MARCUS napisał(a):
W zasadzie ma rację. Nie musieliby wyjeżdżać. Teraz bidulki muszą, potem graja w sivasporach, trabzonach, paokach itp i to nie zawsze. Faktycznie dużo to zmienia. Widac po reprezentacji. Tak to by byli u siebie, zarabialiby tyle co chcą i pasuje. Szkoda, że nie zastanowił się czy to coś by zmieniło w kontekście podniesienia poziomu. Ja w jego przypadku bym się wstydził za wszyskich, którzy uprawiają ten zawód w Polsce. Mimo, że było Euro (które miało coś zmienić, od początku się pytam co??) , wielkie rozdmuchane nadzieje, porównywanie się z najlepszymi, wspaniałe wspomnienia, że żeśmy w 86.... a 74 tośmy ...., po czym wraca codzienność i leją nas naprawdę coraz słabsi. Trzeba pisać do UEFA ,żeby taką fazę grupową LE to zrobili na 240 drużyn. Wtedy może po heroicznym boju uda się tam zagrać 4 drużynami ze 2 sezonu z rzędu
Jestem tylko ciekaw, który zdrowo myślący zawodnik pokroju Lewandowskiego, Piszczka czy nawet odbyciaka mając do wyboru 100 tyś euro zarobku za granicą(Dortmund, Wolsburg czy nawet Lille) a 400 tyś zł w lechu, Wiśle czy Polonii wybrałby życie w Polsce.
To, że on nie musiałby wyjeżdżać to wiadomo. Przynajmniej nie musiałby udzielać wywiadów w tv.
Cały czas się zastanawiam, czy to myśl szkoleniowa(wydawało mi się, że Rumak z lecha to bardzo dobra myśl szkoleniowa. W teorii oblatany jak ser Alex(oczywiście z przymrużeniem oka) a w praktyce

trzy razy alarm im włączyli i dostali po dupie. Albo mamy zbyt słabych graczy(lepszych od razu wysyła się za granicę - stilic, krivets, rudniew) albo nie wiem. Kluby boją się(nie to że nie mają tyle kasy) wydać więcej niż 1 mln euro na zawodnika, bo może być niewypał. Dla mnie niewypał to jest właśnie taki klub co się boi wydać lekko trochę kasy a potem zbierać kokosy. Jak mawiał pewien zbir w filmie z Jackie Chan'em "Nie ma zysku bez ryzyka"