Spursmania.org

Forum · Hyde Park

Koguty, newsy, wszystko

7135 wpisów · 694200 odsłon

halabala

10 września 2013, 12:49

Haha, za długo już ta przerwa w rozgrywkach trwa, widzę że towarzystwo się rozbestwiło :rotfl: Ale dobrze wiedzieć, że zainteresowania spursmaniaków są szerokie, bardzo dobrze :brawo:

Michał

10 września 2013, 14:07

halabala napisał(a):
Haha, za długo już ta przerwa w rozgrywkach trwa, widzę że towarzystwo się rozbestwiło :rotfl: Ale dobrze wiedzieć, że zainteresowania spursmaniaków są szerokie, bardzo dobrze :brawo:


W sumie to on to zrobił w czerwcu. Pewnie Real go chciał, a on pokazał, że lubi się zabawić, a w Madrycie takich podobno nie chcą (ostatnia wypowiedź Pereza dotycząca Ozila, ciekawe ile w tym prawdy) i pokazał tym samym co to przywiązanie do barw klubowych Bale'owi. A tak poważnie to w czerwcu zaczęła się przerwa klubowa, więc jak dla mnie to nic strasznego nie zrobił. Piłkarz też człowiek, a przecież nie zrobił tego dzień przed meczem, więc nie uważam, że postąpił nieprofesjonalnie.

halabala

10 września 2013, 14:15

Chodziło mi o te rozmowy o wywoływaniu pornoli przez sen, bo do tego sprowadzają się te rozmowy, takie przynajmniej odniosłem wrażenie ;)

A Walker wciągający ten gaz rozweselający to zwyczajny debil - mając szansę na wspaniałą karierę trzeba na siebie chuchać i dmuchać, a nie zażywać jakieś gówno które nie wiadomo, jaki wpływ mieć będzie na organizm.

Motorniczy

10 września 2013, 14:35

a tam przynajmniej nie pali nałogowo jak boski diego bo zapierdala box to box

Michał

10 września 2013, 15:13

halabala napisał(a):
Chodziło mi o te rozmowy o wywoływaniu pornoli przez sen, bo do tego sprowadzają się te rozmowy, takie przynajmniej odniosłem wrażenie ;)


A to sory, źle to zinterpretowałem...

Ramzes

10 września 2013, 15:49

Przerwy reprezentacyjne to taki "sezon ogórkowy" na spursmanii.
Ciekawe czy są plany z Lamelą na szpicy.

Michał

10 września 2013, 16:52

Myślę, że z jego szybkością i dryblingiem powołaniem Lameli jest skrzydło. Tam raczej będzie robił więcej szumu, niż na środku. Zawsze może zejść do środka i uderzyć. Pamiętam jak Hulka przestawiali w Porto na szpicę, bo nie miał kto tam grać (oprócz drewnianych Klebera i Waltera) i skutek był tego taki, że Brazylijczyk wrócił na skrzydło. Na szpicy niech zostanie Soldado, w obwodzie pozostają Defoe i Ade, a Erik walczy o miejsce w pierwszym składzie na prawej stronie.

Denninstoun

10 września 2013, 18:43

Soldado strzela na 1:1 w meczu toważyskim z Chile.
Chile wygląda lepiej w pierwszej połowie.
Co by było gdyby nie było drużyny z europy w półfinałach MŚ:D

Motorniczy

10 września 2013, 19:19

chłopaki dzieje się historia, San Marino wjebało nam bramke :brawo::ok:

Ramzes

10 września 2013, 20:06

ja nie czaje, przecież oni wszyscy grają w dobrych klubach a taka padaka z tej naszej repry.

Robert

10 września 2013, 21:13

Ramzes napisał(a):
ja nie czaje, przecież oni wszyscy grają w dobrych klubach a taka padaka z tej naszej repry


są, nie wszyscy grają:luzik:
moze lipny trener ze nie potrafi tego poskładać do kupy

Denninstoun

10 września 2013, 21:31

Ja akurat uważam że poza trzema pozycjami to kadrę mamy naprawdę przeciętną. Mało kto ma pewne miejsce w 11 w średnim klubie na zachodzie. W przeciągu całego sezonu to chyba poza trio i bramkarzami nikt nie miał. Nawet Polański przez większość sezonu siedział na ławce.

