- Moja żona za miesiąc urodzi nasze pierwsze dziecko, dlatego też chciałem zostać z nią - powiedział w wywiadzie dla Mirrora Niko Kranjcar, pomocnik Tottenhamu i reprezentacji Chorwacji.
- Urodzi dziecko tu, w Anglii. Póki co zdecydowałem, że zostanę tu z rodziną i dobra oferta nie mogła zmienić mojej decyzji - opowiada Kranjcar. Chorwat w ostatnim okienku transferowym odrzucił propozycję przejścia do Werderu Brema.
Po przyjściu do zespołu w styczniu Stevena Pienaara pomocnik zdaje sobie sprawę, że jego czas w Londynie dobiega końca. - To jest dla mnie najtrudniejszy sezon. W trzech meczach reprezentacji strzeliłem pięć bramek. Czujesz, że grasz najlepszy futbol w swoim życiu i ciężko jest pogodzić się z tym, że nie grasz w klubie.
W ostatnim meczu ligowym z Boltonem Kranjcar niesamowitym strzałem z dystansu zapewnił w doliczonym czasie gry trzy punkty Kogutom. - Nie sądzę, że jeden gol zmieni moją sytuację. Robię to przez cały sezon. Byłbym głupcem uważając, że skoro zapewniłem zwycięstwo z Boltonem, to zasługuję na grę.
- Nie cieszy mnie dostawanie pieniędzy za nic. Chcę grać w piłkę. W swoim życiu robiłem wszystko, żeby zostać zawodowym piłkarzem. Nie chcę tylko siedzieć na ławce rezerwowych i dawać powody do żartów moim kolegom - mówi Chorwat.
- To jest piłka. Trener podejmuje swoje decyzje. Nigdy nie pytałem go dlaczego mnie nie wystawia - zapewnia Kranjcar. - Każdy myśli o sobie, że jest najlepszy na świecie, ale to menedżer podejmuje decyzje. Są one bardzo trudne patrząc na to, jak bardzo utalentowany i silny mamy skład - kończy.
Kranjcar: Zostałem w Tottenhamie z przyczyn rodzinnych
7 lutego 2011
Iwan
2 min czytania
8 126
Dyskusja
Komentarze (9)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Wiem, że to Mirror, ale wrzuciłem. Kurde, Niko to naprawdę zajebisty koleś musi być. Z jednej strony wkur***ny, z drugiej pokorny. Nie strzela focha tylko realistycznie już wie, że na 99% będzie musiał odejść. Ale nie romanuje i to się chwali!
inteligentny i poukładany
"nie romanuje" - pięknie tu ująłeś ginola 
"Nie romanuje" hahahahaha. Pienaar gra na razie bardzo fajnie, Kranciara w poprzednim sezonie udowodnił że warto na niego stawiać (choć w tym sezonie juz tak kolorowo nie jest), Lennon i Bale nie do wygryzienia, Modrić z VdV też. Trochę nam się graczy z wysokiej półki nazbierało. Na szczęście to kłopot Redknappa jak to uporządkować. A jak to uporządkuje wszyscy wiemy 
tak po trochu romanuje, tylko jest bardziej dyplomatyczny
ale rzeczywiście ambitny skurczybyk - mam nadzieję, że jeszcze u nas trochę pogra
Nie wielu jest takich, którzy sławę potrafią związać z życiem rodzinnym, dlatego jest tak dużo rozwodów na świecie z wieloma znanymi osobami, ale widać, że Niko to równy gość.
To niestety trochę wina HR, że mając szeroki skład wystawia zawsze tą samą jedenastkę. Gdyby nie kontuzje to wszystkie mecze rozgrywalibyśmy w takim samym zestawieniu. Myślę, że nie tędy droga.
Takiemu człowiekowi trzeba dawać więcej szans, ale powinien się też nauczyć gdy na innych pozycjach niż lewej pomocy bo przecież Bale'a ze składu nie wygryzie. Jakby umiał grać jako środkowy pomocnik to czego nie? Wolałbym jego niż Palaciosa. Życzę mu jak najlepiej!
Kurde jeśli ta wypowiedź jest prawdziwa to widzę że Niko naprawdę jest świetny facet. Już dawno nie widziałem tak przemawiającej do mnie wypowiedzi. Najbardziej spodobał mi się ten fragment gdy mówi: "Każdy myśli o sobie, że jest najlepszy na świecie". No idealnie to podsumował, widać że jest to typ któremu woda sodowa do głowy raczej nie uderza. Bardzo twarda ta wypowiedź, czegoś takiego się po nim nie spodziewałem. No to teraz jeszcze bardziej go polubiłem
Julkos piszesz że powinien się nauczyć grać na środku pomocy tak? To przypominam że w reprezentacji, Portsmouth i nawet u nas Niko bardzo dobrze sobie tam radzi. Problem w tym że jesli wystawimy go w środku to nasza pomoc miałaby wyglądać tak: Bale, Modrić, Niko, Lennon i jeszcze Rafa. Czy uważasz iż nasza druga linia powinna być właśnie tak zestawiona? Już widzę co się będzie działo na tyłach 
Czytaj dalej