Już w najbliższą sobotę Tottenham na White Hart Lane zmierzy się w sparingowym spotkaniu z hiszpańskim Athletic Bilbao. Dla włodarzy Spurs to doskonała okazja do rozmów z napastnikiem zespołu z kraju Basków, Fernando Llorente, o jego transferze do Londynu.
Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że nowym napastnikiem Tottenhamu zostanie Mirko Vucinić z włoskiej Romy. Czarnogórzec ostatecznie zdecydował się jednak na transfer do Juventusu Turyn, odrzucając tym samym ofertę angielskiego klubu. Z tego też powodu właściciele "Kogutów" musieli poszukać nowego snajpera spełniającego ich wymagania i wydaje się, że takiego znaleźli w Hiszpanii.
Według najnowszych doniesień, Tottenham na Fernando Llorente może wydać nawet 25 mln funtów. Cena hiszpańskiego napastnika w dużej mierze zależeć będzie od tego, jak zaprezentuje się w najbliższym sparingu swojej drużyny przeciwko Spurs.
W poprzednim sezonie Llorente był najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny. W 38 występach hiszpański napastnik zdobył aż 19 bramek.
Llorente na Lane nie tylko po to, by zagrać w sparingu?
4 sierpnia 2011
Marcin
1 min czytania
9 614
Dyskusja
Komentarze (25)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Na miejscu naszych obrońców i bramkarza dałbym się wykazać Llorente. Byłby dużym wzmocnieniem i możemy mu zaproponować lepszą kase jak w hiszpani i również gramy w LE. Jest duża szansa na ten transfer. Na mojej liście życzeń jest zaraz po Forlanie. Ale trzeba najpierw kogoś spośród naszych napastników opylić.
Moim zdaniem najpierw powinniśmy go kupić. Może te szroty od nas zrozumieją, że Levy nie będzie czekał aż im się zechce poszukać klubu. Chyba, że chcą u nas zrobić "Klub Kokosa"
Trzeba stłuc dupsko Bilbao to może zobaczy z kim ma do czynienia.
Najważniejsze to wygrać za tydzień z Evertonem, potem MU i MC. a z Atletico poćwiczyć ostatnie detale przed sezonem.
Hiszpana powitalbym z otwartymi ramionami. Nie kojarze, zebym widzial go w akcji, ale pozytywne wypowiedzi osob znajacych sie na rzeczy wystarcza mi za rekomendacje. Oby okazalo sie, ze przy okazji przyjazdu Baskow, Levy sfinalizuje transfer "Jorente" (bo chyba tak czyta sie jego nazwisko)
Pilkarsko troche wyzej cenilem Vucinicia, ale Llorente takze nie ma co porownywac z naszymi tuzami.
Halabala, chyba 'ziorente'
Wikibooks mówi, że 'll' wymaiwa się "tak jak hiszpańskie ll (lj albo wręcz j)". Z kolei na blogu o jezyku baskijskim nie ma nic o "ll". Więc chyba Jorente/Ljorente będzie OK.
jestem bardzo na tak ! Oby, oby...a apropo wymowy to halabala ma rację, LL czytamy jako J.
Mam nadzieję, że bieg wydarzeń po meczu z Athletikiem pozwoli mi znów uwierzyc w naszego prezesa/trenera bo ostatnie dwa okienka ( cud z rzutem na taśmę z VdV uwazam za szczęślwy zbieg okoliczności ) sprawiły utratę wspomnianej wiary. Jesli wszystko potoczy sie po naszej mysli tzn zostanie przedstawiony jako nasz nowy nabytek oszaleje ze szczęścia. Znam go praktycznie z magazynu La liga ale jestem zakochany w jego umiejetnościach. Szkoda tylko,że on jest tak przywiazany do kraju Basków...
Oby to nie był transfer al'a Torres do CFC... Jest dość drogi. Ale jeśli klub chce pokazać Modriciowi i Bale, że celem jest TOP4 i w konsekwencji LM - to dawać go!! to będzie idealny sygnał - gość ma znane nazwisko i 19 goli robi wrażenie.
ja tam na to patrzę z przymrużeniem oka. to tylko domysł reportera. zero wypowiedzi ani nic. czcze gadanie rodem z naszego tematu na forum
)
Subiektywnie to bardzo gościa lubię, ale nie mam dobrych przeczuć co do niego na WHL. Tak samo Torres to jeden z moich ulubionych graczy, a nędza ogarnęła go straszna. Chyba naprawdę jesteśmy mocno zdesperowani. W każdym razie podpis pod zdjęciem na Wiki fajny: Llorente (right, with number 16, marked by Peter Crouch) moments before his first goal for the Spanish national team.
Jeśli wiecie,gdzie będzie puszczany mecz to wstawiajcie linki
A co do Jorente czy Ziorente, to pewnie zależy od regionu. W takim regularnym hiszpańskim LL to J, tak jak mielismy kiedyś Rckiego Vill(j)e. Jak to będzie w euskara to już się nie wypowiadam, bo raz, że nie wiadomo skąd się ci Baskowie wzięli, to jeszcze maja z 10 dialektów. Zresztą wspomniany wcześniej "regularny Hiszpański" tez chyba nie istnieje, bo to tak naprawdę zlepek kilkunastu autonomicznych regionów. Do tego jeszcze cała Ameryka Południowa i Meksyk. Tomasz Wołek pewnie przeczytałby Ziorente.
"Jorente" lepiej brzmi, "Ziorente" jest jakies takie...malo powazne 
trochę nie w temacie, ale skoro na stronie nie ma żadnego (sic!) artykułu to wpiszę swoje żale tutaj: szkoda, że nie trafiliśmy na Legię! byłaby okazja obejrzeć Spurs (nawet drugi garnitur) w Polsce. no cóż, może w kolejnej rundzie
co wymowy Llorente - coś pomiędzy "ziorente" a "jorente" wymówiłby madrytczyk. co do wymowy w kraju basków, to moim zdaniem będzie to po prostu "jorente", jako, że jest to nazwisko hiszpańskie a nie baskijskie.
na koniec merytorycznie: to świetny napastnik! z tego co jest dostępne na rynku nie widzę lepszego.
Jeszcze raz o wymowie bo mnie zaciekawiło-z fejsbukowej strony Fernanda: "Fernando Llorente Torres (Spanish pronunciation: [ferˈnando ʎoˈɾente]".
Taa, jeśliście cieakwi to se sami zobaczcie, się znaczki pomieszały.
własnie najważniejsze: on też jest fernando torres 
Tak się napalacie na tego zawodnika że niby przyjedzie do Londynu i u nas zostanie. Ale jakoś rok temu jak przegraliśmy z Villarreal 1:4 to jakoś nic to nie wniosło do transferu Rossiego(mimo jego trzech bramek) więc podchodziłbym do tego bardziej z zimną głową.
http://www.magictv.co/
http://www.magictv.co/ <- mecz tu
Czytaj dalej