Tottenham wydał latem klubowy rekord — 394 mln funtów na dziesięciu zawodników z doświadczeniem w Premier League. Wraz z tymi transferami runął wieloletni, narzucony samemu sobie limit płacowy, o którego zniesieniu mówił wcześniej dyrektor wykonawczy Vinai Venkatesham.

Skalę zmiany widać po kwotach transferowych. Jeszcze przed tym oknem najdroższym nabytkiem w historii klubu był Dominic Solanke za 65 mln funtów. Latem Spurs przebili tę sumę trzykrotnie: po 85 mln funtów kosztowali Sávio i Mateus Fernandes, a rekord wszech czasów padł przy Sandrze Tonalim za 100 mln funtów.

Marmoush na szczycie, ale z gwiazdką

Capology podaje, że najwyższą pensję w kadrze pobiera Omar Marmoush — 250 tys. funtów tygodniowo, czyli 13 mln funtów rocznie. Egipcjanin jest na razie wypożyczony z Manchesteru City i jego wynagrodzenie odzwierciedla warunki z poprzedniego klubu. Po ewentualnym transferze definitywnym kwota może nieco spaść.

Drugie miejsce zajmuje Tonali z 200 tys. funtów tygodniowo, tuż za nim Xavi Simons — 195 tys. Podium zamyka więc dwóch letnich nabytków, a najwyżej notowanym zawodnikiem z wcześniejszego składu jest James Maddison ze 170 tys. funtów.

Pełna lista tygodniowych zarobków

  • Omar Marmoush — 250 tys. funtów
  • Sandro Tonali — 200 tys.
  • Xavi Simons — 195 tys.
  • James Maddison — 170 tys.
  • Conor Gallagher — 160 tys.
  • Mohammed Kudus, Marcos Senesi, Pedro Porro — po 150 tys.
  • Dominic Solanke — 140 tys.
  • Sávio — 130 tys.
  • Micky van de Ven — 120 tys.
  • Dejan Kulusevski — 110 tys.
  • Mykhailo Mudryk — 100 tys.
  • Richarlison — 90 tys.
  • Ben Davies — 80 tys.
  • Destiny Udogie, Archie Gray, Rodrigo Bentancur — po 75 tys.
  • Antonin Kinsky, Lucas Bergvall — po 60 tys.
  • Mathys Tel — 55 tys.
  • Wilson Odobert — 40 tys.
  • Brandon Austin — 15 tys.

Czego jeszcze nie wiadomo

Zestawienie jest niepełne. Capology nie opublikowało jeszcze danych o pensjach pięciu letnich transferów: Andrew Robertsona, Mateusa Fernandesa, Martina Dúbravki, Jana Paula van Hecke i Tosina Adarabioyo. Do listy trzeba więc podchodzić jako do obrazu częściowego.

Kontekst tych wydatków jest oczywisty — dwa sezony z rzędu Spurs kończyli tuż nad strefą spadkową, zmagając się z kryzysami kadrowymi i brakiem głębi składu. Klub, przez lata uchodzący za najoszczędniejszy w tzw. Wielkiej Szóstce, tego lata zerwał z tą reputacją zarówno przy kwotach transferowych, jak i przy kontraktach.