Organizacja „Kick It Out”, zajmująca się kwestią rasizmu w futbolu, wyprodukowała krótki, jednominutowy film. Nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie fakt, że w dużym sensie dotyczy naszego klubu. A raczej przydomku, który sami sobie nadaliśmy i którym się szczycimy – słowa na „Y”, słowa „Yid”.
Słowo to trudno przełożyć na język polski – wynika to z językowej różnicy kulturowej – w języku polskim słowo „Żyd” bywa używane jako obelga mimo, że słownikowo jest wyrazem neutralnym. Z kolei w języku angielskim neutralne jest słowo „Jew”, zaś „Yid” nosi w sobie dużą dawkę pogardy i jednoznacznie negatywne i obraźliwe konotacje.
Film dotyka problemu używania przez kibiców słowa „Yid” jako obelgi, porównując je do wytępionych wcześniej słów na „N” (Nigger – czarnuch) i „P” (Paki – bardzo obraźliwe określenie Hindusów, Pakistańczyków i mieszkańców Bangladeszu – przyswojone przez polskich mieszkańców Wysp Brytyjskich w formie brzmiące mniej obraźliwie słowa „ciapaty”). Występują w nim Ledley King, Frank Lampard, Zesh Rehman (piłkarz pochodzenia hinduskiego), Kieran Gibbs (czarnoskóry obrońca Arsenalu), a także piłkarka Rachel Yankey, podobnie jak King i Rehman mająca czarną skórę. Dodatkowym komentatorem jest Gary Lineker.
Jak widać Tottenham ma w filmie podwójną reprezentację – przyczyną jest wspomniany na wstępie przydomek kibiców Tottenhamu – Yids. W filmie nie została wyjaśniona geneza jego powstania (odsyłam do artykułu na ten temat: /index/infopage/4/Yid_Army ), podkreślone zostało jednak, że w większości przypadków sytuacja z użyciem słowa „Yid” jest zdecydowanie negatywna i niedopuszczalna.
Ten bardzo dobrze zrobiony i dający do myślenia filmik można obejrzeć na stronie www.kickitout.org
Słowo na literę „Y”
14 kwietnia 2011
halabala
2 min czytania
28 927
Dyskusja
Komentarze (34)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
White Light, trudno jest mi wyobrazic sobie, co moze byc w tej przerobce smiesznego, ale ok. Swoja droga ten konkretny filmik pokazuje jedna rzecz - jak latwo mozna manipulowac srodowiskamio kibicowskimi, glownie na kontynencie, ale jak widac w Anglii tez. Zaloze sie, ze 90% z tych spiewajacych nie zastanowi sie, ze ktos nimi manipuluje, ukierunkowujac ich wlasnie w strone tresci narodowo-socjalistycznych. Ciekaw jestem, jak wyglada sytuacja infiltracji angielskich bojowek przez grupy przestepcze (a raczej przeksztalcania sie ich w takie wlasnie grupy). Wprawdzie w Anglii nie istnieje pojecie "zgod", ale podejrzewam, ze podobnie jak w Polsce liderzy wielu bojowek rekrutuja z nich pozniejszych przestepcow. Kwestia do przemyslenia dla fanow druzyn z Polski - zgadnijcie, jaka jest geneza najwiekszych "zgod"? Jesli wasza odpowiedz, to wspolpraca liderow w dystrybucji i handlu narkotykami, to zgadliscie. Skad wywodza sie najwieksze "zgody"? 1. Duze miasto portowe, 2. duze miasto(a) w centrum polski, 3. duze miasto(a) na poludniu. Krotko mowiac - kanal przerzutowy i siatka dystrybucyjna na caly kraj. Gdansk, Krakow, Wroclaw. Gdynia, Poznan, Krakow. Szczecin, Warszawa, Sosnowiec (z odnoga elblaska, ostatnio wpadla "szycha" z Olimpii, z Legii chyba jednoczesnie tez). A malolaty biegaja po miescie i mysla, ze chodzi o milosc do klubu. No, ale to taki maly offtopik.
