United ugrało 1 pkt a my stracilismy 2. Mamy jeszcze ponad 20 meczy więc mowienie o braku szans na TOP4 to przesada. Southamton zaraz zacznie tracić punkty a Everton będzie się jak co roku gubić. Futbol nie lubi historyjek o biednych księzniczkach
1 grudnia 2013, 14:06
Eidur napisał(a):No fajnie, nasza gra się zmieniła i o wiele bardziej przypomina Tottenham sprzed sezonu czy dwóch. Nie ma głupiego kopania, są konkretne podania i dobrze konstruowane akcje. Szkoda wyniku, bo karny z dupy, ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle. Andre postarał się, żeby mniej mówili o wyjebaniu go z roboty
Straciliśmy dwie głupie bramki, po sześciu błędach z City, robimy dwa kolejne z United, więc dla mnie to wielkie rozczarowanie. Nasi piłkarze chyba w ogóle nie obawiają o swoje pozycje skoro tak grają. Walker nie ma godnego zastępcy, to kiksuje co mecz. Lloris gra jak bramkarz z akademii, a nie reprezentant swojego kraju. Wyszedł do tej piłki nie wiadomo po co, dając pretekst Welbeckowi żeby się wywalił. Oczywiście że Welbeck naciągnął go na karny, ale myślicie że ktoś w United tym się przejmuje, oni tylko liczą na takie frajerskie zagrania, żeby wywalczyć karny. Czy tak nisko upadliśmy żeby cieszyć się z gola z gry tak jakbyśmy wygrali mecz. Ja na pewno nie dam się wepchnąć w ten syf.
1 grudnia 2013, 14:08
Gość
1 grudnia 2013, 14:10
varba napisał(a):Straciliśmy dwie głupie bramki, po sześciu błędach z City, robimy dwa kolejne z United, więc dla mnie to wielkie rozczarowanie. Nasi piłkarze chyba w ogóle nie obawiają o swoje pozycje skoro tak grają. Walker nie ma godnego zastępcy, to kiksuje co mecz. Lloris gra jak bramkarz z akademii, a nie reprezentant swojego kraju. Wyszedł do tej piłki nie wiadomo po co, dając pretekst Welbeckowi żeby się wywalił. Oczywiście że Welbeck naciągnął go na karny, ale myślicie że ktoś w United tym się przejmuje, oni tylko liczą na takie frajerskie zagrania, żeby wywalczyć karny. Czy tak nisko upadliśmy żeby cieszyć się z gola z gry tak jakbyśmy wygrali mecz. Ja na pewno nie dam się wepchnąć w ten syf
Obejrzyj sobie w takim razie tę sytuację ponownie. Wolę Llorisa, który na kilkaset wyjść pomyli się raz, niż przykutego do linii Friedela. Wysoka linia obrony powoduje, że Lloris gra tak, a nie inaczej. Czy Ci się to podoba, czy nie. Nazywanie go natomiast bramkarzem z akademii udowadnia tylko Twoją piłkarską ignorancję
1 grudnia 2013, 14:13
raku napisał(a):Obejrzyj sobie w takim razie tę sytuację ponownie. Wolę Llorisa, który na kilkaset wyjść pomyli się raz, niż przykutego do linii Friedela. Wysoka linia obrony powoduje, że Lloris gra tak, a nie inaczej. Czy Ci się to podoba, czy nie. Nazywanie go natomiast bramkarzem z akademii udowadnia tylko Twoją piłkarską ignorancję
Jedyne co boli to tak łatwe wypuszczanie prowadzenia, i odpuszczenie końcówki meczu.
Co do karnego, niech mi ktoś wytłumaczy, Welbeck przewraca się i dostaję karny, Lennon dostaję kopa, gra do końca i co? Strata piłki, jak sędzia zobaczył kontakt DW z Hugo, to niech też widzi kontakt Lennona z Evrą.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.