Vasco da Gama próbuje domknąć transfer Richarlisona przed zamknięciem brazylijskiego okna transferowego, które kończy się nad ranem w sobotę. Według doniesień klub z Rio złożył ofertę w wysokości 20 mln euro (około 17 mln funtów), a Tottenham jest skłonny ją zaakceptować.

Sprawa nie jest jednak zamknięta, bo zgody nie wydał jeszcze sam zawodnik. Richarlison szuka rozwiązania krótkoterminowego — wolałby przenieść się do Brazylii tylko do stycznia i wtedy ponownie ocenić swoje możliwości. Vasco jest natomiast gotowe na transfer definitywny.

Spurs czekają na decyzję napastnika

Tottenham chce się pożegnać z 29-latkiem, odkąd Roberto De Zerbi nie umieścił go w zgłoszonej na Premier League kadrze. To właśnie ta decyzja uruchomiła całą sprawę i sprawiła, że opcja wyjazdu do ojczyzny stała się realna.

Na razie w Londynie pozostaje tylko czekanie. Finansowe ustalenia między klubami wydają się już uporządkowane, a jedyną przeszkodą jest forma transferu, na którą musi przystać Richarlison. Czasu jest niewiele — brazylijskie okno zamyka się w ciągu kilku godzin.

Bez rozwiązania kontraktu i z opcją do 2028 roku

W tle jest jeszcze kwestia umowy. Z doniesień wynika, że przedstawiciele Richarlisona rozważali drogę prawną wobec Tottenhamu, by doprowadzić do rozwiązania kontraktu. Klub jasno zakomunikował, że nie zamierza anulować pozostałych dziewięciu miesięcy obowiązującej umowy byłego zawodnika Evertonu.

Spurs zwrócili też uwagę otoczeniu piłkarza, że posiadają opcję przedłużenia kontraktu do 2028 roku. Dzięki temu zachowują prawa do zawodnika i chronią jego wartość rynkową, zamiast wypuszczać go za darmo.