Trener Tottenhamu, Mauricio Pochettino jest bardzo optymistycznie nastawiony do pracy ze swoim nowym klubem.
Mimo tylko dwóch zwycięstw w ostatnich dziewięciu spotkaniach, argentyński trener uważa, że najpóźniej za dwa lata drużyna zdobędzie ważne trofeum.
-Aby osiągnąć sukces, należy wiele wycierpieć. Potrzeba czasu i cierpliwości aby przetrwać złe chwile. Być może nadchodzą lepsze czasy dla drużyny. - przekonuje Pochettino.
-Jestem przekonany, że zdobędziemy wkrótce ważne trofeum. Może za pół roku, może za rok, może dwa lata. - gwarantuje szkoleniowiec Tottenhamu.
Trener Kogutów uznał, że potrzebuje również zaufania oraz czasu, by jego podopieczni zapoznali się z nowymi metodami szkoleniowymi. Wyraził też nadzieję, iż prezes Daniel Levy wykaże się podobną cierpliwością.
-Rozmawiałem z prezesem o przyszłości klubu. Wyraził się dość jasno i obaj spodziewaliśmy się trudnego początku. Mamy jednak możliwość zbudowania dobrego zespołu. - kontynuuje Argentyńczyk.
Pochettino obiecuje trofeum w przeciągu dwóch lat
23 października 2014
Eff_Spurs
1 min czytania
9 773
Dyskusja
Komentarze (5)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
O, i takie podejście lubię.
Niech uważa żeby przeciwko niemu się nie obróciły te słowa.
"...Może za pół roku, może za rok, może dwa lata." - Dyplomata
. A tak poważnie, to bardzo mocno trzymam za niego, jak i za całą drużynę kciuki. Ten rok traktuje jako przystosowanie się do nowego systemu gry itp. Oczywiście Święci pod wodzą Koeman'a wypalili od razu ale dajmy im jeszcze trochę czasu bo nie wydaje mi się by utrzymali ten poziom gry do końca sezonu. Chociaż, kto wie... Mnie i tak już pozytywnie zaskoczyli
.
Na razie wygląda to jak mydlenie oczu sternikom i kibicom naszej drużyny by dali MP czas na spokojną pracę . Mam nadzieję że faktycznie uda się choć by jakieś mniejsze trofeum wygrać na przestrzeni dwóch najbliższych lat .
O ile się nie mylę to AVB podobne rzeczy gadał
Zobaczymy, początek całkiem dobry, chociaż rewelacji też nie ma. Ale w meczy z Asteraasem widać było zaangażowanie, czyli jest jakiś progres w stosunku do np. meczu z Partizanem. Trzeba mieć nadzieję, że MP w miarę szybko ogarnie ten zespół i unikniemy zbyt wielu kontuzji.
Czytaj dalej