Arsenal - Tottenham 26.02.2012
153 wpisy · 22387 odsłon
Gość
26 lutego 2012, 14:26
Graliśmy dobrze do 10. minuty. Potem Arsenal wziął nas w obroty i tylko szczęściu zawdzięczamy, że po pierwszej połowie jest remis, a nie prowadzenie Anali.
26 lutego 2012, 14:29
Cholera, ale mecz!!! Zreszta jak zwykle - to zdecydowanie najlepsze derby na swiecie, dwoch godnych siebie rywali, zawsze walka, fantastyczna atmosfera, uwielbiam to!
Po pierwszej polowie jestem wkurzony, ale po prawdzie sami jestesmy sobie winni - za kazdym razem, gdy cofalismy sie zbyt gleboko, byly problemy, no i nas pokarali. Pocieszajace jest to, ze w Arsenalu zagrozenie stwarza w zasadzie tylko van Persie, u nas jest z tym duzo lepiej. Ogolnie na razie mecz paradoksalny - pierwszy gol po pieknej akcji, ale jednak rykoszet, potem gdy Arsenal mial przewage, wpada druga bramka (dla mnie na pograniczu nurkowania, taki przynajmniej mial zamiar Bale, ale jednak mimo wszystko karny - swoja droga ostatnio coraz czesciej Bale szuka wymuszen, nieladnie), a potem pokarali nas za zbyt glebokie cofniecie sie. Przerwa w idealnym momencie, Harry powinien powiedziec - panowie, zapominamy o pierwszych 45. minutach, jestesmy lepszym zespolem, jedziemy z nimi. Ps. Napisalbym, jaki ten Walcott beznadziejny (co sie z nim stalo?), ale nie chce zapeszac
Ps2 - Adebayor to dzis najwiekszy paradoks, gra totalna padake, ale gdy juz sie pokazal, to asysta i gol
Po pierwszej polowie jestem wkurzony, ale po prawdzie sami jestesmy sobie winni - za kazdym razem, gdy cofalismy sie zbyt gleboko, byly problemy, no i nas pokarali. Pocieszajace jest to, ze w Arsenalu zagrozenie stwarza w zasadzie tylko van Persie, u nas jest z tym duzo lepiej. Ogolnie na razie mecz paradoksalny - pierwszy gol po pieknej akcji, ale jednak rykoszet, potem gdy Arsenal mial przewage, wpada druga bramka (dla mnie na pograniczu nurkowania, taki przynajmniej mial zamiar Bale, ale jednak mimo wszystko karny - swoja droga ostatnio coraz czesciej Bale szuka wymuszen, nieladnie), a potem pokarali nas za zbyt glebokie cofniecie sie. Przerwa w idealnym momencie, Harry powinien powiedziec - panowie, zapominamy o pierwszych 45. minutach, jestesmy lepszym zespolem, jedziemy z nimi. Ps. Napisalbym, jaki ten Walcott beznadziejny (co sie z nim stalo?), ale nie chce zapeszac
26 lutego 2012, 14:35
Podstawowa zasada, jeśli wygrywasz nie możesz się cofać, brakuje przetrzymania piłki w środku pola, względnie tacy piłkarze jak Modrić czy Parker nie powinni mieć takich problemów, jedyne czego mi szkoda, że straciliśmy 2 gole przed zejściem do szatni na przerwę, ale liczę, że Harry zrobi w szatni burze mózgów i wszystko wróci po przerwie do normy.
Gość
26 lutego 2012, 14:38
Słyszałem już o suszarce Fergusona, ale o burzy mózgów w szatni dowiaduję się po raz pierwszy
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.