W sobotę o 18:30 Tottenham zagra na Old Trafford w szóstej kolejce Premier League. Spurs przystępują do tego spotkania z ostatniego, dwudziestego miejsca w tabeli — mają 2 punkty po pięciu meczach i bilans bramkowy minus sześć. Przerwa reprezentacyjna mogła być resetem, ale przyniosła też kilka nowych problemów.

Van Hecke i Van de Ven — kto będzie zdrowy?

Obaj podstawowi stoperzy wrócili z kadry Holandii z urazami. Jan Paul van Hecke nabawił się kontuzji stopy w wygranym 2:1 meczu z Serbią i wrócił do Hotspur Way w trakcie przerwy. Skala urazu nie jest jasna, ale w tym tygodniu obrońca miał trenować z zespołem.

Mickey van de Ven uszkodził nadgarstek w tym samym spotkaniu, gdy Luka Jović niefortunnie upadł na jego rękę. Holender zszedł z boiska, skarżąc się na zawroty głowy, choć selekcjoner zapewniał, że nie jest to poważny uraz. Aktualizacji od Roberto De Zerbiego wciąż brakuje.

Maddison wreszcie od pierwszej minuty?

James Maddison od powrotu po zerwaniu więzadła krzyżowego pojawiał się wyłącznie na krótkie wejścia z ławki, a później zmagał się z problemami z dyspozycją fizyczną. Ostatnie trzy tygodnie miały być dla niego kluczowe w dochodzeniu do pełnej gotowości.

De Zerbi nie ma w tym sezonie naturalnej „dziesiątki”. Próbował tam Conora Gallaghera i Mateusa Fernandesa, ale żaden z nich nie jest kreatorem tego typu. Pytanie brzmi, czy sobota będzie dniem pierwszego ligowego występu Maddisona w podstawowym składzie od ponad 17 miesięcy.

Kulusevski bliżej kadry meczowej

Dejan Kulusevski ostatni raz zagrał 11 maja 2025 roku z Crystal Palace i od tego czasu leczy skomplikowany uraz kolana. W ostatnich tygodniach przeszedł od zajęć indywidualnych do pełnych treningów z drużyną, a niedawno wziął udział w grze wewnętrznej na Hotspur Way.

Przy takiej przerwie powrót będzie dawkowany ostrożnie. Samo miejsce na ławce byłoby jednak sygnałem — De Zerbi podobnie prowadził Maddisona, przez kilka meczów trzymając go jako niewykorzystanego rezerwowego.

Pierwsze zwycięstwo i skład ataku

To dopiero drugi raz w historii, gdy Tottenham po pięciu kolejkach Premier League nie ma wygranej. Poprzednio zdarzyło się to w sezonie 2008/09 za kadencji Juande Ramosa, który po trzech kolejnych meczach bez zwycięstwa stracił pracę. Po drugiej stronie Michael Carrick też nie siedzi wygodnie — jego zespół ma tylko jedną wygraną więcej, stąd określenie „El Sackico”. Pocieszeniem dla Spurs może być bilans: United wygrali tylko jeden z ostatnich dziewięciu pojedynków tych drużyn.

Zostaje jeszcze wybór tercetu ofensywnego. De Zerbi może postawić na tych, którzy przez dwa tygodnie pracowali z nim na treningach — Savio, Mohammeda Kudusa i Dominica Solanke — albo na wracających z kadr w dobrej formie. Mathys Tel strzelił pięć goli w trzech meczach francuskiej młodzieżówki, a Omar Marmoush dołożył dublet dla Egiptu w spotkaniu z Sudanem Południowym. Przy takich problemach z wykańczaniem akcji to decyzja, która może przesądzić o wyniku.