Mówiąc zupełnie szczerze, to nasze "Yid" mocno miesza teraz organizacjom typu KIO. Chyba nawet im to obecnie nie na rękę, ale mam wrażenie, że przez lata wiele się w Anglii poprawiło więc dyskutowałbym, ze szkoda pieniędzy na takie rzeczy. To nawet żadne pieniądze prawdę powiedziawszy. W Polsce to marzy mi się akcja "Zero tolerancji" czyli każdy kolejny bazgroł na murze jest zamalowywany przez administratora. Jak się tak przejedzie Polskę wzdłuż i wszerz to aż oczy bolą od ilości swastyk, gwiazd Dawida, szubienic. Chyba tylko w Warszawie nie wyzywają się od Żydów, no i może na Śląsku jeszcze.
Może to i racja. Ja nie popatrzałem na to przez pryzmat Anglika, tylko okiem czysto polskim, a w Polsce takie akcje są czy będą jak grochem o ścianę. Pewnie tam inaczej podchodzą do takich rzeczy, a może po prostu umieją do nich trafić ludzie z najwyższej półki. Pani Margaret dość drastyczne zmiany w Anglii przeprowadziła jeśli chodzi o chuligaństwo na stadionach i proszę bardzo, dało się. Widocznie do takich spraw brakuje tak twardej ręki, bo grożenie palcem to nie to samo
A może zamiast kręcić filmy, trzeba by oraganizować wycieczki po w/w Auschwitz?!
Wycieczka zawsze drożej niż taki filmik. W Polsce chyba każda szkoła zaliczyła taką wycieczkę. Czy coś to dało, to mocno dyskusyjna sprawa. Warto próbowac, co by w XIX w. wciąż nie tkwić.
Nie trzeba aż wycieczek do Auschwitz, chociaż na pewno tkwią one później w pamięci... wystarczy obejrzeć Listę Schindlera, Życie jest piękne, Pianistę i kilka tego typu filmów i być może parę osób się przekona. Na pewno taka kampania na to nie wpłynie nijak, bo po prostu nie rusza w żadnym stopniu...
Im więcej takich akcji...tym większa będzie skala zjawiska.Zawsze tak jest,ale przecież polityczna poprawność bierze górę.Proste:rośnie liczba zakazów-wzrasta niezadowolenie i tendencje do buntu w społeczeństwie.
Nie wiem czy ktoś też tak to zinterpretował, ale wg mnie chodzi także o to, że nazywanie siebie samych Yids, Yiddos etc. jest bez sensu. I jak się tak nad tym dłużej zastanowić to jest to racja. Halabala - naprawdę lubię Twoje komentarze, ale z tymi zgodami to akurat nie masz racji. Pomijam już to, że Pogoń i Zagłębie Sosnowiec nigdy nie miały zgody. Ale przede wszystkim, np. zgoda Legii i Zagłębia zaczęła się po przejściu do Sosnowca Władysława Grotyńskiego. Aapa - nie bardzo kumam o co chodzi z tym wyzywaniem się od Żydów? Jeśli chodzi o kibiców dwóch drużyn z jednego rejonu, to może i masz rację. Jeśli chodzi o używanie potocznie słowa "żyd" w kontekście pejoratywnym, to akurat z doświadczenia wiem, że Warszawa bryluje. W Szczecinie czy Poznaniu takie słowo za bardzo nie funkcjonuje w innym znaczeniu niż słownikowe, w Wawie jak najbardziej...
ginola - byc moze przyklad Wwy i Szczecina nie miesci sie w tej teorii, ale Gdynia-Poznan-Krakow i Gdansk, Wroclaw,Krakow, wydaje mi sie ze jednak tak...
Mnie ogólnie interesuje to, jak wielu ludzi fascynuje się analizowaniem kto z kim zgoda gdzie kiedy dlaczego, normalnie każde spotkanie większe ze spursmaniakami i zawsze temat na to schodził, ja nie wiem, wy robicie pielgrzymki po miastach i musicie wiedzieć gdzie jaką koszulkę założyć żeby w ryj nie dostać? Ja rozumiem gdyby ktoś pielgrzymował po świecie jechał na drugi koniec Azji i analizował jakie tam obyczaje, czego nie robić, jak nie gestykulować, ale ciekawił mnie fakt, że niektórzy wiedzą kiedy i z kim Frydek Mistek czy Kotwica Kołobrzeg. Masakra 
Dlaczego nie ma jeszcze wpisu z okazji 50 rocznicy od ostatniego mistrzostwa?