Gdy jakiś piłkarz zagra 3 mecze pod rząd i zbierze umiarkowanie pozytywne opinie od razu z marszu jest pakowany do reprezentacji. Majewski,Pawłowski,Klich,Zieliński.
W normalnym kraju taki piłkarz byłby ewentualnie pod obserwacją a u nas od razu do pierwszej 11.

Hitem dla mnie był Wasilewski który nie potrafił przebić się do 18 Anderlechtu a był pierwszym stoperem reprezentacji.

Trenerzy też są średni. Jednak czy mamy takich dobrych zawodników. No nie wiem?
Jak spojrzeć gdzie występują i jakie role pełnią w zespole zawodnicy takich zespołów jak:
Szwajcaria, Rumunia, Czechy, Bośnia, Islandia czy nawet Słowacja to szczerze wątpię czy mamy mocnych zawodników.(grających w dobrych klubach jak powiedział Ramzes)

Nawet gdy piłkarze w tych reprezentacjach grają u siebie w kraju to ostatnie 10 lat pokazało jak się ma liga polska do czeskiej czy rumuńskiej.
Przez te wszystkie lata w LM grały lub regularnie grają drużyny z: Białorusi,Rumunii,Serbii,Chorwacji,Słowacji,Czech,Bułgarii,Węgier. Do kogo my mamy się porównywać? do ligi litewskiej gdzie futbolem nikt się nie interesuje bo wszyscy grają w kosza?

Walu

10 września 2013, 21:44

Denninstoun

Ciężko mi się odnieść do tego co napisałeś, bo to nie jest jakiś mój przyjaciel, czy chociaż dobry kolega, żeby go wypytywać o takie rzeczy. Osobiście widziałem, że faktycznie chodził osowiały, a o tym psychoterapeucie itp to już słyszałem od osób mu bliższych.

Skoro takim był wymiataczem w tym świadomym śnie (od czego jest skrót DL? Nie mogę znaleźć w google), to na pewno znał różne techniki i z jednej/kilku korzystał. W jego wypadku to wyglądało raczej tak, jakby po prostu w pewnym momencie odwróciło mu się to o 180 stopni i sprawdzając dajmy na to dłonie, gdy widział te z prawdziwego życia to był przekonany, że są tymi wyśnionymi i odwrotnie. Ale to tylko moje domysły.

O żadnych chorobach psychicznych mi nic nie wiadomo. Raczej chory nie był zanim zapadł na tę dolegliwość - sam nie wiem jak to nazwać - sen na jawie?

Ciężko mi cokolwiek więcej powiedzieć bo tak jak mówię mam z nim dość ograniczony kontakt. Po przeczytaniu Twojego posta sam bym chętnie poznał odpowiedzi na postawione w nim pytania ;)

Denninstoun

10 września 2013, 22:22

LD(lucid dream) czyli świadomy sen.
Tak się rozpisałem międzyinnymi bo chciałem przedstawić inny punkt widzenia. Żeby osoby z forum nie uważały LD za heroinę dlatego że napisałeś o koledze.
Większość osób które to przeżywają jak i badaczy uważa LD za całkowicie bezpieczny dla zdrowych ludzi.
Były nawet nieoficjalne metody uczenia LD weternanów niemogących normalnie funkcjonować przez koszmary przypominające piekło które przeżyli.

Kończymy temat, chyba że ktoś ma jeszcze coś ciekawego do opowiedzenia:)
Oglądałem podczas robienia obiadu Ukraina-Anglia i komentator Polsat sport cały czas nazywał pewnego obróncę [kajli] Szpakowski umie wszystko ale żeby przekręcać imię KYLE żyjąć w świecie zdominowanym przez angielski język, film i muzykę :krzyk::krzyk:
B

Ramzes

11 września 2013, 05:33

Polska-Czarnogóra
Boruc gra Jędrzejczyk gra Szukała gra Glik gra (kapitan Torino) Wawrzyniak gra, no ale on jest i tak słaby
Nawet jak by patrzeć na Boenisha to zagrał juz 360 minut, Krychowiak gra. Klich tez. Zieliński, on jest mlody w dwóch meczach Serie A - tylko ok. 20 min, ale on i tak na ten wiek już ma tam dobra pozycje.
Gdzie grają? Odpowiednio Anglia, Rosja, Rumunia, Wlochy, Polska (Niemcy) Francja Holandia Włochy Niemcy Belgia Niemcy. Chyba nie takie słabe te ligi.
@up
Co ma Szpaku do Polsatu Sport

