Marcin napisał(a):
To nie do końca tak. Podjęcie negocjacji z Manchesterm w sprawie Vidala po prostu przegło pałę. Nie od wczoraj można ułyszeć zarzuty wobec polityki transferowej prowadzonej przez Marottę. I podobno nieporozumienia na lini Conte-Marotta też trwają nie od wczoraj. Conte swego czasu usilnie domagał się sprowadzenia klasowego napastnika (miał być Van Persie, Suarez itd.) skończyło się jak się skończyło. W tym roku również Marotta zaproponował Contemu... 33-letniego Evrę. Słowem-Antonio Conte chciał zwojować LM i w tym celu domagał się zawodników z najwyższej półki a Marotta... Albo nie chciał, albo nie mógł, albo nie potrafił. To się ambitny Conte wpienił i rzucił robotę
Jeżeli Twoja wersja jest bardziej prawdopodobna, to dla mnie jakoś inne wnioski płyną. A przynajmniej mogą. Conte dostał naprawdę uzbrojoną armię, we Włoszech odjechali bardzo daleko innym. To zrobił jednak szef, może nie sam, ale dużo dostał "na wejściu". W LM nie wykazał się niczym wielkim, odpadał w miejscach gdzie nie musiał i te błędy powielał. Komfort pracy miał świetny, a i tak nic ponad to co może zrobić wielu innych trenerów, z tego nie wyszło, wiec pytanie czy pompowanie pieniędzy na jego zachcianki ma sens. Prezes jest od tego, żeby od trenera wymagać, a nie mu dupę podcierać. To trochę tak jakby stwierdzić, że Juve w tym składzie kadrowym, może odpaść z LM, dzieki zdziadziałemu Galatasaray, które nie przeskakuje Fenerbahce w lidze. Fener , które nie ma Bóg wie jakiego składu. Miał czas pokazać swoj warsztat i jakoś dupy nie urwało. Druga sprawa, że Juve nigdy nie było budowane w stylu CFC, MC czy Realu, a i tak potrafiło wygrywać. Kto jak kto , ale Conte chyba ten model zna na wylot. Jak dla mnie decyzja głupia i raczej psuedohonorowo-masmedialna, niż realna. Może mysli, że teraz możni tego świata się po niego ustawią?? Jakoś szybciej wierzę, że zobaczę go w Parmie czy Zenicie, niż w Barcelonie

Jeszcze te sprawy za , które był zawieszony..... Przesadzona decyzja, więcej możńa wymagać od samego siebie - jakoś takie mam wrażenie.