Szkoda pieniędzy na takie rzeczy. To jak kampania "Kierowco pozwól przejść dziecku do następnej klasy" - media mają o czym pisać, a kabareciarze obśmiewać. Ik dank dir got az ik bin an Yid!!!
Ginola, przyznam, że mnie zaskoczyłeś, bo nie wiedziałem, że Legia i Polonia wyzywają się wzajemnie od Żydów. Myślałem, że Polonia jest traktowana nieco po macoszemu, delikatnie mówiąc. Co do nazywania samych siebie "Yids" to trochę masz rację. Dlatego napisałem, że to nie w smak organizacjom typu KIO, zresztą w Amsterdamie też apelowano do kibiców Ajaksu, by nie nazywali się już Joden. To co kiedyś było pozytywne (gdy wszyscy dookoła uważali to za parszywe przezwisko), teraz zdaje się nieco ciążyć, bo np. mocno wkomponowuje się konflikt na Bliskim Wschodzie (flagę Autonomii Palestyńskiej można było swego czasu zobaczyć np. na Legii). Tu teraz wielu powie, że uważają się za Yiddo, ale nie popierają polityki Izraela, ale to zupełnie inny problem.
Nie wiem co tak bardzo ciąży, ale ok. Jednak życie to symbolika i w takim kontekście, nawet jako pewna agitacja, mi to odpowiada. Nie przekonuje mnie, że jak sa jakieś konflikty uprzedzenia itd, to coś takiego jakby ustawia w danym narożniku. Dla mnie jest totalnie na odwrót. Właśnie pokazuje, że sport może być czymś zupełnie ponad tym. Bo my niby YA jesteśmy, a cieszymy się jak głupki po bramkach praktykującego muzułmanina Kanutka, katolickich zwodach któregoś z Chorwatów, a Walijczyk czy Szkot odszczekuje sięswoim angieslkim oprawcą
W zasadzie stictec Zydow to u nas jak kot napłakał. To jest bardzo prosty i czytelny przekaz. wystarczy się minimlanie nad nim pochylić. Oczywiście w samej wymowie symboli można przesadzić i sprawę upolitycznić, ale kazda zupa może byc za słona 
HB, wiesz Arka z Craxą ma zgodę tyle lat, że..... Cięzko przypuszczać, żeby najpierw były interesy
A jeżeli mieli już wtedy taką wizję przyszłosci, to mimo wszystko wypada ten fakt docenić i uznać za proroczy
Oby kazdy biznesmen miał takie wyczucie
Aapa, wydaję mi się, że Ginoli chodzi raczej o używanie tego w normalnym, niekoniecznie piłkarskim, zyciu.
MARCUS, mnie nie ciąży wręcz przeciwnie. Co do stwierdzenia ginoli to jeśli mowa o "normalnym" życiu to pewnie jest tak jak wszędzie.
Aapa - zmęczony po pracy?
Przecież napisałem, że pewnie masz rację jeśli chodzi o kibiców dwóch drużyn z jednego miasta/regionu (a napisałeś, że w Wawie się nie wyzywają). Ja zaś napisałem, że "Jeśli chodzi o używanie potocznie słowa "żyd" w kontekście pejoratywnym, to akurat z doświadczenia wiem, że Warszawa bryluje. W Szczecinie czy Poznaniu takie słowo za bardzo nie funkcjonuje w innym znaczeniu niż słownikowe, w Wawie jak najbardziej". Zwracam uwagę na słowo "potocznie". I napisałem też, że w niektórych miastach na co dzień ludzie tak się nie przezywają
A więc nie wszędzie!
Byc moze w Polsce problem wyzywania sie od Zydow jest wiekszy w regionach, gdzie ludnosci mojzeszowej bylo przed wojna wiecej (poludniowo-wschodnia Polska), byc moze kwestia odmiennych zaborow (austriacki, rosyjski), a byc moze to nadinterpretacja. Tak czy siak ani w Toruniu, ani w 3city slowo Zyd jako przezwisko nie funkcjonuje. Byc moze dlatego, ze sa juz lokalne okreslenia (tyfusy z Bydgoszczy, krzyzacy z Torunia, betony z Gdanska czy sledzie z Gdyni). Nikomu by do glowy nie przyszlo odstawiac takiej wiochy i prymitywnego chamstwa, jak w Krakowie.