William Gallas

11 września 2013, 11:02

onet nie spi

onet napisał(a):
Anegdota którą opowiadał swego czasu znany brytyjski dziennikarz Phil McNulty, o spotkaniu Grzegorza Rasiaka z Garethem Bale'm, które miało miejsce kilka lat temu w trakcie wypożyczenia tego pierwszego z Tottenhamu do Saints. Wtedy też polski piłkarz uczył młodego walijczyka zagrań z piętki i techniki użytkowej, którą dziś Gareth jako dojrzały już piłkarz w pełni wykorzystywać będzie grając w bez wątpienia jednym z najlepszych klubów świata. Pewnego dnia odbył się trening na którym młody Gareth zaprezentował wszystkim swoje popisowa zagranie - kosiarę. Zagranie to zrobiło tak wielkie wrażenie na Grzegorzu Rasiaku, że postanowił on namaścić młodego piłkarza, swoim następcą w Tottenhamie. Zaczął przekonywać Bale'a na zmianę pozycji na boisku na bardziej ofensywną, a jego niezwykle twarda (hebanowa można rzec) postawa w trakcie negocjacji, oraz zrzecznie się części wynagrodzenia na rzecz przeprowadzenia transferu Garetha do dziś wspominane są w kuluarach klubu. namówił włodarzy klubu z Londynu na transfer walijczyka. Postawa Grzegorza sprawiła że w niełaskę zarządu klubu popadł nietykalny wtedy Martin Jol, który wkrótce razem z Rasiakiem opuścił klub z White Heart Lane. Dziś możemy śmiało powiedzieć, że gdyby nie Grzegorz Rasiak, nie mielibyśmy najdroższego piłkarza na świecie.

Michał

11 września 2013, 11:49

[quote=William Gallas]onet nie spi

onet napisał(a):
Anegdota którą opowiadał swego czasu znany brytyjski dziennikarz Phil McNulty, o spotkaniu Grzegorza Rasiaka z Garethem Bale'm, które miało miejsce kilka lat temu w trakcie wypożyczenia tego pierwszego z Tottenhamu do Saints. Wtedy też polski piłkarz uczył młodego walijczyka zagrań z piętki i techniki użytkowej, którą dziś Gareth jako dojrzały już piłkarz w pełni wykorzystywać będzie grając w bez wątpienia jednym z najlepszych klubów świata. Pewnego dnia odbył się trening na którym młody Gareth zaprezentował wszystkim swoje popisowa zagranie - kosiarę. Zagranie to zrobiło tak wielkie wrażenie na Grzegorzu Rasiaku, że postanowił on namaścić młodego piłkarza, swoim następcą w Tottenhamie. Zaczął przekonywać Bale'a na zmianę pozycji na boisku na bardziej ofensywną, a jego niezwykle twarda (hebanowa można rzec) postawa w trakcie negocjacji, oraz zrzecznie się części wynagrodzenia na rzecz przeprowadzenia transferu Garetha do dziś wspominane są w kuluarach klubu. namówił włodarzy klubu z Londynu na transfer walijczyka. Postawa Grzegorza sprawiła że w niełaskę zarządu klubu popadł nietykalny wtedy Martin Jol, który wkrótce razem z Rasiakiem opuścił klub z White Heart Lane. Dziś możemy śmiało powiedzieć, że gdyby nie Grzegorz Rasiak, nie mielibyśmy najdroższego piłkarza na świecie.


Kolejny przykład na to, że jakby nie Polacy, to bieg historii byłby inny... :brawo: Rasiak powinien teraz zostać bohaterem wszystkich kibiców Spurs, bo jakby nie on, to nie byśmy mieli 100 mln, a raczej Lameli, Eriskena, Soldado itd. :wysmiewacz:

Motorniczy

11 września 2013, 12:15

i pomyśleć że ten bohater teraz kopie sobie w II lidze zachodniej ;|

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła