Tottenham wywiózł z City Ground więcej punktów niż celnych strzałów. Żadna z dwunastu prób nie trafiła w światło bramki, a mecz z Nottingham Forest zakończył się bezbramkowym remisem. Po trzech kolejkach Spurs mają 1 punkt i zajmują 18. miejsce w tabeli z bilansem bramek -5.
Mimo tego był to najlepiej zorganizowany występ drużyny De Zerbiego w tym sezonie. Zespół po raz pierwszy zachował czyste konto, a w budowaniu akcji i w grze bez piłki na dwóch trzecich boiska wyglądał zdecydowanie sensowniej niż w poprzednich meczach z Forest, które Tottenham przegrywał seryjnie.
Bentancur wyróżnił się na tle nowych
Najwięcej akcji defensywnych na boisku zaliczył Rodrigo Bentancur — 18, w tym dziewięć wybić (siedem głową), sześć odbiorów luźnej piłki, dwa przechwyty i jeden odbiór w starciu. Drugi był Sandro Tonali z dwunastoma: cztery odbiory, cztery przechwycone piłki, dwa bloki, jedno wybicie i jeden przechwyt.
De Zerbi po meczu chwalił Urugwajczyka, a także Tonalego, Micky'ego van de Vena i Conora Gallaghera. Ten ostatni wykonał czarną robotę — regularnie schodził na pozycję prawego obrońcy, żeby Pedro Porro mógł wychodzić wyżej skrzydłem albo wchodzić do środka w roli rozgrywającego. Z Maddisonem i Xavim Simonsem poza grą ktoś musiał podawać piłki za linię obrony.
Kinsky i VAR uratowali punkt
Linia obrony pękła dwa razy, oba przy udziale Morgana Gibbsa-White'a, i oba razy zatrzymał go Antonin Kinsky. Przy drugiej sytuacji piłka odbiła się od ręki bramkarza, Tonali sfuszerował wybicie i wybił ją praktycznie z linii, a Neco Williams wepchnął ją do siatki rękami, zasłaniając twarz. VAR anulował trafienie.
Atak wciąż nie gra
Cała reszta problemów leży w ostatniej tercji. Sávio i Mathys Tel mają jakość, ale w wieku 22 i 21 lat podejmują decyzje adekwatne do metryki — po świetnym zwodzie potrafi przyjść strata. De Zerbi wyliczył konkretne błędy: dośrodkowania za daleki słupek Tela i Sávio, niewykorzystaną szarżę Robertsona przy sytuacji Marmousha oraz moment, w którym Mateus Fernandes zamiast wbiegać w pole karnego podał do Kudusa.
Mykhailo Mudryk zadebiutował w 74. minucie, zmieniając Tela, i wyglądał jak ktoś, kto od listopada 2024 roku nie grał w oficjalnym meczu. "Nie jest jeszcze gotowy, pracuje nad formą fizyczną" — przyznał trener. Mohammed Kudus wciąż nabiera rytmu i to on może wejść do wyjściowej jedenastki na Everton.
Lankshear i Richarlison
Ironia polega na tym, że Tottenham nie zdobył jeszcze gola w Premier League, a sprzedany latem Will Lankshear trafił w sobotę po raz siódmy w siedmiu meczach dla Middlesbrough. Spurs wzięli 10 mln funtów plus 10 mln w bonusach, 20 procent od dalszej sprzedaży i prawo pierwszeństwa.
Richarlison został tymczasem poza kadrą na Premier League. Transfery do Evertonu i Trabzonsporu nie doszły do skutku, a Brazylijczyk trenuje według indywidualnego programu obok drużyny.
Komentarze: 0
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Nie ma jeszcze komentarzy. Napisz pierwszy.