Tylko, że przed wojną to ludności mojżeszowej było sporo wszędzie. Oczywiście były regiony gdzie było jej jeszcze więcej. W Krakowie to przynajmniej jedna strona ma to w głębokim poważaniu i w sumie jej z tym dobrze ("możesz nazwac mnie Żydem, dla mnie nie jest to wstydem"
. Wiocha to jest w Rzeszowie czy Łodzi, bo tam już klasycznie, po polsku, każdy na każdego.
Ale czy przydomek "Yid" kogos obraza? Jeden kibic sie z tym bedzie identyfikowal inny nie,to jest osobiste podejscie.
no problem jest taki, że to jest raczej obraźliwe słowo obecnie i właśnie stąd całe zamieszanie. Jak w tym spocie, nazywając tak kogoś na ulicy łamiesz prawo, tak samo gdy nazwiesz kogoś czarnuchem lub pakiem. Cały problem z nami, że na WHL nazwanie kogoś Yiddo nie jest pejoratywne.
a co do śląska, to na co drugim bloku można zobaczyć coś antyżydowskiego więc nie wiem dlaczego uogólniacie nie znając realiów większości regionów czy miast. Warszawa bryluje, tu to bryluje tu tamto, posiedźcie gdzieś przez dłuższy czas zamiast opierać się na słowach jednego czy drugiego a wtedy będziecie mogli mówić o tym które miasto "bryluje"... Ja z wyzywaniem się od żydów na śląsku spotykam się równie często jak z wyzywaniem od goroli.
Nie rozumiem problemu. Z nazywaniem siebie samego Yiddo. Dla mnie był i jest to przejaw olania i wyśmiania właśnie tego pejoratywnego znaczenia określenia. I po troszę ideologi z tym związanej. Nie jestem antysemitą (choć dziś trudno nie byc za takiego uznanym), nie wierzę w Protokoły Mędrców i ine takie, nie spluwam na widok pejsów-więc określenie mnie mianem żydka nijak mnie nie obraża, nie dotyka, więcej, przyznając się do takiego miana chcę conajmniej obśmiać wrogość wobec Żydów etc.
Marcin,
jest w sumie jeden wyjątek: naprawdę jesteś Żydem, a przez lata nie nazywali cię Jew tylko Yid. Mniej więcej o to chodziło gościowi, który to wymyślił.
jest w sumie jeden wyjątek: naprawdę jesteś Żydem, a przez lata nie nazywali cię Jew tylko Yid. Mniej więcej o to chodziło gościowi, który to wymyślił.
Widzę, że rodacy Michnika i ich kibice zamierzają zrobić z meczów poprawne politycznie widowisko dla bogatych ludzi z popcornem. Skoro sami się nazywacie Żydami, to kibice Chelsea mają święte prawo mówić, że nienawidzą żydów - bo mówią o nienawiści do Totenhamu. Środowisko kibiców Chelsea było powiązane z ruchami nacjonalistycznymi, a więc otwarcie mówiącymi o spiskach żydowskich itd. To są derby i wybielanie ich z emocji jest bez sensu.
Ci, co głoszą te wszystkie żydowskie spiski to chyba bardziej oszołomy trochę a nie nacjonaliści. Polecam "Wahadło Foucalta" Eco-tam jest o spiskach wszelakich. Aapa, ale mnie też, poniekąd, o to chodzi, tylko nie do końca potrafię ubrać to we słowa. Właśnie obśmiewanie takiej pogardy-wyrażanej właśnie przez takie, nie inne okreslanie Żydów- mnie sie podoba.
Nie będę ci tłumaczył co mogą i gdzie są Żydzi, ale powtarzam to co napisałem wcześniej o derbach, które muszą mieć jakieś emocje i podteksty. I nie wiem jak jest w Anglii, ale w polskim nacjonalizmie jasno było mówione o Zydach.
Nie musisz mi nic tłumaczyć, ja wiem gdzie są i co mogą
Powtórzę się-zajrzyj do "Wahadła Foucalta".
O widzę, że kretyn i tu się wypowiedział. A co przygłupie powiesz o kibicach The Blues- Żydach? Dla niech też masz taka chorą odpowiedź niby znawcy?
aa Marcin, Wahadło Foucalta -super.
Czytaj dalej