Przez minutę serca kibiców Spurs drżały, gdy w Holandii Nec Nijmegen objął prowadzenie z Udinese 1:0, a Koguty przegrywały ze Spartakiem 1:2. Na szczęscie bramkę dającą awans do 1/16 UEFA zapewnił nam w 74 minucie Tom Huddlestone.
Harry Redknapp dokonał aż 6 zmian w składzie w porównaniu do ostatniej naszej potyczki z Manchesterem United. Chris Gunter, Gilberto, Tom Huddlestone, Jamie O'Hara, Gareth Bale oraz Fraizer Campbell zastąpili Vedrana Corluke, Jonathana Woodgate'a, Benoita Assou-Ekotto, Jermaine Jenasa, Aarona Lennona i Romana Pavlyuchenko. Antybohaterem pierwszej połowy bez wątpienia był Gilberto, który jak i w debiucie u Ramosa, tak i w debiucie u Redknappa popełnił fatalny błąd, który kosztował nas utratę bramki. Brazylijczyk nie zastawił piłki w polu karnym, doszedł do niej Dzjuba i strzelił na 0:1.
Chwilę później zawiało grozą, ponieważ napastnik Spartaka przeprowadził rajd przez środek boiska, minął Gomesa i podwyższył wynik na 0:2.
Po przerwie na boisku za słabiutkiego Gilberto pojawił się Lennon i rozruszał drugą linię Spurs. To po jego akcji prawą stroną swoją pierwszą bramkę dla Kogutów strzelił Luka Modrić. W 74 minucie dośrodkowanie Bale'a strzałem głową wykończył Tom Huddlestone i ostatecznie zapewnił nam awans do 1/16. W końcówce świetną okazję miał Campbell, jednak jego strzał z 5 metrów świetnie obronił Pletikosa.
Składy:
Tottenham: Gomes, Gunter, Zokora, Dawson, Gilberto (45,Lennon), Bentley, Huddlestone, O'Hara, Bale, Modric, Campbell.
Spartak Moscow: Pletikosa, Parshivlyuk, Fathi, Jiranek, Rodriguez, Shishkin (Bazhenov,86), Kovalchuk, Ryzhkov (Grigorjev,60), Maloyan (Zotov,74), Saenko, Dzjuba.
Tottenham remisuje ze Spartakiem
18 grudnia 2008
Anel
2 min czytania
2 067
Tagi
#Tottenham Hotspur
Dyskusja
Komentarze (5)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Meczu nie widziałem ale chyba moge powiedzieć, że niestety sprawdzają się moje podejrzenia co do Gilberto.Taki doświadczony a błędy robi jak junior:/
Marcinie żebyś to widział co Gilberto zrobił....to mnie nawet nie wkurwiło tylko rozbawiło do łez,taki grajek ,a taki numer wywinął.
Troche kiczowato ale ważne że awansowaliśmy
Gdyby lepsza skuteczność to wygralibyśmy ten mecz różnicą co najmniej czterech goli.A co jest ważne graliśmy rezerwowym składem.Gole straciliśmy po naszych głupich błędach.Naprawdę dobrze Koguty zagrały!
W sumie szkoda zabrakło jednego gola i gralibysmy z Lechem w UEFA
Czytaj dalej